Saturday, September 2, 2017

I ain't worse/Nie jestem gorsza

B. moved to Street from Bridgewater: she says the city has been hit by crime. The petite Pole works in the gym. “People would come and tell me: I was voting for Brexit but I have nothing against you!” - B. told me. I loved UK but even without anti-immigrant propaganda I felt a bit of an outsider. I've never learned to pronounce English words correctly, the same for my friends.

We would say that you can't loose your accent if you are an adult. Today it could lead to discrimination. “So I go out for a few drinks and come back home in tears cos by the end of lovely night I get a racial abuse! I'm seriously done with this bullshit I work 40 f*** hrs a week pay my taxes and I always have done!” - K. wrote on Facebook. “I ain't worse cos I'm Polish.”

English are persuaded that they don't need foreigners, but some politicians say the opposite. “Britain has been successful in recent years in part by becoming a mecca for some of the most talented, industrious people on earth. Not only have they boosted our economy, they have made Britain the most fascinating, liberal society on earth” - Tim Farron says.

B. przeprowadziła się do Street z Bridgewater: mówi, że miasto opanowała przestępczość. Drobna Polka pracuje na siłowni. “Ludzie przychodzili do mnie mówiąc, że głosowali za Brexit, ale nic do mnie nie mają!” - opowiada. Uwielbiałam Anglię, ale nawet bez antyimigracyjnej propagandy czułam się trochę obco. Nie nauczyłam się poprawnej wymowy, moi znajomi tak samo.

Mówiliśmy, że dorosły nie może się pozbyć akcentu. Dziś przyczynia się to do dyskryminacji. “Wyszłam na drinka i wróciłam do domu we łzach bo pod koniec świetnego wieczoru padłam ofiarą rasistowskiej napaści! Dosyć mam tych głupot, pracuję p***ne 40 godzin tygodniowo, płacę podatki, zawsze to robiłam!” - pisze K. na Facebook. “Nie jestem gorsza, bo jestem Polką”.

Anglicy dali się przekonać, że nie potrzebują obcokrajowców, ale niektórzy politycy mówią coś przeciwnego. “Wielka Brytania odniosła sukces w ostatnich latach, bo stała się mekką najbardziej utalentowanych, przedsiębiorczych ludzi na świecie. Nie tylko polepszyli naszą ekonomię, lecz uczynili Brytanię najbardziej fascynującym, wolnym społeczeństwem” - twierdzi Tim Farron.

2 comments:

  1. Niestety, mało kto w tych kwestiach interesuje się wynikami badań - ludzie wolą się emocjonować. A szkoda, bo symulacje ekonomiczne pokazują wyraźnie, że migracje pracowników są korzystne dla gospodarki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To elementarne jak mówił Sherlock Holmes;-) Jeśli jednak nasi zdolni Polacy wrócą do kraju, to też źle nie będzie. Pozdrawiam!

      Delete