Sunday, September 18, 2016

My privates/Moje miejsca intymne

Am I good at blogging? The number of visitors and comments is not increasing - actually it's getting lower. But I don't mind and that's a good thing I've learned. Plus I know (probably) what's wrong with my „strategy”.1.I haven't find and define my blogging niche. It's not family, lifestyle or cooking but a bit of everything. I don't feel I'm a part of online community.  
www.topissimo.fr

2.Apparently it's important to be down to earth blogger. For example posts about lucid dreaming are not viewed. Writing about cheating husband is much better (if it was my hubby it would be very welcome). 3.Especially for mommy blogger: do not be ashamed. Write that you clean your privates with baby wipes and you'll have about 50 comments.

Summarizing: probably there's no hope for me, but I don't complain. Writing improves with practice, blogging makes me better writer. The constant seeking of „something to say” means looking deeper into everyday things. My blog is not having large audience but after all what matters is the reader who isn't interested what I'm doing with baby wipes!

Czy dobry ze mnie bloger? Liczba odwiedzających i komentarzy zamiast rosnąć, maleje. Nie przejmuję się - to dobra rzecz, której się nauczyłam. Poza tym wiem (chyba) czego brak mojej „strategii”. 1.Nie znalazłam i zdefiniowałam mojej niszy: to nie blog lifestylowy, o rodzinie czy gotowaniu lecz wszystko po trochu. Nie czuję się częścią żadnej grupy online.

2.Wygląda na to, że trzeba twardo stąpać po ziemi – np. posty o świadomym śnie mają mało wyświetleń. Pisanie o zdradzającym mężu popłaca (gdyby był to mój małżonek, byłoby jeszcze lepiej). 3.Zwłaszcza dla blogujących mam: nie wstydź się. Napisz, że czyścisz swoje intymne miejsca za pomocą nawilżanych chusteczek i będziesz mieć 50 komentarzy.

Podsumowując: pewnie nie ma dla mnie nadziei, ale nie narzekam. Praktyka czyni mistrza, blogowanie polepsza moje pisanie. Ciągłe poszukiwanie “czegoś do powiedzenia” oznacza głębsze przyglądanie się codzienności. Mój blog nie ma wielkiej audiencji, w sumie jednak liczy się czytelnik, którego nie obchodzi, co robię z chusteczkami dla dzieci!

4 comments:

  1. Najlepiej pisać o cipkach, wtedy będziesz sławna. Spróbuj :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niezliczona rzesza ludzi pisze o takich rzeczach, nikt nie zrobił się sławny, a konkurencja ogromna:)

      Delete
    2. no jak nie, a te pięćdziesiąt twarzy, ludzie szaleli :)

      Delete
    3. Nie sądzę, żeby chcieli tylko poczytać o seksie, te rzeczy są teraz wszędzie. Musi być coś innego.

      Delete