Thursday, January 7, 2016

So simple/Takie proste

Which publisher is the best and the cheapest?” - Someone on my fb group for writers asked. Finding “traditional” publisher is hard, but vanity press is not that selective. They make profit on authors and economize on everything. They print small amount of copies (usually about 300) which is available on Internet.

Their business is selling publishing packages, not books. Why not publish a book on your own? You can find a developmental editor and pay him to make sure everything flows. An “author-editor” may hire someone to make cover design. Formatting for print, getting and ISBN, getting your book printed – it's the easiest thing.

The toughest part is marketing, but subsidy publisher won't do it. How many of their books you see on bookstore shelves? In the end of the day, either we publish on our own or pay vanity press – in each case author is the only one who believes in his book. Let's be realistic in our expectations. Do the promotion and be excited at your success!

Który wydawca jest najtańszy i najlepszy?” - zapytał ktoś w mojej grupie pisarskiej na fb. Znalezienie “tradycyjnego” jest trudne, ale vanity press nie dokonują dużej selekcji. Zarabiają na wyciąganiu pieniędzy od autorów i oszczędzają na wszystkim. Drukują niewiele egzemplarzy (około 300), są one dostępne w Internecie.

Sprzedają pakiety wydawnicze, nie książki. Dlaczego więc nie opublikować samemu? Można znaleźć redaktorów i zapłacić, by “wygładzili” nasz maszynopis. “Pisarz-wydawca” może wynająć kogoś do zrobienia okładki i formatowania. Zdobycie ISBN i wydrukowanie są łatwe.

Najtrudniejsza część to marketing, ale wydawnictwo ze współfinansowaniem się tym nie zajmie. Ile z ich książek widać na półkach księgarni? Ostatecznie, czy autor wyda sam, czy zapłaci vanity press – jest jedynym, który wierzy w swoją książkę. Bądźmy realistyczni w naszych oczekiwaniach. Promujmy książkę i cieszmy się z sukcesu!

P.S. Napis na rysunku: “Spotkanie z autorami i podpisywanie książki”.

3 comments:

  1. Replies
    1. Płacenie za wydawanie to norma.

      Delete
    2. To nie jest norma Danko. Szanujące czytelników i pisarzy wydawnictwa, nie wydają za pieniądze. Wręcz przeciwnie.

      Wolny rynek spowodował, że powstało masę wydawnictw, które wymyśliły sobie biznes/zarabiania na wydawaniu książek, wydają, co popadnie, jest masa słabych książek, bez profesjonalnej redakcji, a autorom wydaje się, że są świetni, a rzeczywistość jest bardziej trupia.

      Przykład masz na blogu Pollaka. I chociaż nie lubię sposobu w jaki komunikuje się z ludźmi, przyznaję, że niekiedy ma rację.

      Sama mogłabym podać kilka przykładów wydanych grafomańskich tekstów, a które do mnie trafiły. No cóż. Znak czasów. Ludzie nie potrafią odróżnić dobrego od złego.

      Delete