Tuesday, November 12, 2013

Forget it/Zapomnij o tym



The students of Faculty of Philology, specialization in teaching were supposed to have probation training. I selected a school and talked with head-teacher; she agreed and told me to leave my details. The secretary asked my address, my birth date… and my name. The first time (and the last one, so far) I forgot it. I panicked; my face turned red.
 I stared at the secretary and she stared at me. Think I would slip away, but I remembered about ID in the pocket. My memory was back. “Danutamarkiewicz!” – I said quickly. Many years ago my brother, a student at the time, needed so extra money for his expenses. He got an advertiser job. He didn’t like it, but there isn’t much to choose at Chełm.

Only one of the bosses wanted to talk with him. My brother did his best to explain the quality of his advertiser. “What’s the name of it?” – The boss asked. My brother forgot it! He started repeating what he had said before, but he didn’t fool the boss. I never wanted teaching; my brother hated his agent job. We thought we had to carry on – but something inside us refused to. It was right.

Studenci filologii polskiej, specjalność nauczycielska musieli odbyć praktyki; wybrałam szkołę, porozmawiałam z dyrektorką – zgodziła się i kazała zostawić moje dane. Sekretarka zapytała o adres, datę urodzin… i imię. Po raz pierwszy w życiu (i ostatni, jak dotąd) zapomniałam. Spanikowałam i poczerwieniałam na twarzy.

Gapiłam się na sekretarkę, a ona na mnie. Chciałam dać nogę, ale przypomniałam sobie o dowodzie w kieszeni. Pamięć mi wróciła. “Danutamarkiewicz!” – powiedziałam szybko. Wiele lat temu mój brat, student w owych czasach, potrzebował pieniędzy. Znalazł pracę w gazecie reklamowej. Nie lubił jej, ale w Chełmie nie ma w czym wybierać.

Tylko jeden dyrektor chciał z nim rozmawiać. Brat starał się przedstawić zalety swojej gazety. „Jak się nazywa gazeta?” – zapytał dyrektor. Mój brat zapomniał. Zaczął powtarzać to, co mówił wcześniej, lecz nie oszukał szefa. Nigdy nie chciałam uczyć; brat nie cierpiał pracy agenta. Wierzyliśmy, że musimy kontynuować – lecz coś w nas nie chciało. Miało rację.

No comments:

Post a Comment