Tuesday, August 19, 2014

Villa d’Agri

A.’s brother lives in Villa d’Agri. His house is very close to oil wells. His family and the others who live threre complain about horrible thumping noise and other disadvantages. The irony is that A.’s brother is unemployed.Basilicata is Italy’s Texas. It holds three quarters of the country's reserves.” – E. the shopkeeper told me.
 
What we have since 1995, when the extraction began? All the money from oil production goes to the local authorities directly. Basilicata remains one of the poorest parts of Italy. What we need is revolution!” – E. said. Basilicata is getting very little in return, but could suffer major damage to its tourism, fishing and agriculture because of toxic waste.

21th of July local environmentalists organized a concert at Pisticci Scalo. It was a big NO for Tecnoparco and the others, who spoiled the land for very little in return. People of Pisticci Scalo listened to the speeches and music, when the storm started. We got back home. The next morning well known heavy smell reminded us what’s all about…

Brat A. mieszka w Villa d’Agri. Jego dom znajduje się niedaleko szybów naftowych. Jego rodzina oraz ci, którzy mieszkają w okolicy narzekają z powodu okropnego hałasu i innych niedogodności. Na ironię zakrawa fakt, że brat A. jest bezrobotny. „Basilicata to włoski Teksas. Znajdują się tu trzy czwarte złóż krajowych.” – powiedział mi właściciel sklepu E.

Co nam dano od 1995, kiedy to zaczęto wydobywanie? Wszystkie pieniądze z produkcji idą do kieszeni miejscowych władz. Basilicata pozostaje najbiedniejszym regionem w kraju. Potrzeba nam rewolucji!” – mówił E. Region ma niewiele zysków z wydobycia ropy; z powodu toksycznych odpadów może ucierpieć turystyka, rybołówstwo i rolnictwo.

21 lipca miejscowi ambientaliści zorganizowali koncert w Pisticci Scalo. Było to pomyślane jako NIE dla tych, którzy zanieczyszczają ziemię, nie dając nic w zamian. Mieszkańcy Pisticci Scalo słuchali przemówień i muzyki, kiedy zaczęła się burza. Poszliśmy do domów. Następnego ranka ciężki zapach siarki przypomniał, o co w tym wszystkim chodzi...

No comments:

Post a Comment