Tuesday, February 24, 2015

The cover/Przykrycie

Recently I cannot sleep very well. I wake up in the early morning, but I won’t get up. I stay in bed for hours, head under duvet: it’s warm and safe while outside it’s dark and inhospitable. I knew a woman: she’s my age; we started talking some time ago. She seems sad: she’s single, living with her mother. I asked what her name is; she told me.


 “I don’t like it!” – She added. I had the impression that she dislikes a lot more that the name. Been thinking that also she keeps her head under the cover; she’s too frightened to throw it out. I was talking about it with Angelo, we were going to Bari. It was still dark outside; I looked through the window thinking about P.’s car.

P. was the best friend of me and Kasia at the beginning of our life in England. I remember him driving with one hand; the other one was useful for rolling his tobacco cigaretes. 2006/2007 was the best years of my life. I felt like living an adventure: I had the courage to uncover my head. It wasn’t dark outside: I felt happy. Glastonbury&Street I do miss you!

Ostatnio nie mogę spać: budzę się wcześnie rano, ale nie wstaję z łóżka. Leżę godzinami z głową pod kołdrą: tak jest bezpiecznie, ciepło, na zewnątrz jest ciemno i nieprzyjemnie. Znam kobietę w moim wieku, ostatnio zaczęłyśmy rozmawiać. Wydaje się smutna: jest samotna, mieszka z matką. Zapytałam, jak się nazywa, powiedziała mi.

Nie lubię tego imienia!” – dodała. Miałam wrażenie, że nie podoba się jej znacznie więcej rzeczy. Myślałam, że ona też trzyma głowę pod kołdrą, zbyt przelękniona, aby odrzucić okrycie. Powiedziałam o tym Angelo; jechaliśmy do Bari. Było wciąż ciemno na dworze, patrzyłam przez okno, myśląc o samochodzie P.

P. był najlepszym przyjacielem moim i Kasi w początku naszego życia w Anglii. Pamiętam, jak prowadził jedną ręką; druga służyła mu do skręcania papierosów z tytoniu. 2006/2007 były najlepszymi latami mego życia. Przeżywałam przygodę - znalazłam odwagę, żeby odkryć głowę. Nie było ciemno na zewnątrz: byłam szczęśliwa. Glastonbury&Street, tęsknię za wami!

4 comments:

  1. Takie wspomnienia popychają nas dalej, miej odwagę odkrywać częściej głowę i uśmiechaj się :*

    ReplyDelete