Thursday, November 28, 2013

Nursery for the parents/Przedszkole dla rodziców



Every day except Sunday and Bank Holidays, at about 8 am I can hear children running to get their yellow School Bus. The memories are coming back. I used to hate school: it was fearsome and unpleasant. It was something to be afraid of. Miss Basia, who was shouting at small kids, a boy who worried me, long and boring lessons…

My daughter started her nursery when she was two-and-a half. It was early, but I was glad she was accepted: it made my life easier. She liked her nursery at the beginning, but after a month “I won’t go!” started. I was upset: coping with two small children the whole day was difficult. Sometimes I would make her go anyway, but I felt bad about it.

Sometimes I'm coming to take her home a bit earlier. Other children are waiting for their parents. “Have you seen my mum?” – They ask. I understand them. Yes, it’s good to play with other kids, but when you’re only thee, it’s nice to stay with your mum as well. “I don’t want to go!” – My daughter told me today. “I know, my child, but there is also your brother at home!” – I thought.

P.S. I have to admit that I can write this post only because she's at the nursery! With no time for myself, I would become an old witch very quickly:)

P.S.2 It says: "It is always dark just under the lamp".

Każdego dnia oprócz niedzieli i świąt, około 8 rano słyszę dzieci biegnące do żółtego autobusu szkolnego. Powracają wspomnienia. Nie cierpiałam szkoły, była groźna i nieprzyjemna. Zawsze było czego się obawiać. Pani Basia, która wrzeszczała na małe dzieci. Chłopiec, który mnie zaczepiał, długie i nudne lekcje…

Moja córka poszła do przedszkola, kiedy miała dwa i pół roku. Było to wcześnie, ale cieszyłam się, że ją przyjęli: czyniło to moje życie łatwiejszym. Lubiła przedszkole, jednak po miesiącu zaczęło się „Nie pójdę!” Denerwowało mnie to: przebywanie z dwojgiem małych dzieci było niełatwe, czasami zmuszałam ją do pójścia, miałam jednak potem wyrzuty.

Czasem przychodzę po nią wcześniej, inne dzieci czekają na rodziców. „Widziałaś moją mamę?” – pytają. Rozumiem je. To prawda, dobrze jest przebywać z innymi dziećmi, ale kiedy masz trzy lata, miło jest pobyć z mamą. „Nie chcę iść do przedszkola!” – powiedziała córka dziś rano. „Wiem, dziecko, ale w domu jest jeszcze twój brat!” – pomyślałam.

P.S. Trzeba przyznać, że mogę pisać ten post, ponieważ córka jest w przedszkolu. Gdybym nie miała czasu dla siebie, bardzo szybko zmieniłabym się w starą wiedźmę:)

No comments:

Post a Comment