Sunday, March 24, 2013

Communism in Italy/Włoski kominizm


I find it hard not to take the photos in the office at Pisticci. There are seven calendars on the wall: three for 2012, four for 2013 and two pictures of Saint Pio and Saint Madonna (underneath someone placed some artificial flowers). Female official is using one finger to write something on her computer.

She’s complaining: "O can’t understand it! Who can explain how could I print the pages?" I wanted to ask her a simple question once but she wouldn't let me to finish the question. "I do not know, I only do the tokens!" I had no doubt - she had no intention to find it out, making sure, that the suppliant would leave her alone and she wouldn't have to explain anything.

The female clerk, about fifty years old was living in the communist paradise, which Polish missed so much in difficult Nineties. She's responsible for nothing, the job is easy, her wage is certain - the days are passing by, marked off in seven calendars, and every day is taking the clerk from Pisticci closer to her pension...


Z trudnością powstrzymuję się od robienia zdjęć w urzędzie w Pisticci. Na ścianie pokoju wisi siedem kalendarzy: trzy na rok 2012, cztery na 2013. Ponadto, dwa obrazki ze świętym ojcem Pio i Matką Boską (pod nim umieszczono mały bukiet sztucznych kwiatów). Urzędniczka palcem jednej ręki pisze na komputerze.

Kto to zrozumie! Kto mi powie, jak się drukuje teraz?” – narzeka. Raz chciałam zadać jej proste pytanie – nie pozwoliła mi nawet dokończyć zdania. „Nic nie wiem, ja tylko bony wydaję!” – rzekła. Nie miałam wątpliwości, że nie ma najmniejszej ochoty się dowiedzieć. W ten sposób petenci oszczędzą jej wysiłku tłumaczenia.

Pani urzędniczka, na oko pięćdziesięcioletnia, znajduje się w komunistycznym raju, za którym tak tęsknili Polacy w trudnych latach dziewięćdziesiątych. Żadnej odpowiedzialności, prosta praca, pewna pensja – kolejne dni, odmierzane siedmioma kalendarzami na ścianach zbliżają urzędniczkę z Pisticci do emerytury…


Thursday, March 14, 2013

La donna cannone


He was one of the guys that you wouldn't notice in the empty swimming pool, like they say. Everyone was surprised when he started dating that girl. One day I was going to the church and so would they. "F... hell, my nose is running!" – She said. He offered her a tissue. She used it and then placed into his pocket. 
stacieturnerphotography.com

"Give me your hand, will you?" – He asked. It was then that I understood how great his love was. She was gone soon after and forgot him, but he never did. He's still in the same place where she left him - with his broken heart and the bottle of cheap alcohol. TRUE LOVE it's something difficult to explain. Like the Song: "La donna cannone."

My love, I will hold your hands in my hands
and I will bring you into my heart without a word
And I will have no fear
even if I wasn't as beautiful as you say.
But we will fly across the sky, flesh and blood,
we won't come back.
And we'll fly away without any hunger or thirst

without wings and without nets.” (lyrictranslate.com)

Był to chłopak, którego nie dostrzega się na dnie pustego basenu, jak mówią. Wszyscy byli bardzo zdziwieni, gdy zaczął spotykać się z tą dziewczyną. Pewnego dnia szłam do kościoła; oni również. "K... z nosa mi cieknie!" – powiedziała. Podał jej chusteczkę; wysmarkała nos, po czym włożyła mu ją do kieszeni.

"Daj mi rękę, dobrze?" – poprosił. Wtedy zrozumiałam, jak bardzo ją kochał. Niedługo potem odeszła i zapomniała o nim, ale on pamiętał. Pozostał na zawsze w miejscu, gdzie go zostawiła ze złamanym sercem i butelką taniego alkoholu. PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ trudno jest wytłumaczyć - jak piosenkę "La donna cannone."

W dłonie, kochany, ujmę cię w dłonie
I bez słowa uniosę w moje serce
I nie będę się bała
Ze nie będę tak piękna, jak mówisz ty
Lecz polecimy w niebo w ciele i kości
Nie powrócimy już...
I bez głodu, i bez pragnienia

Bez skrzydeł, bez gniazda odlecimy stąd”.

Thursday, March 7, 2013

To vote or not to vote/Głosować czy nie głosować


There were elections in Italy a couple of weeks ago. "Danka, do you know our Silvio? He's the one that can save the country!" - E. told me. "All the politicians would tell you about the taxes to pay, he's the only one that wouldn't!" After the elections E. told me: "Our Silvio has won!" It looks that the key to his victory seems to be the tax indeed.
Źródło: Internet
Italy is suffering the consequences of the crisis. Silvio's "no - tax" government was gone and the new Prime Minister Monti started new politics, full of renouncement. Before the last elections, Silvio promised to give back that tax for second and other houses. It worked well. I wanted to tell E.: “I'm from Poland, an ex-communistic country!”

But I don't see the difference between your country and mine. No work, no prospect for the young people. You are happy as the person who was governing for the last 20 years is back again?". I'm not voting since 2005 but in Italy I've found my ideal candidate. He's gay, socialist and ecologist. If only I could vote in Italy!

Parę tygodni temu odbyły się wybory we Włoszech. "Danka, znasz naszego Silvio? Tylko on może uratować ten kraj!" - powiedział E. "Wszyscy politycy mówią o podatkach, on jeden nie!" Po wyborach E. poinformował mnie: "Nasz Sylwio wygrał!" Zdaje się, że kluczem do tego zwycięstwa są podatki.

Włochy cierpią konsekwencje kryzysu. Rząd "nie - podatkom" Silvio odszedł, a premier Monti rozpoczął nową politykę, pełną wyrzeczeń. Przed ostatnimi wyborami Silvio obiecał oddać podatek za drugi dom i kolejne - i wygrał. Chciałam powiedzieć E.: "Pochodzę postkomunistycznej Polski!”.

Nie widzę jednak żadnej różnicy pomiędzy twoim krajem i moim. Nie ma pracy ani perspektyw dla młodych. Cieszysz się, że osoba, która od 20 lat była w rządzie wraca do władzy?”. Nie głosuję od 2005, ale we Włoszech znalazłam idealnego kandydata. Jest gejem, socjalistą i ekologiem. Gdybym jeszcze mogła tu głosować!