Saturday, November 14, 2015

Taking revenge/Biorąc odwet

When my son was only small, I was so proud of him!” - Mrs. W. had said. “I was sure that everyone was envy of me!” My mother used to study in Zamość in the 1960s. She rented a room in Mr. and Mrs. W. wooden home. The elderly couple was like a family to her. Every time when their son was coming, Mrs. W. refused to see him.

She told my mother why. They used to live in Volhynia and were testimony to the massacres of Poles. Before World War II Volhynia was part of Poland. In the years 1943-1944 Ukrainian Insurgent Army (UPA) carried out ethnic cleansing. The actions resulted in about 60,000 Polish deaths. Mrs.W.'s son joined a group of armed men.

They were killing Ukrainians, taking revenge for deaths of Poles. He took life of many people. The family of W. was lucky to survive, the war was gone but never forgotten. The mother couldn't accept that her son committed horrible crimes. One is raising children, but he doesn't know what is waiting for them.

Kiedy mój syn był mały, byłam taka z niego dumna!” - opowiadała W. “Myślałam, że wszyscy mi zazdroszczą!” Moja mama studiowała w Zamościu w latach 60. Wynajmowała pokój w drewnianym domu państwa W. Starsze małżeństwo było dla niej jak rodzina. Kiedy odwiedzał ich syn, pani W. nie chciała go widzieć.

Powiedziała mojej mamie, dlaczego. Mieszkali na Wołyniu i byli świadkami masakry Polaków. Przed II wojną Wołyń stanowił część Polski. W latach 1943-1944 Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) przeprowadzała tam czystki etniczne, których wynikiem była śmierć około 60 tys. Polaków. Syn pani W. dołączył do grupy uzbrojonych mężczyzn.

Zabijali Ukraińców w odwecie za śmierć Polaków. Odebrał życie wielu ludziom. Rodzina W. przetrwała, wojna skończyła się lecz nie została zapomniana. Matka nie umiała zaakceptować, że jej syn miał na sumieniu okropne zbrodnie. Człowiek wychowuje dzieci, ale nie wie, co na nie czeka.

2 comments:

  1. Do pewnego czasu mamy wpływ na dzieci, uczymy je życia, tak jak uczymy słów... poźniej lgną do świata, do innych :* czasami ich nie poznajemy, czasami.

    ReplyDelete