Sunday, April 17, 2016

Life saving blog/Ratujący życie blog

Leaving my London job was the biggest mistake I could have done. As a stay-at-home mom I felt isolated – I lost the life I was used to. In the second year of my „frustration” I started writing personal public diary. Apparently there are „deeper reasons” why one would do it. Ego gratification: one needs to be in the center of attention.
Źródło: Internet

He wants to tell the world about important things he've been doing. Antidepersonalisation: one is looking for a way to differentiate himself. Elimination of frustration: blog gives the possibility to complain to the world. Social need to share - even if you won't get paid for writing. I'm a Wanna-be writer. I want to be published – and blog makes it happen.

I got used to stay-at-home mom's life, but if go back to December 2010, I would say to that 33-year-old: „Do not give up your job!” For a long time I was missing sense of accomplishment. I hope I'll be back to work. In the meantime I keep blogging, it meets my needs for appreciation:) Intellectual stimulation that keeps your away from the balcony...

Zwolnienie się z pracy w Londynie było największym błędem. Jako „siedząca w domu” mama czułam się osamotniona – brakowało mi życia, do jakiego przywykłam. W drugim roku tej „frustracji” zaczęłam prowadzić prywatny publiczny pamiętnik. Wygląda na to, że istnieją „głębsze powody” tego działania. Spełnienie ego: chcemy być w centrum uwagi.

Powiedzieć światu, co takiego ważnego robimy. Anty-depersonalizacja: szukanie sposobu, aby się wyróżnić. Eliminacja frustracji: blog daje możliwość, żeby ponarzekać przed całym światem. Społeczna potrzeba dzielenia się – nawet, jeśli nikt za pisanie nie płaci. Ja jestem aspirującym pisarzem. Chcę, żeby mnie publikowano – i blog mi to umożliwia.

Przywykłam do życia niepracującej gosposi, ale gdybym mogła cofnąć czas, w grudniu 2010 powiedziałabym tamtej 33-latce: „Nie rzucaj pracy!”. Przez długi czas dokuczał mi brak samorealizacji. Liczę, że znów znajdę pracę, w międzyczasie blogowanie zaspokaja potrzebę bycia docenionym:) Intelektualna stymulacja, która trzyma z daleka od balkonu...



6 comments:

  1. Danko, wielkie brawa i wspaniałości za to, że czegoś żałujesz i że przyznajesz się do tego oraz chcesz to zmienić. Wydaje mi się, że teraz często funkcjonujemy w takim trochę kulcie sukcesu, w którym ewentualne błędy chowamy pod dywan, a chwalimy się tylko sukcesami.

    A przecież (wiem, że to wyświechtany tekst, ale w niego wierzę!) błędy uczą nas znacznie więcej niż sukcesy.

    Trzymaj się i powodzenie we wszelkich planach!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki za miłe słowa droga Trzeciak:) Błędy nas uczą, ważne, żeby nie koncentrować się na żałowaniu, iść dalej. Tak mi się wydaje. Też życzę powodzenia w planach:) Pozdrawiam

      Delete
  2. Ech... a nie myślałaś o powrocie do UK?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Będę tutaj próbować. Baci:)

      Delete
    2. jednak klimatu UK, to nigdy nie uzyskasz :)

      Delete
    3. Na pewno. Uwielbiam Somerset, kto wie, może tam kiedyś wrócimy:*

      Delete