Thursday, January 5, 2017

The opposite effect/Przeciwny efekt

I would say, ‘Ma, I don’t wanna eat fish.' She would go, ‘What do you want, honey? I’ll make you something else.’ My mother’s 94 now, and she’s still like that” - C.Palminteri wrote. It remindes me of the chatty old lady who would always talk about her son and his family. They live far away, and very rarely visit. The elderly lady lives alone.
 englishrussia.com/

She enjoyed a good health into older age. Unfortunately she had a fall, and needed an operation. We were suprised that the son never went to see her. His mother didn't complain about it when she was back home after two months in two hospitals. „He would call every day!” - She said. „Besides, he topped my mobile with 100€”.

The Christmas season passed, and Easter as well. She would explain to everyone that he son won't come because he can't take a vacation, and the plane tickets are costy. „I don't want them to come!” - She told me last summer. „What's the point? I'm still unwell, I can't cook for all of them!” I understood that she's expected to do everything for her son, and not in the contrary.

Mówię: 'Ma, nie chcę ryby'. Ona na to: 'Co zjesz, kochany? Zrobię ci coś innego'. Moja matka ma 94 lata i wciąż jest taka sama” - napisał C.Palminteri. Przypomina mi to rozmowną starszą panią, która wciąż mówi o synu i jego rodzinie. Mieszkają daleko i odwiedzają ją z rzadka. Staruszka mieszka samotnie.

Cieszyła się dobrym zdrowiem do późnego wieku, niestety zdarzył się upadek i potrzebna była operacja. Byliśmy zdziwieni kiedy jej syn się nie zjawił. Matka nie narzekała, gdy wróciła do domu po dwóch miesiącach w dwóch szpitalach. „Dzwoni do mnie codziennie!” - mówiła. „Poza tym, doładował mi telefon na całe 100 euro!”

Minęło Boże Narodzenie i Wielkanoc. Wyjaśniała wszystkim, że syn jej nie odwiedził, bo nie mógł wziąć ferii i że bilety lotnicze kosztują. „Nie chcę, żeby przyjeżdżali!” - powiedziała mi zeszłego lata. „To nie ma sensu, nie stanęłam jeszcze na nogi, nie mogę dla nich gotować”. Zrozumiałam, że to ona ma robić wszystko dla syna, a nie odwrotnie.

2 comments:

  1. Trochę słaby układ. Ale wiele Kobiet-Matek nie potrafi inaczej. Tyle, że tutaj jest jeszcze kwestia co potrafi sam syn...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja myślę, że jeśli Matka nie potrafi inaczej, to Syn tak samo. W sumie przyzwyczajamy się do dobrego - jeśli ktoś koło nas całe życie "skacze" dajemy się przekonać, że tak właśnie trzeba.

      Delete