Wednesday, September 17, 2014

I'm like them/Jestem jak oni

Most of the oil we have in Italy is of bad quality. The best oil you can find is called light sweet crude.” Maria Rita d’Orsogna said. “But in Italy, we have exactly the opposite: heavy sour crude. That means a lot of impurities.” A couple of months ago I felt toxic vapours in our apartament. To overcome the feeling of hopelessness, I did some Internet research.
 
I’ve learned one thing during my years of activism” – D'Orsogna says on her blog. “If the protest is organized and people are informed and determined they will succeed.” She fights to stop oil extraction in her native Abruzzo. Basilicata where we live is an example of ecological mayhem. An extraction program went ahead, our town smells of sulphur.

My friend A. spoke literally no English when he went to England. “My husband is getting famous now! He was working today with our local MP teaching her how to make bread - they should be tonight on the local BBC news in the Somerset Gazette.” – Posted his wife on fb. D’Orsogna is right: all it takes is a first step... But the people in our town don't believe that they can solve the problem.

Większość włoskiej ropy jest złej jakości. Najlepsza ropa zwana jest lekką.” – mówi Maria Rita d’Orsogna. „Ale we Włoszech mamy ropę ciężką, jej przeciwieństwo. Oznacza to dużo zanieczyszczeń.” Parę miesięcy temu poczułam toksyczne opary - "la puzza" w naszym mieszkaniu. Aby pozbyć się uczucia bezradności, zaczęłam poszukiwania w Internecie.

Czego się nauczyłam podczas lat aktywizmu – pisze D'Orsogna na blogu – To że jeśli protest jest zorganizowany a ludzie poinformowani i zdeterminowani, to zwyciężą.” Walczy o zaprzestanie wydobycia ropy w rodzinnym Abruzzo. Przykładem ekologicznego okaleczenia jest Basilicata, gdzie mieszkamy. Wdrożono program odwiertów, nasze miasteczko śmierdzi siarką.

Mój znajomy A. nie mówił po angielsku, gdy przyjechał do Anglii. „Mój mąż robi się sławny! Dziś pracował z lokalną parlamentarzystką: uczył ją pieczenia chleba. Powinni być wieczorem w BBC i w Somerset Gazette.” – napisała jego żona na fb. D’Orsogna ma rację: wszystko, czego trzeba, to zrobić pierwszy krok. Ale ludzie nie wierzą, że mogą rozwiązać problem.

No comments:

Post a Comment