Thursday, December 1, 2016

Reveal/Opowiedz

My husband says that I shouldn't share personal stories on my blog, but he's wrong. For example, people don't like to read about Italian unification. Seems logical enough: if someone visits my site, is not because I'm a historian. An „average blogger” like me usually opens up his life to those on the outside. The world enjoys hearing your story. The more you'll reveal, the better is.
brittanyherself.com/

A post Yes, I've gained weight got 382 comments (really impressing!). The author, Brittany is famous for writing what happened when she had sex every day for a year. Her page gets over half a million pageviews a month. I admire Brittany for teaching self-love not only to plus-size women. I like reading that nice underwear makes her feel „insanely gorgeous”.

I told Angelo about a lady who posted video of her eating hubby. „Smile, big monkey!” - She told him. Some bloggers do have supportive husbands. Now I'm looking through the post about nasty divorce. The man blamed the lack of sex for the marriage problems. Politics is interesting but nothing compares to real life stories!

Mój mąż twierdzi, że nie powinnam pisać osobistych rzeczy na blogu, ale się myli. Przykładowo, nikt nie chce czytać o zjednoczeniu Włoch. Ma to swoją logikę: jeśli ktoś odwiedza moją stronę to nie dlatego, że jestem historykiem. „Przeciętny bloger” jak ja zazwyczaj pokazuje swoje życie. Świat chętnie słucha twojej historii, im więcej opowiesz, tym lepiej.

Post: Tak, przytyłam ma 382 komentarze (imponujące!). Jego autorka Brittany zdobyła popularność, kiedy napisała co wydarzyło się, kiedy uprawiała seks codziennie przez rok. Jej stronę odwiedza pół miliona osób miesięcznie. Podziwiam Brittany która uczy miłości do siebie nie tylko puszyste kobiety. Lubię czytać, że ładna bielizna sprawia, że czuje się szalenie piękna.

Powiedziałam Angelo o pani, która upowszechniła filmik z jedzącym mężem. „Uśmiech, duża małpo!” - mówiła. Niektóre blogerki mogą liczyć na wsparcie mężów. Teraz czytam wpis o nieprzyjemnym rozwodzie: mężczyzna winił brak seksu za małżeńskie problemy. Polityka jest ciekawa, ale nic się nie może równać historiom z życia wziętym!


2 comments:

  1. Piękna bielizna ma niebanalny wpływ na samopoczucie :). Co do codziennego seksu - jedyne, co by mi przeszkadzało to atmosfera pół-przymusu. Że "muszę", bo sobie postanowiłam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ona pisze, że trzeba rzecz której się boimy/nie lubimy powtarzać aż zaczniemy to kochać. Ma swój sens:)

      Delete