Wednesday, December 18, 2013

Dog's life/Pieskie życie



I haven’t met N.; I got to know his mum, she's very pedantic. Her friends recalled that she used give N. the lesson: “going down the stairs and making no noise.” Minding her son’s comfort, A. would disconnect the phone, when he was having a nap; she would also ask not to visit at that time. Thirty-something N. went to the college, but got no diploma. 
 
He’s unemployed and lives with his parents. V. is supported by her husband: S. reminds me of Dostoyevski’s heroes: extremely slim intellectual; seems that eating doesn't bother him. S. doesn’t like cooking and often is forgetting about meals. He’s on his own in Milan where he’s got a well paid job. V. prefers living close to her parents.

They don’t have children. She says it’s because she lives on the fourth floor – you can’t expect that she would have to do all those stairs pregnant or with small child. S. is also not expecting that his wife would be living with him. “I have a dog. He’s old and very ill; he cannot be left alone!” – V. told me. I didn’t comment, neither her petite husband did.

Nie znam N., lecz zostałam przedstawiona jego mamie. Jest bardzo pedantyczna, znajome A. opowiadały, że uczyła N., jak się schodzi po schodach, nie robiąc hałasu. Dbając o wygodę syna, matka wyłączała telefony podczas jego drzemki, znajomych zaś prosiła, by nie odwiedzali jej w tym czasie. Trzydziestoletni N. studiował, lecz wrócił do domu bez dyplomu. 

Nie pracuje i mieszka z rodzicami. V. pozostaje na utrzymaniu męża. S. przypomina mi postacie z powieści Dostojewskiego – sprawia wrażenie, jakby obchodził się bez jedzenia. S. nie lubi gotować i zapomina o posiłkach. Mieszka samotnie w Mediolanie, gdzie wykonuje dobrze płatną pracę. V. preferuje mieszkać niedaleko rodziców.

Dzieci nie mają: V. mówi, że jej apartament znajduje się na czwartym piętrze, nie można oczekiwać, by wchodziła po schodach w ciąży lub z dzieckiem. S. nie wymaga, by żona z nim zamieszkała. „Mam starego psa, jest schorowany, nie mogę go zostawić samego!” – tłumaczy V. Nie skomentowałam; jej chudziutki mąż również nic nie powiedział.

No comments:

Post a Comment