Tuesday, June 9, 2015

Big waves/Duże fale

I went for a walk at sunset. The weather was lovely and the bad smell from the factory was gone. I looked at the blue sky, thinking – what stops me from being happy? We get so wrapped up in our daily problems that happiness isn’t even “on the list”. One is doing his best to carry one with the life - and the load of the past.
 
Sometimes the past hurts but we keep thinking about it. We hold our old grudges and cannot let it go, making our bad past still alive. We strongly believe that we can’t be happy just like that. I’ll be happy when I’ll find a job or have a house - whatever but not now. We went at the sea few days ago. I walked around in shallow water when it rised up.

I’ll drown here!” – I panicked walking quickly towards waterside. After a while I turned away and looked at “dangerous” waves. Warm and lovely, they lashed peacefully in the sunlight. I was surrounded by friendly sea. I’d read that Froud’s son told him: “Dad, I’m not very happy!” “So be!” – Sigmund told him. Yeah, but the problem is…

Poszłam się przejść o zachodzie słońca. Pogoda była piękna, nawet smród z fabryki się ulotnił. Patrzyłam na błękitne niebo myśląc – co powstrzymuje mnie przed byciem szczęśliwą? Tak bardzo pozwalamy się omotać codziennej szarpaninie, że szczęścia nie ma nawet na naszej liście. Człowiek boryka się z codziennością – i z ciężarem przeszłości.

Czasami jest bolesna, ale i tak o niej myślimy. Czepiamy się starych uraz i nie pozwalamy im odejść, dając przeszłości nowe życie. Wierzymy, że nie możemy być szczęśliwi ot, tak. Będę szczęśliwy, jeśli znajdę pracę, kupię dom – cokolwiek, ale nie teraz. Pojechaliśmy nad morze parę dni temu. Chodziłam w płytkiej wodzie, kiedy ta się podniosła.

Utopię się tutaj!” – spanikowałam idąc szybko w stronę brzegu. Po chwili odwróciłam się i spojrzałam na „groźne” fale. Przyjemnie ciepłe, płynęły w promieniach słońca. Otaczało mnie przyjazne morze. Czytałam kiedyś, że syn Freuda powiedział: „Tato, nie jestem szczęśliwy!” „To bądź!” – odparł Sigmund. Tak, ale problem w tym, że...

4 comments:

  1. Piękne

    "syn Freuda powiedział: „Tato, nie jestem szczęśliwy!” „To bądź!” – odparł Sigmund"

    zabieram

    morze, ocean, uwielbiam słuchać, brodzenie to już nie dla mnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Brodzi kto pływać nie umie. Kiss:)

      Delete
    2. hehe, nooo kiedyś dużo pływałam... teraz widzę jak obchodzą mnie wszystkie morskie zwierzęta. Mam zbyt wielką wyobraźnię... więc moje stwierdzenie, to raczej, że nawet nie brodzę...

      Delete
    3. O lądowe stworzenia też się ocieramy, nie musimy ich sobie wyobrażać:)

      Delete