Sunday, March 27, 2016

Third time lucky/Do trzech razy sztuka

A post from Facebook group for writers: „The novel manuscript of my third book lies in a drawer. The lack of founds is the reason why I'm counting on supporters”. Crowdfunding is the practice of funding a project by raising contributions from a large number of people. „Do you want publish a book? Use the potential of crowfundind!” - PolakPotrafi.pl suggest.
www.bookmakingblog.com/



About three years ago writer Paweł Pollak started the controversy over self-publishing. At the time I didn't really differentiate it from vanity press, but I was quite convinced that landing traditional publisher deal is almost impossible for first-time author – and that paying to get published is „normal” for a new writer.

That's why Łukasz Kotkowski did. His poorly edited novel was available on Internet. He's blaming the lack of promotion and distribution for „Fanaberia's” failure. May his story make "a perfect example how NOT to publish"? No. The author who is „counting on supporters” did pay – twice, to publish his novels. Now he wants to try another publisher...

P.S. Happy Easter!

Post z grupy pisarskiej na Facebook: „Manuskrypt mojej trzeciej powieści leży w szufladzie. Brak własnych środków spowodował, że mogę liczyć tylko na osoby wspierające”. Crowdfunding to forma społecznego finansowania projektów. „Chcesz wydać swoją książkę? Wykorzystaj potencjał drzemiący w crowdfundingu!” - zachęca PolakPotrafi.pl.

Około trzech lat temu pisarz Paweł Pollak rozpoczął polemikę w sprawie self-publishingu. W tamtym czasie nie umiałam odróżnić tego od vanity press, ale byłam całkiem przekonana, że podpisanie umowy z tradycyjnym wydawcą jest prawie niemożliwe dla debiutanta – i że płacenie za wydawanie jest „normą” dla początkującego pisarza.

Łukasz Kotkowski to zrobił. Jego źle zredagowana powieść była dostępna w Internecie. Obwinia brak promocji i dystrybucji za porażkę „Fanaberii”. Czy jego historia może stanowić "przykład jak NIE wydawać”? Nie. Autor który „liczy na osoby wspierające” zapłacił dwa razy za publikację swoich książek. Teraz chce spróbować u innego wydawcy...

P.S. Wesołych Świąt!

3 comments:

  1. Wiem, że to banał, ale NAPRAWDĘ wierzę i wiem to, że porażki bardziej przyczyniają się do przyszłych sukcesów, niż wcześniejsze sukcesy. Tyle tylko, że porażki są nieprzyjemne i każdy woli sukces. Ale w ostatecznym rozrachunku opłaca się upadać.

    Wesołych!

    ReplyDelete
    Replies
    1. W pełni się zgadzam co do porażek, wierzę w to, co mówią Rosjanie, za jednego bitego dwóch niebitych dają. Wesołych as well:)

      Delete