Saturday, March 7, 2015

About death/O śmierci

When I think about death I remember that guy from a nursing home where I worked. He was about sixty, loneley and terminally ill. We were told that he had only few weeks left. Strong drugs made him hallucinating. Once he asked me to open the drawer. I found some bank statements. “It’s extremely important!” - He insisted.
 
I remember a small hedgehog dying on the street. It had been hit by a car. I felt pity and decided to take him with me. The creature bundled himself and died pacefully under apple tree in my brother’s garden. He accepted death just a piece of fruit. For us humans walking away is a great tragedy.

We are using pioneering technology to keeps us alive. Lev Tolstoy's last words are also often recounted as "But the peasants, how do they die?" Think the answer may be: “Simply.” I believe that more than living few years longer is leaving behind something more that bank statement.

Kiedy myślę o śmierci, przypominam sobie pacjenta domu starców, gdzie pracowałam. Miał koło sześćdziesiątki, był samotny i nieuleczalnie chory. Powiedziano nam, że zostało mu parę tygodni. Silne leki wywoływały halucynacje; raz poprosił, żebym otwarła szufladę. Znalazłam trochę wyciągów bankowych. „To nadzwyczaj ważne!” – twierdził.

Pamiętam jeżyka, umierającego na ulicy. Uderzył go samochód – zrobiło mi się żal i zabrałam zwierzątko ze sobą. Zwinął się w kłębek i odszedł spokojnie pod jabłonią w ogrodzie mojego brata. Przyjął śmierć jakby to był kawałek owocu. My, ludzie widzimy umieranie jako wielką tragedię.

Używamy pionierskich technik, aby utrzymać się przy życiu. Mówi się, że ostatnie słowa Tołstoja brzmiały: “A chłopi to jak umierają?” Myślę, że odpowiedź może brzmieć: „Zwyczajnie.” Wierzę, że od życia parę lat dłużej ważniejsze jest, by zostawić po sobie coś więcej niż wyciągi z konta.

3 comments: