Monday, January 20, 2014

Far away from Bari/Daleko od Bari



The day we got married something happened at little town of Nova Siri Paese (the one on the hill, not on the sea side). A young woman threw herself off balcony because her fiancé dumped her. “Not even death wanted me!” - She complained when she was found. Life didn’t change very much at little towns like Nova Siri Paese.
 
Getting married and having children is still a priority for a girl. The whole story made me think about business women in London Underground. Well dressed and confident, they seemed to have some sort of equality with men: in pay and in opportunities. Nova Siri Paese is less than two hours drive from Bari Airport.

The world is oyster – but not for everyone. A couple of months after our wedding someone invited us to birthday party. I met the girl who wanted to die after failed wedding attempt. She was on the wheelchair. People were complimenting her, but when she was going out for a cigarette, they started whispering: “Poor girl, she’s so weak!”

Coś wydarzyło się w miasteczku Nova Siri Paese (tym na wzgórzu, nie nad morzem) w dzień naszego ślubu. Młoda kobieta rzuciła się z balkonu, ponieważ narzeczony ją porzucił. Kiedy ją znaleziono, narzekała: „Nawet śmierć mnie nie chciała!” Życie nie zmienia się za bardzo w miasteczkach jak Nova Siri Paese.

Wyjście za mąż i urodzenie dzieci jest ciągle priorytetem dla dziewczyny. Cała ta historia przypomniała mi business women w londyńskim metrze. Dobrze ubrane i pewne siebie, zdawały się mieć coś w rodzaju równości z mężczyznami: równości w płacy i możliwościach. Nova Siri Paese znajduje się mniej niż 2 godz. jazdy od lotniska w Bari.

Świat jest otwarty – ale nie dla wszystkich. Parę miesięcy po ślubie ktoś zaprosił nas na urodziny. Poznałam tam dziewczynę, która pragnęła umrzeć po nieudanej próbie małżeństwa. Była na wózku. Ludzie prawili jej komplementy, ale kiedy wychodziła na papierosa, zaczynali szeptać: „Biedna dziewczyna… Jest taka słaba!”

2 comments:

  1. czyli hipokryzja i brak równości płci jest wszędzie... bo przecież w londyńskim metrze również, chociaż nie na taką skalę, ech

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z hipokryzją nikt nie wygra. Pozdrawiam:)

      Delete