Sunday, December 25, 2016

One week or two/Tydzień lub dwa

Many years ago my cousin wasn't accepted at desired university. „It's because she passed the entrance exam too well!” - My aunt insisted. It could be true. After four-and-a-half year blogging I can say that nothing is sure, and everything possible. Does getting traffic and comments depend on writing good contest? It looks that it doesn't.
huffingtonpost.com

You can inform the world that your friend is aibrushing her photos before posting it on Facebook. You can and make a lot of grammatical errors writing that she's old, ugly and silly – and you'll get quite a few comments. I would certainly feel myself becoming bitter, but after four-and-a-half year I'm not taking so seriously the „grow my blog” thing.

What are you going to do with that traffic?” - Josi Denise asked. Building your audience means consuming a lot of time in a daily whirlwind of posting, commenting and on social media.. Blogging is for fun, and it doesn't have to be a chore. So I wish you Marry Christmas and Happy New Year - and take one one two weeks break from writing.

P.S. Szortal published my favorite short-story Fajki ogier.

Wiele lat temu moja kuzynka nie dostała się na wybrane studia. „To dlatego, że za dobrze zdała egzamin!” - twierdziła moja ciotka. Mogła mówić prawdę. Cztery i pół roku blogowania przekonały mnie, że nic nie jest pewne, i wszystko może się zdarzyć. Czy ruch na blogu i komentarze zależą od dobrej jakości wpisów? Wygląda na to, że nie.

Można informować świat, że twoja znajoma umieszcza na Facebook zdjęcia przerabiane w Photoshopie. Można robić błędy ortograficzne pisząc, że w rzeczywistości jest stara, brzydka i głupia – i mieć sporo komentarzy. Pewnie stałabym się zgorzkniała, ale po czterech i pół roku nie jestem aż tak poważna w sprawie generowania wyświetleń.

Co zrobisz z całym tym ruchem na blogu?” - pyta Josi Denise. Zabieganie o publiczność znaczy spędzanie czasu w codziennym cyklu publikowania wpisów, komentowania, serwisów społecznościowych. Blogowanie to zabawa, nie obowiązek. Życzę więc wszystkim wesołych Świąt, szczęśliwego Nowego Roku i biorę wolne (tydzień lub dwa) od pisania.

P.S. Szortal opublikował moje ulubione opowiadanie Fajki ogier.

2 comments:

  1. Zawsze piszę tylko wtedy gdy naprawdę mi się chce. Ale ja jestem kiepskim przykładem, bo żaden ze mnie prawdziwy bloger. To, że się ma bloga, nie oznacza że się jest blogerem.

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i w nowym roku :).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie jesteś kiepskim blogerem, dlaczego? Lubię do Ciebie zaglądać. Zawsze chciało mi się coś pisać na blogu, tylko ostatnio jakoś chęć mi przeszła:) Ale wrócę. Też życzę Ci wszystkiego dobrego!

      Delete