Tuesday, March 24, 2015

Hypohondriac/Hypochondryk

Back in June 2007 I was going to England. I took the train from Chełm to Kraków; it arrived at about 3 AM. The city was dark and silent. I wanted to get a room. What I usually do is asking; a young man agreed to show me a not expensive hotel. We walked the empty streets. We went to a couple of hotels but there were no rooms available. I still remember his name.
 
He told me that he was Film School student. The future television director had very interesting life. He was bisexual and going on both ways. His girlfriend was aware of it but she didn’t mind. I gave up on the hotel – J. accompanied me to the station, I took the first train to the airport. Few weeks ago I was observing people on Warsaw Chopin Airport.

A young blonde was on the phone, she spoke English mixed with Italian. “Calm down, my love. Please darling! You’re such a hypochondriac. You got me f… up! F… you!”– She shouted. On Bari Airport I noticed another interesting person. Short transvestite weared a wig and colourful leggings. You can write about history and politics but life is far more interesting!

W czerwcu 2007 wracałam do Anglii. Wsiadłam do pociągu Chełm – Kraków, przyjechałam około 3 nad ranem. Miasto było ciemne i ciche. Chciałam wynająć pokój; zazwyczaj pytam o drogę. Jakiś chłopak zgodził się pokazać mi niedrogi hotel. Szliśmy pustymi ulicami; wstąpiliśmy do paru hoteli, ale nie mieli wolnych pokoi. Wciąż pamiętam jego imię.

Powiedział, że jest studentem Szkoły Filmowej. Przyszły reżyser miał ciekawe życie: był biseksualny i eksperymentował z obydwoma płciami. Jego dziewczyna nie miała nic przeciwko temu. Dałam sobie spokój z hotelem – J. odprowadził mnie na stację. Wzięłam pierwszy pociąg na lotnisko. Parę tygodni temu obserwowałam ludzi na Lotnisku Chopina w Warszawie.

Młoda blondynka rozmawiała przez telefon mieszanką włoskiego i angielskiego. „Uspokój się, skarbie! Proszę, kochanie! Jesteś takim hipohondrykiem. Teraz mnie już wk…! Sp…!” – krzyczała. Na lotnisku Bari zauważyłam kolejną ciekawą osobę. Niski transwestyta nosił perukę i kolorowe leginsy. Można pisać o polityce i historii, ale życie jest znacznie ciekawsze!

6 comments:

  1. Szczególnie na lotniskach.... w Dublinie plątał się po lotnisku chłopak w długich dredach, 2cm tunele w uszach, w kolorze szalonej zieleni, na twarzy tatuaże, kolczyki, wszczepy, implanty. Mijałam go kilka razy w sklepach, no trudno go ominąć nie spojrzawszy i wiesz, siedział obok mnie w samolocie. Nie był zbyt rozmowny. Kiss

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widać ma rodzinę w Polsce ten ognistozielony młodzian. Kiss as well

      Delete
    2. Tak, był w IE u znajomych... wracał do domu :)

      Delete
    3. Coś tam jednak powiedział:))

      Delete
    4. coś tam

      że jest chory i wolałby mnie nie zarazić. Zamknęłam się, serio.

      Delete
    5. Taki całkiem zdrowy to on na pewno nie był! Ja uwielbiam rozmawiać z ciekawymi ludźmi. Dlatego tak tęsknię za Glastonbury. Baci Margo:)

      Delete