Tuesday, October 8, 2013

Brave Chinese man/Odważny Chińczyk



A mother of a girl who’s going to the nursery with my daughter told me that her little R. was all dirty when she went to collect her. “The radiators were painted today and R. was touching the fresh paint!” – A nursery nurse told her. I was very upset: the kids shouldn’t be there – the smell of fresh paint isn’t good for their health!
 
I wanted to make complain, but… I discussed the whole thing with one of the dad’s. He also wasn’t happy about it, but told me: “Other parents say nothing! It’s always him who complains, they will say!”. Us, “average people” we prefer to keep quiet. But sometimes we do speak, like in the story of Lu Xinwein, 33, and her husband Zhou Guoqiang.

They were left devastated after the mother-of -one was pulled from her bed and taken to hospital to be injected with an abortion-inducing drug. Zhou took this picture of his wife, showing the foetus in an orange bucket next to Liu curled up on the hospital bed.” Think it was extremely difficult for Zhou and that he proved to be a very brave man.

Mama dziewczynki, która chodzi do przedszkola z moją córką powiedziała, że kiedy przyszła ją odebrać R., mała była ubrudzona. „Pomalowaliśmy kaloryfery i R. dotykała świeżej farby!” – powiedziała przedszkolanka. Rozgniewało mnie to – dzieci nie powinny przebywać w tym pomieszczeniu! Zapach świeżej farby jest bardzo niezdrowy!

Chciałam złożyć zażalenie, ale… Rozmawiałam na ten temat z jednym z ojców. Też był niezadowolony, lecz stwierdził: „Inni rodzice się nie skarżą! Zawsze on narzeka, powiedzą, jeżeli się odezwę!” Przeciętni ludzie wolą nic nie mówić. Czasami nie chcą jednak milczeć, jak Lu Xinwei, 33 l. i jej mąż Zhou Guoqiang.

Pozostają w szoku: kobieta, która ma już jedno dziecko, została wywleczona z łóżka i zawieziona do szpitala, gdzie wstrzyknięto jej specyfik wywołujący śmierć płodu. Zhou zrobił zdjęcie żony, pokazujące dziecko w pomarańczowym wiadrze obok skulonej na szpitalnym łóżku Liu.” Myślę, że było to trudne dla Zhou, udowodnił, że jest odważnym człowiekiem.


No comments:

Post a Comment