Saturday, April 9, 2016

1.La donna&Photoshop

This picture not that bad!” - My husband noticed recently. „Usually your drawings are awful but this one is almost decent”. I decided to accept graciously his „constructive criticism”. In fact my illustrations look wrong – it seems that I'm not improving. Is the art school the key to artisticc success? I did only Photoshop course in Warsaw and in London.

Still „Practice makes perfect” isn't it? Instead of thinking that I'm awful when it comes to art, I'm going to improve. Seeking for inspiration, I „discovered” Egon Schiele, famous for drawing (almost) nude women in expressive poses. My illustrations are a bit Photoshopped – a simple solution before I'll improve my drawing skills:)

Ten obrazek jest niezły!” - powiedział ostatnio mąż. „Zazwyczaj twoje rysunki są okropne, ale ten wygląda niemal przyzwoicie”. Postanowiłam przyjąć z godnością jego „konstruktywną krytykę”. Rzeczywiście moje ilustracje nie są dobre – wygląda, że się nie uczę. Czy szkoła artystyczna to klucz do sukcesu? Zrobiłam tylko kurs Photoshop w Warszawie i Londynie.

Ale „praktyka czyni mistrzem”, czyż nie? Zamiast myśleć, że jestem beznadziejnym „artystą”, mam zamiar się podszkolić. Szukając inspiracji, odkryłam Egona Schiele, sławnego malarza (prawie) nagich pań w ekspresyjnych pozach. Moje ilustracje są trochę „fotoszpowane” - proste rozwiązanie zanim nauczę się rysować:)



4 comments:

  1. hehe, chcesz być epigoną Schiele?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gdybym była przyzwoitym epigonem Schiele, byłabym z siebie dumna jak cholera:) Ale to niemożliwe, ja tak naprawdę nie umiem rysować. U Egona fascynuje mnie ruch i kolor.

      Delete
  2. Ej, co ten Twój mąż dla Ciebie taki surowy? ;) Zgadzam się z tym, że praktyka czyni mistrza, ale na pewno nie powinnaś myśleć, że jesteś "beznadziejnym artystą" ;).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mąż jest surowy - ale najgorsze jest to, że po jakimś czasie prawie zawsze się z nim zgadzam!

      Delete