Sunday, October 2, 2016

9

My favourite character Rosemary Woodhouse moves into Bramford. The seventh-floor apartment was previously inhabited by 89-years old Mrs Gardenia. We live on 7th floor, and the previous owner was almost 90. “I counted all the places I have lived” - I told my husband. “Okszów, Lublin, Street, Glastonbury, Warsaw, London, Nova Siri, Pisticci Scalo... Bari is my 9th place”.

I used to have pink suitcase. I bought it in Clarks Village (Street) back in 2007. My mother hated it because she didn't like me leaving. At some point also me, I began to dislike cases. Experiencing new places is great but sometimes you're going to want stability – and home. Hope we'll find our place in the new city. I like Bari.

The narrow streets of the old town, Lungomare and beautiful churches... Yesterday we went to Pane e Pomodoro beach. The day was warm, I saw the people in costumes, someone was swimming in azure sea. Angelo was fed up of taking the photos, but a man with bronzed belly didn't mind. “Also I was in love with Polish girl, and then I devoured her” - He said.


Moja ulubiona bohaterka przeprowadza się do Bramfordu. Apartament na siódmym piętrze był wcześniej zajmowany przez 89. letnią staruszkę Gardenię. Mieszkamy na siódmym piętrze, poprzednia właścicielka miała prawie 90 lat. “Policzyłam miejsca, gdzie żyłam” - powiedziałam mężowi. “Okszów, Lublin, Street, Glastonbury, Warsaw Londyn, Nova Siri, Pisticci Scalo… Bari jest dziewiąte”.

Miałam kiedyś różową walizkę. Kupiłam ją w Clarks Village (Street) w 2007 roku. Nienawidziła jej moja mama: nie chciała, żebym wyjeżdżała. W pewnym momencie sama zaczęłam odczwać niechęć do tobołów. Poznawanie nowych miejsc cieszy, lecz w końcu zaczynasz tęsknić za stabilizacją – za domem. Mam nadzieję, że znajdziemy swoje miejsce w nowym miejscu. Lubię Bari.


Wąskie uliczki starego miasta, Lungomare, piękne kościoły… Wczoraj pojechaliśmy na plażę Pane e Pomodoro. Było ciepło, widziałam ludzi w kostiumach kąpielowych, ktoś się kąpał w morzu. Angelo miał dość robienia zdjęć, ale Włoch z opalonym brzuchem nie odmówił. “Też zakochałem się w Polce! A potem ją pożarłem” - powiedział.

6 comments:

  1. Domagam się, więcej zdjęć z Barii, więcej Twoich ulubionych zakamarków :)

    ReplyDelete
  2. Czyli mówisz, że jednak w Bari najwięcej Twojego serducha zapuściło korzenie?

    ReplyDelete