Sunday, May 8, 2016

An option/Jakaś opcja

April 2010: Amanda Hocking is sitting in her tiny apartment in Austin. She's frustrated: a huge Muppets fan, she wants to see an exhibiton about Jim Henson in Chicago but she can't afford the trip and the hotel for one night. All she needs is $300. „I'm going to sell the books on Amazon!” - Amanda announces to her housemate Eric. April 15 she made her book available on Amazon. 
 Photograph: Carlos Gonzalez/Polaris

I didn't have a lot of hope invested in it,” Amanda says. She was wrong: in 6 months she raised $300 – and additional $20,000. By the end of 2011 she sold 1.5m books and made $2.5m. Hocking has become rich and bought herself her own detached home. For $2.1m, she has signed up with US and UK editors to publish her next tranche of books.

In her „struggling would-be author” Hocking wrote 17 novels and had every one rejected. Failure doesn't make you a failure, but self-publishing is an option only if WE can market our books effectively trough your network. If we just hit the “publish” button, it won't move our career forevard.

Kwiecień 2010: Amanda Hocking siedzi w maleńkim mieszkaniu w Austin. Jest sfrustrowana: jako fan Muppetów chciała zobaczyć wystawę poświęconą Jimowi Henson w Chicago, ale nie stać jej było na podróż i hotel. Potrzebowała 300 dolarów. „Zacznę sprzedawać książki na Amazon!” - oświadczyła współlokatorowi. 15 kwietnia udostępniła pierwszą książkę.

Nie robiłam sobie zbyt wiele nadziei!” - mówi Amanda. Myliła się: w ciągu 6 miesięcy zarobiła 300 dolarów – i dodatkowe 20 tys. Do końca 2011 sprzedała 1,5 mln książek i uzyskała 2,5 mln dol. Hocking stała się sławna i kupiła sobie duży dom. Podpisała opiewający na 2,1 mln dol. kontrakt w wydawcami w USA i Anglii na publikację następnej serii książek.

W swoich „debiutanckich” czasach Hocking napisała 17 książek, wszystkie zostały odrzucone. Porażka nie czyni nas przegranym, ale self-publishing jest rozwiązaniem jeśli SAMI potrafimy efektywnie promować naszą książkę w sieci. Nie pomożemy karierze, jeśli tylko naciśniemy przycisk „publikuj”.

8 comments:

  1. Replies
    1. Przyznaję, że nie czytałam. Wiem, ze pisze o zakochanych wampirach:)

      Delete
    2. No właśnie, takie zapotrzebowanie... a mnie te historie nie kręcą :)

      Delete
    3. Mnie też nie. Napisałam o tym, bo taka niby optymistyczna historia - 17 niewydanych książek i masz, taki sukces.

      Delete
    4. O tak, zombiaste harleqiny :) nowy trend.

      Delete
    5. Ona tylko zaspokoiła potrzebę na zombiaste książki. Po tym jak sprzedała na Amazon, tradycyjni wydawcy sami przyszli, żeby też na tym zarobić.

      Delete