Friday, September 4, 2015

The sunny day/Słoneczny dzień

I remember the article about the woman dying of cancer. A friend went to visit her in the hospice. It was very hot outside and the fan was turned on. Terminally ill woman was sitting on her bed, looking perfectly happy. „Like in French Riviera, isn't it?” - She said, smiling. A few days before she passed away she enjoyed the sunny day – the present made her feel good.

Strange, isn't it? In Eckhart Tolle's book “The Power of Now” people can't get out of their own head. One identifies yourself with the past – it's the way to create our „ego”. We cannot forget our old problems because it will mean the loss of self. One keeps the past alive and is longing for the future, which hopefully will save him. Nobody is just being in the moment.

I took the book to the beach one week ago. I like walking and observing the people. „I cannot stand my sister!” - A woman revealed. - „She keeps calling me but it's only her to talk! So typical of her!” She looked upset despite the blue sky and lovely sea around. Strangely sometimes only knowing that we have very little to left makes us live in the moment.

Pamiętam artykuł o kobiecie umierającej na raka. Znajoma odwiedziła ją w hospicjum. Było bardzo gorąco na dworze i włączono wentylator. Śmiertelnie chora siedziała na łóżku, wyglądała na zupełnie zadowoloną. „Jak na francuskiej Rivierze, nie?” - rzekła z uśmiechem. Parę dni zanim odeszła cieszyła się słonecznym dniem – rzeczywistość sprawiała jej radość.

Dziwne, prawda? W książce Eckharta TollePotęga teraźniejszościludzie nie mogą się uwolnić od natarczywych myśli. Człowiek identyfikuje się z przeszłością – to sposób na budowanie naszego „ego”. Nie możemy zapomnieć o starych problemach, bo utracilibyśmy tożsamość. Podtrzymujemy przeszłość i marzymy o przyszłości, która powinna nas uratować.

Nikt nie żyje teraz. Zabrałam tę książkę nad morze tydzień temu. Lubię spacerować, obserwując ludzi. „Nie znoszę mojej siostry!” - opowiadała jakaś pani. - „Wydzwania do mnie i bez przerwy gada! To dla niej typowe!”. Wyglądała na rozzłoszczoną, pomimo błękitnego nieba i wspaniałego morza wokół niej. Dziwne, ale czasami dopiero świadomość jak mało nam zostało pozwala żyć w tym momencie, teraz.


2 comments:

  1. Tu i teraz jest dobre, nie piętrzy problemów

    ściskam

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda problemy są gdzie indziej:)

      Delete