Saturday, June 14, 2014

200 PLN

I’ve always been a proponent of change; big changes, little changes (…). Shifting what we’re comfortable in, our safe place is growth, life and progression.” – Wrote Jessica Shyba at Momma's Gone City. The wind of change... Back in 2004 I started my teaching career. After one year however I was told that there would be no hours for me.
 
I was given one class eventually. In Poland teacher’s full time is 18-20 hours per week. I had only some 5 hours. 10 years ago full-time trainee teacher in Poland earned about 1200 PLN (400$). My wage was about 200 PLN (70$). I had no bank account at the moment and had to withdrawal my monies at Cashier’s Office. I felt humiliated and joked a lot to cover it up.

It was then when I decided to go to England. A couple of months later another teacher of Polish got seriously ill; I was given some of her hours, but it didn’t made me change my decision. When the scholastic year was over (June 2006) I packed my things and fled to Liverpool. 2006/2007 was the most amazing year in my life really. Glastonbury&Street, I do miss you!

Zawsze byłam zwolenniczką zmian; dużych i małych (...). Odchodzenie od tego, co wygodne, naszego bezpiecznego miejsca, to dojrzewanie, życie i postęp.” – napisała Jessica Shyba na Momma's Gone City. Ten wiatr przemian... W 2004 roku zaczęłam karierę nauczyciela. Po roku jednak dowiedziałam się, że zabraknie dla mnie godzin.

Dostałam w końcu jedną klasę. W Polsce pełnoetatowy nauczyciel pracuje 18-20 godzin tygodniowo. Miałam tylko ok. 5. godzin. 10 lat temu nauczyciel stażysta na pełnym etacie zarabiał ok. 1200 PLN. Moja pensja wynosiła ok. 200 zł. Nie miałam wówczas konta w banku i podejmowałam wypłatę u kasjerki. Czułam się upokorzona i żartowałam, aby to ukryć.

Wtedy to zdecydowałam, że wyjadę do Anglii. Dwa miesiące potem inna polonistka zachorowała i dostałam trochę jej godzin, nie zmieniłam jednak decyzji. Kiedy rok szkolny dobiegł końca (czerwiec 2006) spakowałam toboły i poleciałam do Liverpoolu. 2006/2007 był najpiękniejszym rokiem w moim życiu. Glastonbury&Street, tęsknię za wami!

No comments:

Post a Comment