Sunday, September 25, 2016

You become independent/Stajesz się samodzielny

I heard someone talking about this man. A few years my junior, he's never worked in his life. The good looking guy lives with his parents in their big home. „Why is that?” - I thought. I understood him better this summer. We were back to Italy in August, for a whole month we stayed with Angelo's parents. My mother-in-law was cooking and helping me a lot with the kids.

The more time passed, the less I liked the idea of going to Bari… Being surrounded by the family feels safe, it's hard to get out of your comford zone. But moving away can bring you to knowing yourself better, they say. It takes courage and teaches you build it over and over. At some point you feel that you can live with no support system: you're becoming independent.

Bari is quite a chaotic city, but they're good things. You can find some 3 different pistachio flavoured gelato's in local gelateria (ice cream shop:) I'm getting used to the cars speeding on red lights, but sometimes I miss Poland where police officer can stop and fine you for the INTENTION of crossing the road in the wrong place while you're still on the pavement…

Słyszałam, jak rozmawiano o tym mężczyźnie. Jest nieco ode mnie młodszy, nigdy w życiu nie pracował. Ten przystojniak mieszka z rodzicami w ich dużym domu. „Dlaczego?” - myślałam. Tego lata zrozumiałam go nieco lepiej. Wróciliśmy do Włoch w sierpniu, przez miesiąc mieszkaliśmy u rodziców Angelo. Jego matka gotowała, bardzo pomagała mi z dziećmi.

W miarę upływu czasu traciłam ochotę na przeprowadzkę do Bari. Bycie otoczonym przez rodzinę daje poczucie bezpieczeństwa, ciężko jest opuścić komfortowe miejsce. Ale mówią, że przeprowadzka pozwala poznać siebie lepiej. Wymaga odwagi i uczy budowania jej ciągle od nowa. W końcu czujesz, że możesz żyć bez systemu wsparcia: stajesz się samodzielny.

Bari to dość chaotyczne miasto, ale są dobre strony. Miejscowa gelateria (lodziarnia) oferuje jakieś 3 różne smaki lodów pistacjowych:) Przyzwyczajam się do samochodów, które dodają gazu na czerwonym świetle, ale czasem tęsknię za Polską, gdzie policjant może zatrzymać cię i wlepić mandat za INTENCJĘ przekraczania ulicy, gdzie nie trzeba, gdy jesteś wciąż na chodniku...

2 comments:

  1. Hehe, za intencję, mają wyobraźnię policjanci, tylko nie w dziedzinach jakie mnie interesują :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wlepiają mandat bo się im uwidziało:)

      Delete