Wednesday, January 28, 2015

Groszek

Last summer I took my children to kids’ festyn next to supermarket at Okszów (yes we have one!). The owners of Groszek organized chalk drawings and other atractions. A woman was dealing the leaflets among the mothers. We started chatting: she told me about the courses for the adults and informed about care-assistant training.
 
 “It’s very popular! Once done, you’ll find a job abroad!” – She said. I told her that I did care assistant job in England. “It was all right but still it’s sad one cannot find a job in Poland!” – I said. I told her about my uncle: he worked at cement factory. Once it was sold to private employer, he fired almost all staff. My uncle’s son had to go to Ireland.

The woman wouldn’t agree with me. “Poles were were lazy, that’s why all the factories had to close!” – She said. I noticed that English are praising Polish employers, but she wouldn’t listen and left. I observed her while invited someone to her courses thinking that I’m becoming like my dad. Also he would always talk about politics and loved arguments.

Zeszłego lata zabrałam dzieci na festyn koło supermarketu w Okszowie (tak, mamy jeden!). Właściciele zorganizowali rysowanie kredą i inne atrakcje. Jakaś pani roznosiła ulotki między mamami. Zaczęłyśmy rozmawiać: opowiedziała mi o kursach dla dorosłych i poinformowała o szkoleniu na opiekuna osób starszych.

Jest bardzo popularny, bo zapewnia pracę za granicą!” – powiedziała. Wspomniałam, że pracowałam jako opiekun w Anglii. „Lubiłam to, szkoda jednak, że człowiek nie może znaleźć zajęcia w Polsce!” – rzekłam. Opowiedziałam o moim wujku: pracował w cementowni. Kiedy dostała się w prywatne ręce, nowy właściciel prawie wszystkich zwolnił. Syn wujka musiał jechać do Irlandii.

Kobieta nie zgodziła się ze mną. „Polacy się lenili, dlatego zamknięto fabryki!” – oznajmiła. Zauważyłam, że Anglicy chwalą polskich pracowników, ale nie chciała słuchać i odeszła. Patrzyłam, jak zachęca kogoś do swoich kursów, myślałam, że robię się podobna do ojca. Też zawsze rozmawiał o polityce i uwielbiał się kłócić.

4 comments:

  1. Kursy przydatne do pracy za granicą... ale Polacy się lenią dlatego zamykają fabryki. Jakby ostatni przykład z górnikami... oni się nie lenią, jedynie biurokracja i państwo zżera zyski... o to się można kłócić w nieskończoność

    kiss mila :) Groszek - ładna nazwa

    ReplyDelete
    Replies
    1. O górnikach nic nie wiem, nie jestem na bieżąco. Mniej więcej od 2004 trzymam się z daleka od informacji politycznych. Ale pokłócić się zawsze można:) Un abraccio cara

      Delete
    2. :) więc się nie kłóćmy :) ściskam i ja :)

      Delete
    3. Kiss z ciepłych (dzisiaj) Włoch.

      Delete