Sunday, October 26, 2014

A Command Economy/Gospodarka planowa

 “What is it: a many-legged creature that is at least 20 meters long and eats meat yet has to make do with potatoes? The queue in front of the meat store!” “A Command Economy” game includes description of Poland during the 1970s. Shop shelves were often bare, it was normal to have to join a long queue to get whatever goods are available.

You might have taken time off from work, rotating with a brother or sister, to stand in line. There were even queue rules like mothers with small children got to go first: people temporarily borrowed small children. Food lines ended when I was 12, but not without a trace. “Queue swindler” is still alive.

I went to Poland for a couple of weeks recently; one day I was queuing in a meat store. After 20 minutes or so it was my turn – I wanted to buy a chicken breast, when a woman behind me started: “Can you give me…” Usually I’d say nothing, but that time I said no to “Queue swindler.” The very first time I won in a “Queue game.”

Co to jest: ma mnóstwo nóg, co najmniej 20 metrów długości i je mięso, ale zadowoli się kartoflami? Kolejka koło sklepu mięsnego!” Gra „Gospodarka planowa” zawiera opisy Polski z lat 70. Sklepowe półki świeciły pustkami, rzeczą normalną było stanie w długich kolejkach, by dostać jakiekolwiek produkty.

Trzeba było zwolnić się z pracy, wymieniać z bratem lub siostrą by nie stracić miejsca w kolejce. Istniały reguły, np. matki z małymi dziećmi miały pierwszeństwo. Czasami ludzie pożyczali sobie maluchy. Kolejki skończyły się gdy miałam 12 lat, pozostawiły jednak ślady. „Kolejkowy chytrus” jest ciągle żywy.


Pojechałam do Polski na 2 tygodnie ostatnio. Pewnego dnia stałam w kolejce w sklepie mięsnym. Po około 20 minutach nadeszła moja kolej – chciałam kupić pierś kurczaka, gdy kobieta za mną zaczęła: „Może mi pani podać…” Zazwyczaj dawałam spokój; tym razem powiedziałam nie kolejkowemu chytrusowi. Po raz pierwszy wygrałam w grze "Kolejka.”


Sunday, October 19, 2014

Sad corridor/Smutny korytarz

Nobody’s speaking a little louder on the hospital corridor. Healthy visitors walking with their sick kith and kin seem to be the same down-hearted. Despite of the burden of illness, everyone tries to cover their anxiety. Pretending normality is normal. Someone has left some leaflets on the “sad corridor”.
Źródło: Internet
 Tips for curing premature ejaculation” – it says. An elderly patient with big belly, sticking out dressing-gown is pulling the door with “Echocardiography Examination” on it. “I just want to pee!” – He said. Absurd, ridiculous, tragic – what the life is? A story from Anthony de Mello’s “Wake up!” An old man is bed-bound. He’s home alone one day.

He can see his old enemy coming to him. The old man cannot move: his arch enemy is entering into the bedroom. “So, you’re alone, nobody will help you! There is nothing you can do!” – He says. “Yes it is! I can wake up!” – The old man smiles. Whatever “waking up” means, it can be a great comfort sometimes.

Nikt nie odważa się mówić głośniej na szpitalnym korytarzu. Zdrowi odwiedzający i ich zabiedzeni krewni wydają się tak samo przygnębieni. Pomimo ciężaru choroby, każdy stara się ukryć niepokój. Udawanie normalności to norma. Ktoś zostawił ulotki na „smutnym korytarzu” - „Wskazówki w leczeniu przedwczesnego wytrysku.”

Pacjent-staruszek z wielkim brzuchem, wystającym spod szlafroka szarpie za drzwi na napisem „Badanie echokardiograficzne.” „Chciałem się tylko odpryskać!” – mówi. Absurdalne, śmieszne, tragiczne – jakie jest życie? Opowieść z „Przebudzenia” Anthony de Mello.” Stary człowiek jest przywiązany do łóżka. Pewnego dnia zostaje w domu sam.

Widzi starego wroga, który zbliża się do niego. Staruszek nie może się ruszać: nieprzyjaciel wchodzi do sypialni. „Jesteś sam, nikt ci nie pomoże! Nic nie możesz zrobić!” – mówi. „To nieprawda: mogę się obudzić!” – uśmiecha się starzec. Cokolwiek oznacza „przebudzenie,” może być wielką pociechą czasami.

Thursday, October 2, 2014

About fireflies/O świetlikach

Animated film “Grave of the Fireflies” Isao Takahata’s: the firebombing made homeless two children from Kobe. Seita is a teenager, and his sister Setsuko is 4. Their father is serving in the Japanese navy, and their mother dies horribly burned. Setsuko and Seita move in with a distant aunt, who allows them to stay but but she’s cruel about the need to feed them.
 
Seita finds a hillside cave where they can live; he’s forced to steal from local farmers and loot homes during air raids. Despite his efforts Setsuko is suffering from malnutrition. With no help from the doctors, Setsuko dies much to his brother’s despair. Seita cremates Setsuko, and puts her ashes in the fruit tin which he carries until his own death in a train station a few weeks later.

In the opening shot, an emaciated boy falls over dead. “September 21, 1945: That was the day I died.” - His ghost informs us. Akiyuki Nosaka, the author of the novel survived the war, but his little sister died indeed. When we lose someone dear to us, we’re dying somehow. Still, we keep living. If death is a tragedy, life must be worth something.


Animowany film “Grobowiec świetlików” Isao Takahaty: bomby zapalające czynią bezdomnymi dwoje dzieci z Kobe. Seita jest nastolatkiem, jego siostra Setsuko ma 4 lata. Ojciec służy w japońskiej marynarce, matka umiera straszliwie poparzona. Setsuko i Seita wprowadzają się do ciotki, która pozwala im zostać, lecz jest bezwzględna w sprawie żywienia.

Seita znajduje jaskinię, gdzie mogą mieszkać; jest zmuszony okradać rolników oraz domy podczas nalotów bombowych. Pomimo wysiłków, Setsuko choruje z niedożywienia. Umiera pozbawiona pomocy lekarskiej, ku rozpaczy brata. Seito kremuje zwłoki; prochy umieszcza w puszce po cukierkach, którą przechowuje aż do śmierci na stacji kolejowej parę tygodni później.


W pierwszej scenie filmu wynędzniały chłopak pada martwy. „21 wrzesień 1945: tego dnia umarłem.” – informuje jego duch. Akiyuki Nosaka, autor powieści, przeżył wojnę, jego siostrzyczka zmarła. Kiedy tracimy kogoś bliskiego, sami też umieramy. Kontynuujemy jednak żyć. Jeśli śmierć jest tragedią, życie musi być coś warte.