Thursday, November 10, 2016

Chinese Proverb/Chińskie powiedzenie

Italians often call anyone who is less than white „Marocchino” (Moroccan). Some time ago I met a woman who had fell in love with a man from Africa. About 40 and single, she had a good job and nice house. He was much younger, poor and good looking. „You're making the biggest mistake in your life!” - The people used to say, but she wouldn't listen and got married. 
englishrussia.com

The young husband moved in to her place. Unfortunately there wasn't happy ending. The „Marocchino” had robbed and dumped her. - twice. She couldn't handle the pain. Her depression spiralled out of control… “Experience is the name everyone gives to their mistakes.” – Oscar Wilde. It's true that mistakes help us grow and teach us a lesson.

Still, not everyone can „Fall down seven times, get up eight” (Chinese Proverb). Sometimes we look at someone's bad choices, and can't help but predicting catastrophe. We live in a world of bad decisions, but nobody wants to be told that he's wrong. Maybe the good advice is: „Follow your heart, but take your brain with you”.

Włosi często nazywają kogoś, kto nie jest całkiem biały „Marocchino” (Marokańczyk). Jakiś czas temu poznałam kobietę, która zakochała się w mężczyźnie z Afryki. Czterdziestoletnia i samotna, miała dobrą pracę i ładny dom. On był znacznie młodszy, przystojny i biedny. „Popełniasz największy błąd w życiu!” - mówiono, ale nie słuchała i wyszła za mąż.

Młody wybranek wprowadził się do jej domu, nie było jednak happy endu. „Marocchino” obrabował ją i porzucił – dwukrotnie. Nie radziła sobie z bólem, depresja wymknęła się spod kontroli… „Doświadczenie to imię, które nadajemy naszym błędom” (Oskar Wilde). To prawda, że porażki pomagają dorosnąć i dają nam lekcję.

Nie każdy jednak potrafi „upaść siedem razy, podnieść się osiem” (chińskie przysłowie). Czasem patrzymy na czyjeś błędne wybory i ciężko nam nie prorokować katastrofy. Żyjemy w świecie złych decyzji, ale nikt nie chce słyszeć, że się myli. Może najlepszą radą jest: „Idź za głosem serca, ale mózg zabierz ze sobą”.

4 comments:

  1. Najlepiej pracować nad sobą, świadomością i być uważnym, wtedy jest łatwiej podejmować decyzję. Brak pokory i przerośnięte ego często przysłania racjonalne myślenie.

    ReplyDelete
  2. Tak sobie myślę, że w szkole powinno się uczyć pracy nad sobą.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To raczej rola rodziców, owszem szkoła wspiera wychowanie, ale to rodzice rozmawiają z dziećmi, obserwują i w porę reagują. Nadają ton rozmowom i zaszczepiają w dzieciach pasje. To się zaczyna wcześnie Danko, jeszcze zanim dziecko pójdzie do szkoły. Wiesz, że nawet wybór bajek, które czytasz dzieciom wpływa na ich postawę?!

      Delete
    2. Wszystko wpływa, bez wątpienia. Niezłe wyzwanie ta rodzicielska robota:) Pozdrawiam

      Delete