Saturday, April 12, 2014

House on fire/Dom się pali



Recently my daughter would say: "Facebook, Facebook" looking at me ironically. Even the four years old knows her mother’s biggest weakness. Facebook, the best friend of “desperate housewives.” Our beloved break from cleaner-cook-babysitter duty... S. lives round the corner.

Every day she would post “funny” photos of good looking men along with hilarious comments: “Mr Fire-fighter? Come here to me, house in fire!” Recently she stopped her activity. Apparently some men didn’t get the joke and contacted her. S. had to unfriend all her male friend.

I saw her yesterday on the balcony. “Having a break, don’t you?” – I asked. “Yeah… Think I’ll have a nap.” – She told me. Also my “Facebook break” is at risk. My old laptop is broken. I’m writing this on Angel’s computer. It opens Facebook images so quickly…

Ostatnio moja córka powtarza: “Facebook, Facebook” patrząc na mnie ironicznie. Nawet czterolatka wie o największej słabości swojej matki. Facebook, największy przyjaciel „zdesperowanych gospodyń domowych.” Nasza ukochana przerwa od sprzątania, gotowania i niańczenia dzieci... S. Mieszka za rogiem.

Codziennie umieszczała „zabawne” zdjęcia przystojniaków dowcipne komentarze: „Pan strażak? Proszę przyjechać, mój dom się pali!” Ostatnio zaniechała tego zajęcia. Okazuje się, że niektórzy panowie nie zrozumieli dowcipu i zaczęli do niej pisać. S. musiał usunąć wszystkich mężczyzn z grona znajomych.

Zobaczyłam ją wczoraj na balkonie. „Mały relaks?” – zapytałam. „Tak... Idę się zdrzemnąć.” – odparła. Również moja „Fb przerwa” jest zagrożona: mój stary laptop się zepsuł. Piszę to na komputerze Angelo. Bardzo szybko otwiera zdjęcia z Facebooka...

2 comments:

  1. Tak, kiedy sprzęt odmawia posłuszeństwa, trzeba się regenerować dobrym snem :*

    ReplyDelete