Monday, July 29, 2013

One dress, eight children/Jedna sukienka, ośmioro dzieci


One of my mum stories: once upon a time there was a guy who dumped his wife because she couldn't have kids. He divorced her and remarried. The day of the wedding his first wife prayed in the church. "Dear Lord, give him all the children in the world!". The prayer did work.
 
Soon after the second wife started becoming pregnant, and so she did every year. Blessed with so many children, the family had become extremely poor. The mother had only one dress - while pregnant, her huge belly was lifting it up in the front... I discovered a very similar story on Mail Online.

"A jobless couple are demanding a new four-bedroom council house (…). Mrs Flisher claims she cannot help getting pregnant and says they have needed a bigger home ever since they started their family eight years ago." The face of the poverty is always the same. And being poor with a lot of children it is often a real curse.

Jedna z historii mojej mamy: dawno temu pewien mężczyzna na wsi porzucił swoją żonę mówiąc, że jest bezpłodna. Rozwiódł się z nią i znowu ożenił. W dzień ich ślubu pierwsza żona modliła się w kościele: "Daj mu, Panie, wszystkie dzieci jakie są na świecie!" Modlitwa odniosła skutek.

Niedługo potem druga żona zaczęła zachodzić w ciążę; czyniła to rokrocznie. Pobłogosławiona licznymi dziećmi, rodzina zrobiła się nadzwyczaj uboga. Ich matka miała tylko jedną sukienkę - kiedy była w ciąży, duży brzuch unosił ją na przodzie... Ostatnio znalazłam podobną historię w Mail Online.

"Bezrobotna para domaga się nowego domu z czterema sypialniami na koszt podatników. (...) Pani Flisher twierdzi, że nie może nic zrobić, by nie zachodzić w ciążę i że potrzebują większego domu od kiedy stworzyli rodzinę osiem lat temu." Oblicze ubóstwa jest zawsze takie same; bycie biednym i posiadanie wielu dzieci to często prawdziwe przekleństwo.

No comments:

Post a Comment