Sunday, January 5, 2014

Wallet on the street/Portfel na ulicy



I used to know a guy who was seeking for a girl. Often P. would say: “Of course, Japanese are the best!” His ascertainment made me curious: how they really are? Back in 2009 I met Angelo’s friend Felice and his Japanese wife Chika. They live in Warsaw; their beautiful apartment is unspotted (Japanese are clean).

Chika can speak Italian very well; she’s learning also Polish (Japanese are smart). Every second day, she's running 10 km along with her son in a buggy (Japanese are consistent). Felice met his wife in Tokyo. He had lost his wallet on the street; someone told him to go to the department of lost items where the clerk handed him his wallet (Japanese are honorable).

Chika is lovely and always smiling (Japanese are polite). Clearly she makes her husband happy. P. may be right that Japanese girls are the best, but he wasn’t lucky to find one. I saw the photos of Polish girl on his profile at nasza klasa. In Poland we say: when you don't have what you like, you like what you've got :)

Znałam kiedyś P., który szukał dziewczyny. Często powtarzał: „Rzecz jasna, Japonki są najlepsze!” Jego stwierdzenie wzbudziło we mnie ciekawość, jakie są naprawdę. W 2009 poznałam przyjaciela Angelo, Felice, i jego japońską żonę Chika. Mieszkają w Warszawie; ich piękny apartament błyszczy czystością (Japończycy są czyści).

Chika mówi doskonale po włosku; uczy się też polskiego (Japończycy są inteligentni). Co drugi dzień biega 10 km, razem z synem w spacerówce (Japończycy są konsekwentni). Felice poznał swoją żonę w Tokio. Zgubił portfel na ulicy; ktoś skierował go do biura rzeczy znalezionych, gdzie oddano mu jego portfel (Japończycy są uczciwi).

Chika jest urocza i zawsze się uśmiecha (Japończycy są uprzejmi). Widać, że czyni swego męża szczęśliwym. Może więc P. ma rację i Japonki rzeczywiście są najlepsze. Jemu samemu się jednak nie poszczęściło: na naszej klasie umieścił zdjęcia polskiej dziewczyny. Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma:)

7 comments:

  1. Piękne zdjęcie, to Ty jesteś w środku? Oglądałam film japoński i bradzo mi się właśnie te japońskie porządki podobały, ja niestety jestem leniwa jak cholera :) ściskam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, to ja w środku. Jak to jesteś leniwa, na niedzielny deser trzy strucle robisz do kawy! Też ściskam i Paddy pozdrawiam tajemniczego.

      Delete
    2. dwie strucle, serowa a druga marmolada z makiem :) ale to nie zmienia faktu, że jestem leniwa, strucla to szybkie ciasto :) a masę makową miałam zamrożoną ze świąt, to wiesz, nie narobiłam się jakoś specjalnie. Paddy też Ciebie pozdrawia :)

      Delete
    3. robiąc dwie strucle też przekroczyłaś normę, leniwy to taki, co nic nie robi. ja jeden placuszek upiekłam i nie wiem, jak siebie podziwiać:)

      Delete
    4. bo my to jednak zajebiste jesteśmy :) pieknego wieczoru

      Delete
    5. ano jesteśmy, co zrobić:) pozdrowienia z Basilikaty.

      Delete