Tuesday, December 3, 2013

The hairdresser’s husband/Mąż fryzjerki



I used to have my favorite hairdresser a long time ago. She was about 60, still good looking, sweet and polite. She was also quite chatty. Usually she would comment her clients’ stories; once she revealed her own. Many years ago, for the cause of her unhappy marriage to cheating husband she got deeply depressed. The hairdresser was admitted to the hospital.
 
Drugs were not helping and she was getting worse. “So, you don’t want to live! What about your daughters?” – A doctor asked her. The hairdresser was uninterested to everything around, but when he nominated her children, the tears started to stream down her face. “You are saved!” – He said. He was right: she got better, divorced her cheating husband and turned her life around.

Just like in the article: “Tipping the scales at just four-and-a-half stone, 35-year-old anorexic Tricia Webb's life was in serious danger.” Only when she adopted four spaniels, the dogs gave her a reason to live. ‘They brought me back from the dead,' explains the recovering anorexic. Everybody needs someone to love.

Dawno temu, miałam ulubioną fryzjerkę. Miała około 60. i była ładna, miła i uprzejma. Była też rozmowna. Zazwyczaj komentowała historie klientów; pewnego razu opowiedziała swoją własną. Wiele lat temu, za przyczyną nieszczęśliwego małżeństwa ze zdradzającym ją mężem, wpadła w depresję. Została zabrana do szpitala.

Leki nie pomagały i stan fryzjerki się pogarszał. „Nie chcesz żyć… Co będzie z twoimi córkami?” – zapytał lekarz. Fryzjerka była obojętna na wszystko, lecz na wzmiankę o dzieciach łzy popłynęły jej po twarzy. „Jesteś uratowana!” – powiedział lekarz. Miał rację: fryzjerka wyzdrowiała, rozwiodła się ze zdradzającym ją mężem i odmieniła swoje życie.

Zupełnie jak w artykule: „Życie 35. letniej letnia anorektyczki Tricii Webb, ważącej zaledwie 28 kilo, było zagrożone.” Dopiero gdy adoptowała cztery spaniele, psy dały jej powód do życia. „U mnie od śmierci.” – mówi zdrowiejąca anorektyczka. Potrzebujemy kogoś, komu jesteśmy potrzebni.


No comments:

Post a Comment