Thursday, September 15, 2016

In doppia fila

I told my brother that I saw a woman who parked her car on a crosswalk and then went to cafeteria. “She wasn't arrested?” - He naively asked. In Bari where we live now she was on the safe side. There is sort of self-regulated chaos in the city. Every day I see the cars running on red lights. Sometimes the pedestrians who need to cross are yelling at them, you hear the klaxon…

I used to be upset but think I'm getting used to it. Besides, everyone wants to break the rules every now and then. Few days ago my husband parked his car “in doppia fila” (double row parking). He was in a hurry and left it in the middle of the road, in the line with other parked cars. I told my brother that I never saw any policeman in Bari, butrecently I noticed them twice.

The first on it was an “ordinary” traffic officer, and on Thursday close to Basilica of San Nicholas I saw two “falchi” (hawks). Two guys on the motorbike, with no helmets, one with transmitter who patrol narrow and hilly streets. The legend says that Falchi are fighting the same way as the criminals, only they're quicker and stronger. Mitico!

Opowiadałam bratu, że widziałam kobietę, która zaparkowała na przejściu dla pieszych i poszła do kawiarni. “Nie aresztowano jej?” - zapytał naiwnie. W Bari gdzie teraz mieszkamy nic jej nie groziło. W mieście panuje samoregulujący się chaos. Każdego dnia widzę samochody, pędzące na czerwonych światłach. Czasami piesi krzyczą na kierowców, słychać klaksony…

Przeszkadzało mi to, ale chyba się przyzwyczajam. Poza tym, każdy chce złamać reguły od czasu do czasu. Parę dni temu mąż zaparkował auto “in doppia fila” (w podwójnym rzędzie). Śpieszył się i zostawił je na środku ulicy obok zaparkowanych przy krawężniku aut. Powiedziałam bratu, że nie widziałam policjantów w Bari, ale w ostatnio zauważyłam ich dwa razy.

Pierwszy raz, był to “zwykły” oficer drogówki. We wtorek niedaleko bazyliki św. Mikołaja dostrzegłam “Falchi” (sokoły). Dwóch mężczyzn na motorze, bez kasków, z krótkofalówką, patrolujących wąskie, strome uliczki. Legenda głosi, że Falchi stosują te same metody, co przestępcy, są jednak szybsi i silniejsi. Mitico!

4 comments:

  1. I wtedy kwitnie korupcja, jak każdy sobie orze, jak może :)

    ReplyDelete
  2. Na korupcję nie ma chyba rady.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jedni siedzą, inni biorą. I brać będą, niestety.

      Delete