Tuesday, August 26, 2014

Nevermind/Nic ważnego

So, Dania how are you?” – E. asked me. The father of my childhood friend S. always called me Dania. He worked in Norway earlier this year. “It was great: I was paid 3000 € per month! I was devastated when the car wash didn’t extend my contract.” – E. told me. His neighbor I. also works in Norway; he left his family in Poland and often comes to Okszów.
 
My school friend J. immigrated to Norway along with his wife and child. He’s posting nice photos of Norway on nasza klasa. All three children of my neighbor also live in Norway; only L. is coming to Poland for a bit longer. J. lives in Sweden. The girl from Okszów is learning Swedish, her son is going to a nice playgroup (she posted photos on nasza klasa).

I met E. recently; it’s been 10 years since she got her first job in the UK. She changed since and works in a potato chips factory. E. likes living in England: I’m sure she will stay there for good. It’s sad that young Poles are choosing to stay and work abroad but it doesn’t seem to bother Polish politicians. Every time I listen to TV News it’s only: Putin this, Putin that…


Co słychać, Daniu?” – zapytał E. Ojciec mojej przyjaciółki z dzieciństwa zawsze nazywał mnie Dania. Pracował w Norwegii w tym roku. „Było wspaniale: płacili mi 3000 € miesięcznie! Byłem zrozpaczony, kiedy myjnia nie przedłużyła mi kontraktu!” – powiedział E. Jego sąsiad I. też pracuje w Norwegii. Zostawił rodzinę w Polsce i przyjeżdża do Okszowa.

Mój szkolny kolega J. wyemigrował do Norwegii z żoną i dzieckiem. Umieszcza ładne zdjęcia Norwegii na naszej klasie. Cała trójka dzieci mojej sąsiadki również mieszka w Norwegii; tylko L. przyjeżdża do Polski na dłużej. J. mieszka w Szwecji. Dziewczyna z Okszowa uczy się szwedzkiego; jej syn chodzi do ładnego przedszkola (widziałam zdjęcia na nasza klasa).


Spotkałam E. ostatnio; 10 lat temu znalazła pierwszą pracę w Anglii. W międzyczasie ją zmieniła: pracuje w fabryce chrupków ziemniaczanych. E. lubi życie w Anglii; jestem pewna, że zostanie tam na dobre. To smutne, że młodzi Polacy wybierają emigrację, lecz polscy politycy nie zdają się tym przejmować. Kiedy oglądam wiadomości, słyszę tylko: Putin to, Putin tamto…



3 comments:

  1. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  2. Mam dwa komentarze, choć niezwiązane bezpośrednio z tematem ;-)
    1. Kiedy byłam mała, poznałam koleżankę Darię. Gdy wróciłam do domu, powiedziałam o tym mamie. "Mamo, mam nową koleżankę. Naazywa się Dania." (Wymawiane jak kraj ze stolicą w Kopenhadze ;-) ) To tak a propos. Ale to wg mnie fajne, mieć taką tylko swoją wersję imienia. Mój kuzyn w dzieciństwie mówił na mnie Kasizna. Też fajne ;-)
    2. Z programów informacyjnych zazwyczaj ogladam TVN24, ale powoli mam już dosyć, bo są same wizje upadku, najazdu i katastrofy. Nie mam siły na takie, tylko takie informacje. Zaczęłam się po trochu przerzucać na Polsat News, bo tam przynajmniej mieszają takie newsy ze sportem. Dziś stwierdziłam, że mam marzenie, by powstał program wyłącznie z informacjami pozytywnymi. Ale kto by go oglądał...

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, ludziom się wydaje, że jak nie ma katastrof i spisków, to coś podejrzane te wiadomości. Tak nas straszą i straszą. Tak naprawdę to ja prawie nigdy nic nie oglądam w TV, jak jestem w Polsce 5 tyg. to może raz zobaczyłam fragment wiadomości. od razu zaczęli Putinem straszyć. Z gazet li i jedynie mi pozostała Angora i Fakt od czasu do czasu. Pozdrawiam serdecznie:)

      Delete