Thursday, November 5, 2015

Promote Page/Wypromuj stronę

Before writing this post, I googled: “My husband cheated on me”, “I'm a fat girl” and “I'm still a virgin”. I was sure people are “blogging” about everything and they do indeed: I found Confessions of Plus-Size and of A Proud Virgin. Having cheating husband is a good reason to write about it for years.
http://powiedzialem.pl

According to one source, there are more than 164 million blogs. “Nobody wants to read, but everyone want to write”. I have to be one of those, of course. Recently I started my PLAMA page on Facebook – it's hard to get some attention. So far PLAMA had 18 likes (where are my other 93 friends :) and 4 comments.

Reach a new milestone 100 likes!” - Facebook says. I clicked “Promote Page” button and I got: “Select a Payment Method”. I'm not willing to pay. Maybe I'll share the content on Twitter, even if experts say that it's not a promotion. Oh well at least I wrote a post about it. Maybe it'll get some comments, fb likes or even +1…

Przed napisaniem postu wklepałam “Mąż mnie zdradził”, “Mam nadwagę” i “Jestem ciągle dziewicą” w wyszukiwarkę. Byłam pewna, że ludzie “blogują” o wszystkim – miałam rację. Znalazłam “Wyznania puszystej” oraz “Dumnej dziewicy”. Niewierność małżonka to dobry powód, żeby o tym pisać przez lata.

Według jednego źródła, istnieje ponad 164 mln blogów. “Nikt nie chce czytać, ale wszyscy chcą pisać”. Muszę być jedną z nich. Ostatnio zaczęłam stronę PLAMA na Facebook – niełatwo jest zdobyć uwagę. Jak dotąd PLAMA ma 18 “lajków” (gdzie są pozostali 93. znajomi :) i 4 komentarze.

Osiągnij kamień milowy 100 “lajków” - mówi Facebook. Wybrałam przycisk “Wypromuj stronę” i otrzymałam “Wybierz metodę płacenia”. Nie chcę płacić. Może podzielę się stroną na Twitter, chociaż eksperci mówią, że to nie jest promocja. Cóż, przynajmniej o tym napisałam. Może post zdobędzie komentarze, “lajki” na fb a nawet +1...

4 comments:

  1. Idea blogowania była zgoła inna. Blog - pamiętnik, ludzie piszą i niekoniecznie zależy im na czytalenikach. Lubię moich czytelników, ale nic na siłę, blog, to mój dziennik, rodzaj szauflady, dzień po dniu.

    ReplyDelete
  2. Oj, bo to trochę trwa. Poza tym promowanie to bycie natretnym domokrążcą, a wiadomo, że nie każdy to lubi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, na razie nawet na twitter nie umieściłam wpisu. Ale na bloku od czasu do czasu napomknę:)

      Delete