Thursday, September 26, 2013

People in motion/Ludzie w ruchu



B. was much younger than the rest of us, tall and handsome. He wanted to live in England and was determinate to do what it takes – he left his college in Poland and got one of those jobs for 5,60 £ per hour. B. was friendly and popular – he seemed to know everyone. Everybody knew that he dreamed about living in Liverpool and missed his Polish girlfriend.

 At work things went wrong and he had to leave. Having many friends helped B. to survive the bad period. There was always someone to give him a hand. Slowly however friends started avoiding broken B. About 20 years his senior, separated from his wife in Poland, “old” B. liked to have fun with Polish mates.

For some time “young” B. lived at his flat and escorted him at ENVY. He was gone afterwards, taking with him “old” B.’s money and his mobile. Sometime later a friend told me that B. wrote on nasza klasa (Polish social network): “Busy shopping at Liverpool with my girlfriend”. We did envy him a bit.

B. był młodszy niż reszta z nas, wysoki i przystojny. Chciał mieszkać w Anglii i był zdecydowany na wiele, by tego dokonać – rzucił studia w Polsce i podjął klasyczną pracę za 5,60 £ za godzinę. B. był towarzyski i popularny – zdawało się, że zna wszystkich. Każdy wiedział, że marzył o życiu w Liverpoolu i tęsknił za dziewczyną w Polsce.

 W pracy pojawiły się problemy i B. zmuszony był odejść. Posiadanie przyjaciół pomogło mu przetrwać zły okres – zawsze znalazł się ktoś chętny do pomocy. Powoli jednak znajomi zaczęli unikać „spłukanego” B. Około 20 lat od niego starszy, żyjący w separacji z żoną w Polsce, „stary” B. lubił zabawę w towarzystwie polskich kompanów.


Przez jakiś czas "młody" B. mieszkał u niego i towarzyszył mu do ENVY; po tym okresie znikł, zabierając pieniądze i telefon „starego” B. Jakiś czas później znajomy powiedział mi, że B. pisze na naszej klasie: „Robię zakupy w Liverpoolu z moją dziewczyną.” Trochę mu zazdrościliśmy.

No comments:

Post a Comment