Monday, November 25, 2013

Velvet d’Amour



I was reading that article: the 19-year-old Polish Monika Jagaciak was shooting for Victoria’s Secret catalogue. The photos displayed super-slim figure of Polish stunner… I felt like: “Bad for you, Danka. You are fat!” The “guilt” of my extra pounds took over. The message of the photos was: “Only when you are slim, you are beautiful. Being fat makes you rubbish!”
 
But does it? Another article form Mail Online: “Velvet D'Amour, a New York native now based in Paris, tried to make it as a model when she was 21 years old but was deemed 'too fat' by agents.” 'It was highly ironic that I was getting signed at age 38 and near 300 lbs!’ – She says. D'Amour encourages women to embrace their 'imperfections' and be proud of their bodies.

On her diversity-focused women's magazine, Vol Up 2. she says: “At the end of the day, the true beauty we will all be the simple acts of kindness which have made a difference in the lives of others, which no cellulite or wrinkle can ever erase”. Being fat doesn’t make us rubbish, and being slim won’t makes us perfect and happy.

P.S. It's my 100th post. So far blogging does make me happy:)

Czytałam artykuł: 19 – letnia polska modelka Monika Jagaciak pozowała do katalogu Victoria’s Secret. Zdjęcia pokazywały super szczupłą figurę polskiej piękności. Pomyślałam: „Źle z tobą, Danka! Jesteś za gruba!”. Poczułam ciężar dodatkowych kilogramów. Zdjęcia przekazywały informację: “Jesteś piękna, kiedy jesteś szczupła. Tłuszcz robi z ciebie potwora!”.

Ale czy na pewno? Kolejny artykuł z Mail Online: “Pochodząca z Nowego Jorku i mieszkająca w Paryżu Velvet d’Amour szukała pracy jako modelka, gdy miała 21 lat, lecz została odrzucona jako „zbyt gruba” przez agentów.” „Była to ironia losu, że zostałam zaakceptowana w wieku 38 lat, ważąc prawie 136 kilo!” - mówi. Zachęca do pokazania „niedoskonałości” i bycia dumną z ciała.

W poświęconym odmiennościom Vol Up 2 mówi: „W ostatecznym rachunku prawdziwą pięknością będzie zwykły akt dobroci, który zmieni czyjeś życie, którego nie zdoła zatrzeć celullitis ani zmarszczki.” Tłuszcz nie czyni z nas potworów, a bycie szczupłym nie uczyni nikogo doskonałym. Ani szczęśliwym.

P.S. To mój setny post. Jak dotąd, blogowanie daje mi zadowolenie:)



4 comments:

  1. Pięknie :) lubię ludzi okrąglejszych, tak jakoś się ułada i okrągło u Ciebie

    gratuluję setki :)

    ReplyDelete
  2. Dziękuję:) Jak mówią Włosi, nabrałam gustu do pisania

    ReplyDelete
  3. słyszałem, że za promowanie wieszaków na ubrania odpowiadaję tzw. "projektanci mody" - pederaści, którym pasuje chłopięcy wygląd modelek.
    Osobiście uważam, że we wszystkim powinien być zachowany umiar.

    ReplyDelete
  4. Nie wszyscy projektanci to pederaści, ale umiar zachować trzeba. Pozdrawiam:)

    ReplyDelete