Sunday, January 15, 2017

1

I'm one of those fortunate writers who did something special. It's been two months since my debut and I only one book have been sold yet. If you have achieved something rare, you want to reveal it, so there is an interview: I am talking to Publishing Phenomenon. „I: Do you feel disappointed? PP: I've had realistic expectations.
smartblogger.com

I know that most books don't sell. Self-publishing author would most likely pass unnoticed. I: But only one copy? PP: Bought by mistake by one of the book bloggers! I would send it to him for free. I: Why „Matera 2019” is struggling to sell? PP: Maybe because people judge books by their cover. Almost all of book bloggers criticized my picture!

I: What did they say about the book? PP: Generally – that it's too short. But I got positive reviews as well. I: Is self-publishing a good idea? PP: It's an option: every author wants what they write to read. Achieving publishing success is rare for unknown author, but whatever happens you can write about it”. So I did, and I illustrated it!

Należę do pisarzy, którym udało się dokonać czegoś wyjątkowego. W ciągu dwóch miesięcy od debiutu sprzedałam tylko jedną książkę. Jeśli masz rzadkie osiągnięcia, chcesz o tym opowiedzieć. Oto wywiad: Ja rozmawiam z Wydawniczym Fenomenem. „J: czujesz się zawiedziona? WF: Byłam realistyczna w moich oczekiwaniach.

Wiedziałam że większość książek się nie sprzedaje. Autor który sam się opublikował najpewniej przejdzie niezauważony. J: Ale jeden egzemplarz? WF: Kupiony przez pomyłkę przez jednego z blogerów książkowych! Wysłałabym mu ją gratis. J: Dlaczego „Matera 2019” się nie sprzedaje? WF: Może ludzie sądzą książkę po okładce. Blogerzy krytykowali mój obrazek!

J: Co napisali o książce? WF: Zasadniczo – że jest za krótka. Miałam też dobre recenzje. J: Czy self-publishing to dobry pomysł? WF: To jakaś opcja: każdy autor chce, żeby go czytano. Osiągnięcie sukcesu wydawniczego przez nieznanego pisarza to rzadkość, ale cokolwiek się stanie, można o tym napisać”. Tak zrobiłam. Dodałam też ilustracje!

4 comments:

  1. Mój poprzedni wydawca sugerował, że książka powinna mieć 230 stron żeby się dobrze sprzedała.

    Zmieniłam wydawcę i jestem baaaaardzo zadowolona obecnie :)

    Ps. Podobają mi się Twoje ilustracje. Choć z jakiegoś powodu kojarzą mi się z tymi średniowiecznymi grafikami, które wykonywali mnisi dla ozdoby pierwszych liter na stronie. Ale to jest ciekawe skojarzenie i świadczy o tym, że masz rozpoznawalny styl.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przypuszczam że dobry wydawca to podstawa. Wydawnictwo kobiece ma bardzo fajną stronę, podoba mi się zakładka Napisz recenzję. Dzięki za komplement! Do postępu motywują uwagi męża który zawsze powtarza że ilustracje są kompletnie do niczego:)

      Delete
    2. Kobiece wydaje bardzo mało polskich autorów (obecnie tylko dwie polskie autorki w składzie) i utrzymuje się w dużej mierze z erotyków, ale bardzo sobie cenię współpracę z nimi i skład osobowy wydawnictwa :)

      Delete
    3. Twoją książkę bardzo porządnie wydali. Pozdrawiam:)

      Delete