Tuesday, October 15, 2013

Minestrone


Italy is a beautiful country, everyone loves the sea and long mountain chain, but there is not much of the land under cultivation. Numerous hills of Basilicata since June look like the landscape of desert. The “parents’” generation is very savvy. They remember the times when one would be eating only “pane e pane cotto” – bread and bread cooked with some cheese and oil.
 
Elderly T. is petite, sweet and very chatty – typical Italian “granny”. At the local shop, she would buy only discounted products. “You see, I wanted make minestrone [vegetable soup] but it was no frozen vegetables in offer. I bought some fresh veg and I had my minestrone for lunch. It was special!” – She told me a couple of days ago.

My mum – the only breadwinner – was no good when it comes to saving. When I went to Poland in 2012 I noticed her buying – let’s say – some butter while there was still a lot of it in the fridge. The years I lived in Basilicata made me say: “You are wasting money!”. “I wasn’t working for 40 years only to deprive myself of everything!” – She told me. I agreed with her.

Włochy to piękny kraj, cieszą oczy łańcuchy gór, ziemi uprawnej jednak wydaje się być niewiele. Liczne wzgórza Basilicaty już od maja – czerwca przypominają krajobraz pustynny. Pokolenie „rodziców” jest bardzo oszczędne. Pamiętają czasy, kiedy do jedzenia był tylko „pane e pane cotto” - chleb i chleb gotowany z odrobiną sera i oliwy.

 Starsza T. jest drobna, miła i rozmowna – typowa włoska „babcia”. T. kupuje tylko przecenione produkty w miejscowym sklepie. „Wiesz, chciałam zrobić minestrone [zupa warzywna], ale nie było mrożonych warzyw w ofercie. Kupiłam trochę świeżych i zjadłam minestrone na obiad. Była nadzwyczajna!” – powiedziała mi parę dni temu.

Moja mama – jedyny “żywiciel” – nie umiała oszczędzać. Kiedy przyjechałam do Polski w 2012 r. zauważyłam, że kupowała – powiedzmy – masło, podczas gdy nie brakowało go w lodówce. Lata spędzone w Basilicacie nakazały mi powiedzieć: „Marnujesz pieniądze!” „Nie po to pracowałam 40 lat, by odmawiać sobie wszystkiego!” – odparła mama. Przyznałam jej rację.

No comments:

Post a Comment