Wednesday, July 31, 2013

Stronger one/Silniejsza


Since very young age, I. was a trouble. She couldn't resist men and alcohol - her whole life she would put her hair down. She shattered her mother's heart, the husband divorced her, and the kids were brought up by someone else. Recently she got ill. Everyone thought that her body, wrecked by years of drinking wouldn't cope, but she's doing well.
 
She was back to her tiny little hut and "bad life". I saw her last month: she looked well. We chatted a bit - I. revealed a story which happened recently in the village. I listened to her, looked at tiny, simple hut - I.'s home and I thought: "How strong you are!" Irena's story made me think about one of the women photographed by Chris Arnode.

On his Facebook page he posted also her poem:
Don’t worry if I seem tired and weak,
It’s just my soles are worn from hustling in these streets.
Don’t worry about me,
Because I am a survivor,
I’ll always eat.”

Think it takes a lot of strength to live "bad life."

I. sprawiała kłopoty od młodego wieku. Nie umiała się oprzeć alkoholowi i mężczyznom - całe jej życie było wielką imprezą. Złamała serce matki, mąż się z nią rozwiódł, dzieci zostały wychowane przez kogoś innego. Ostatnio zachorowała. Wszyscy sądzili, że jej ciało, osłabione latami picia, nie poradzi sobie z chorobą, lecz wyzdrowiała.

Wróciła do malutkiej chatki i "niedobrego życia." Spotkałam ją niedawno. Wyglądała dobrze; rozmawiałyśmy przez chwilę. Opowiadała historię, jaka wydarzyła się niedawno na wsi. Słuchałam, patrzyłam na skromną chatkę - jej dom i myślałam : "Jesteś naprawdę silna!" Historia I. przypomniała mi jedną z kobiet fotografowanych przez Chrisa Arnode.

Na swojej stronie Facebook umieścił również jej wiersz:
Nie przejmuj się.
Nie przejmuj się, jeśli widzisz, że płaczę,
Po prostu wyrzucam z siebie całą frustrację.
Nie przejmuj się, jeśli słyszysz, że krzyczę: "Idź do diabła!"
Po prostu zmęczyło mnie słuchanie, jak mówi, bym milczała.
Nie przejmuj się, jeśli wydaję się słaba i zmęczona,
To moje stopy są zdarte od puszczania się na ulicach.
Nie przejmuj się mną,
Ponieważ przetrwam,
Zawsze będę jeść.”


Myślę, że do "niedobrego życia" trzeba wielkiej siły.

Monday, July 29, 2013

One dress, eight children/Jedna sukienka, ośmioro dzieci


One of my mum stories: once upon a time there was a guy who dumped his wife because she couldn't have kids. He divorced her and remarried. The day of the wedding his first wife prayed in the church. "Dear Lord, give him all the children in the world!". The prayer did work.
 
Soon after the second wife started becoming pregnant, and so she did every year. Blessed with so many children, the family had become extremely poor. The mother had only one dress - while pregnant, her huge belly was lifting it up in the front... I discovered a very similar story on Mail Online.

"A jobless couple are demanding a new four-bedroom council house (…). Mrs Flisher claims she cannot help getting pregnant and says they have needed a bigger home ever since they started their family eight years ago." The face of the poverty is always the same. And being poor with a lot of children it is often a real curse.

Jedna z historii mojej mamy: dawno temu pewien mężczyzna na wsi porzucił swoją żonę mówiąc, że jest bezpłodna. Rozwiódł się z nią i znowu ożenił. W dzień ich ślubu pierwsza żona modliła się w kościele: "Daj mu, Panie, wszystkie dzieci jakie są na świecie!" Modlitwa odniosła skutek.

Niedługo potem druga żona zaczęła zachodzić w ciążę; czyniła to rokrocznie. Pobłogosławiona licznymi dziećmi, rodzina zrobiła się nadzwyczaj uboga. Ich matka miała tylko jedną sukienkę - kiedy była w ciąży, duży brzuch unosił ją na przodzie... Ostatnio znalazłam podobną historię w Mail Online.

"Bezrobotna para domaga się nowego domu z czterema sypialniami na koszt podatników. (...) Pani Flisher twierdzi, że nie może nic zrobić, by nie zachodzić w ciążę i że potrzebują większego domu od kiedy stworzyli rodzinę osiem lat temu." Oblicze ubóstwa jest zawsze takie same; bycie biednym i posiadanie wielu dzieci to często prawdziwe przekleństwo.

Thursday, July 25, 2013

Truth and prejudice


There is a politician in my country who said that woman is good only to look after children and idiots. He also believes that woman shouldn't be working; it's a man's trade, as "mouse is very little and elephant is big." For sure there is a lot of prejudice between two sexes. "Man should never listen to a woman”.
Źródło: Internet

They want to make rules, but they make only a hell!” - My dad used to say. Are really men better? My aunt R. would say: NO. She taught me a bit about guys: “1. Men are like dogs, or like bulls. They are interested only in one thing. 2. The best way to defeat a guy: quick kick in the ball. 3. I would never have a meal made by a man. They don't wash their hands after going to the loo!”.

4. Man has got only half of the brain. It's his wife's job to tell him what to do”. I shared the last information with my husband. He wouldn't agree, but the longer I'm married, the stronger I believe that it's not rubbish... It also explains what Janusz Korwin-Mikke said. It’s a shame that his wife wouldn't control him properly!

Pewien polityk w moim kraju twierdzi, że kobiety nadają się tylko do opieki nad dziećmi i idiotami. Uważa również, że nie powinny pracować, to zajęcie mężczyzn, ponieważ "myszka jest mała, a słoń duży”. Z pewnością jest wiele uprzedzeń pomiędzy dwoma płciami. "Mężczyzna nie powinien słuchać kobiet!”.

Chcą rządzić, lecz czynią jedynie piekło!” - mówił mój ojciec. Czy mężczyźni naprawdę są lepsi? Moja ciocia R. rzekłaby: NIE. Nauczyła mnie co nieco na temat facetów: „1.Mężczyźni są jak psy, albo jak byki. Tylko jedno im na myśli. 2. Najlepszy sposób, by pokonać mężczyznę to kop w jajo. 3. Nie wolno jeść tego, co naszykuje mężczyzna. Nie myją rąk po sikaniu”.

4. Facet ma tylko pół mózgu. Jego żona musi mu mówić, co ma robić”. Podzieliłam się tą ostatnią informacją z mężem. Nie zgodził się z tym, jednak im dłużej jestem zamężna, tym mocniej jestem przekonana, że nie jest to takie głupie... Wyjaśnia to również słowa Janusza Korwin-Mikke. Szkoda, że jego żona nie kontroluje go, jak należy!

Tuesday, July 23, 2013

Rich and beautiful/Piękni i bogaci



For most of us, the story of our family would be sort of: there was an average girl, who married an average guy. Once our couple had their kids, they would refuse them small nice things, like toys and sweets - those are expensive. What did they transmit to your kids?

Źródło: Internet
The lesson is: we are poor people and we do not deserve any better. No sweets, no nice clothes... Transurfing says that this sort of thinking is the best way to make sure that one would always be poor. Think that one would never have any better if he won’t believe that he deserves it.

Just like Polish celebrity Doda - her parents "brainwashed" her. They would repeat to her daughter: you are the smarter, the most pretty and if someone is telling you that's not true - he's jealous. At young age Doda had become rich and famous. But they say that she’s extremely difficult to deal with!

Dla większości z nas, historia naszej rodziny wygląda tak: pewna skromna dziewczyna wyszła za mąż za równie przeciętnego człowieka. Kiedy nasza para doczekała się dzieci, często odmawiała im drobnych przyjemności: ciastek, zabawek – bo za drogie. Co przekazali swoim dzieciom? 

Lekcja wygląda tak: jestem zwykłym biedakiem, na nic dobrego nie zasługuję. Zero smakołyków, żadnych ładnych ubrań… Transefring mówi, że ten rodzaj myślenia to najlepszy sposób na spędzenie całego życia w biedzie. Jestem przekonana, że człowiek nie otrzyma nic dobrego, jeżeli nie uwierzy, że na to zasługuje.

Jak polska gwiazda Doda, której rodzice zrobili "pranie mózgu" powtarzając,że jest najpiękniejsza i najmądrzejsza, a jeżeli ktoś mówi inaczej, jest tylko zazdrosny. W młodym wieku została sławna i bogata. Mówi się jednak, że jest bardzo konfliktowa!

Saturday, July 20, 2013

Edek died/Edek zmarł



Edek and his wife Ola represented the old Okszów, which is gone now. Friendly and good - hearted, they were very well known and liked. Edek was my dad's best friend. My dad used to visit him daily. My father, Edek, Ola, Maryśka, Józefa "Jóśka" - all the people who are gone from Okszów forever - they shared certain passion for gossip.
Źródło: Internet

Today in Okszów everyone is like: "Mind your own business." When my dad and his friends were young, people wouldn't be watching TV in the evening - instead, they used to visit the others and have a long chats. Talking about the neighbours was the most natural thing in the world. People in old Okszów felt committed.

Their neighbours weren't strangers for them - talking about their life’s were like sharing it somehow. Transurfing says that there are many parallel realities in the universe. I do hope that there is old Okszów somewhere - for my dad, Edek and Ola. As for them, Okszów it wasn't the best place in the world. It was the only one.

Edek i jego żona Ola reprezentowali stary Okszów, którego już nie ma. Przyjacielscy i mili, byli powszechnie znani i lubiani. Edek był najlepszym przyjacielem mojego ojca. Tato odwiedzał go codziennie. Mój ojciec, Edek, Ola, Maryśka, Józefa "Jóśka" - wszyscy ci, którzy odeszli z Okszowa na zawsze - dzielili prawdziwą miłość do plotek.


Obecnie wszyscy w Okszowie trzymają się zasady: "Pilnuj swego nosa." Kiedy mój tato i jego przyjaciele byli młodzi, ludzie nie oglądali TV wieczorami - zamiast tego, odwiedzali się nawzajem i gawędzili. Rozmawianie o sąsiadach było najbardziej naturalną rzeczą pod słońcem. Ludzie w dawnym Okszowie czuli się związani.


Sąsiedzi nie byli dla nich obcymi - omawianie ich losów było rodzajem dzielenia się nimi. Transerfing mówi, że we wszechświecie istnieje wiele paralelnych rzeczywistości. Mam nadzieję, że jest też gdzieś dawny Okszów - dla mojego ojca, Oli i Edka. Jako że dla nich Okszów nie był najlepszym miejscem na świecie, lecz jedynym.