Tuesday, August 23, 2022

Shit power/Moc gówna

 “We either make ourselves miserable, or we make ourselves strong. The amount of work is the same” – Carlos Castaneda wrote. Actually we have strenght, but immobilised by faith in the magic power. It all comes down to the simple shit. If we want to get back our power, we need to touch it. We get rid of it without even looking, convinced that it represents evil. We confirm existence of the power which changes something good (our food) into a bad thing. Our thinking is based on the rule “I cannot love.” So, I cannot love shit – it’s bad – there is a power that changes good into bad.

The bad news is that you made it! So every time that you go to the toilet, you agree that you cannot love yourself. The same mysterious force, which decided that our shit is bad, makes recommendations everywhere. Metaphorically speaking, it changes everything into shit. Catholics could say: I cannot love Muslim – Muslim is bad (shit). I cannot love rubbish bin – it’s bad (shit). I cannot love a cat with one eye – it’s bad (shit). The rule tells you who we need to love. That’s particularly cruel: the proof is homosexual Michał Witkowski. The writer accepted his sexual orientation, but for thirty years he suffers from major depression.

The secret is to cast some doubt on the holy rule that our shit is bad. It’s just a matter of believe: you’ll understand if you touch your poo. The power which changes good into bad will loose his strenght of words. I did it: now, I can love rats, sick cats, and even devil. My poo is all right, but when I look at it I see “devil.” According to the rule, I confirm that the “shit power” is real. All belief in evil is based on the shit, believe me. Well, I confirm that I can love my poo… It’s force over me diminished, but not disappeared.

Uczyń siebie nędznym albo silnym. Nakład pracy jest taki sam” – napisał Carlos Castaneda. Tak naprawdę mamy siłę, paraliżuje ją wiara w moce magiczne. Wszystko sprowadza się do prostego gówna. Jeśli chcemy odzyskać siłę, musimy go dotknąć. Pozbywamy się go bez patrzenia w dobrej wierze, że reprezentuje coś złego. Potwierdzamy istnienie magicznej siły, która zmienia coś dobrego (jedzenie) w zło. Nasze myślenie opiera się na zasadzie “nie mogę kochać.” Na przykład, nie mogę kochać gówna – jest zło – jest siła, która dobro w zło zmienia. Niedobra wiadomość to ta, że kupę sam zrobiłeś! 

Za każdym razem, gdy korzystasz z toalety, potwierdzasz że nie możesz kochać siebie. Tajemnicza siła, która decyduje że kupa jest niedobra, wydaje zarządzenia wszędzie. Metaforycznie mówiąc, zamienia wszystko w gówno. Katolik może powiedzieć: nie mogę kochać muzułmanina – jest zły (gówno). Nie mogę kochać kota z jednym okiem – jest zły – (gówno). Reguła mówi nam, kogo mamy kochać. To szczególnie okrutne, dowodem jest homoseksualny pisarz Michał Witkowski. Pisarz zaakceptował orientację seksualną, lecz od trzydziestu lat cierpi na ciężką depresję.

Sekret w tym, żeby poddać w wątpliwość świętą regułę, że gówno jest niedobre. To tylko kwestia wiary: zrozumiesz to, jeśli jej dotkniesz. Zrobiłam to: mogę kochać szczury, chore koty a nawet diabła. Moja kupa jest w porządku, kiedy na nią patrzę widzę “diabła.” Zgodnie z tą zasadą, potwierdzam że “gówniana siła” jest prawdziwa. Cała wiara w zło opiera się na gównie, uwierzcie. Potwierdzam, że mogę kochac kupę… Jej moc nade mną się zmniejsza, nie zniknęła jednak.


No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.