Wednesday, July 23, 2014

Driving license/Prawo jazdy

My mother-in-law took me and my kids to Pisticci. There were no children’s seats in her car, but I knew that it’s no problem for Italian police. On our way back, we saw that the vehicles were stopped from entering the tunnel. “What’s happening?” - My mother-in-law asked the policeman. “Nothing, now your kids will see the horses!” – He said, smiling.
 
In Poland children must sit in the car in a child seat. My brother would never let us in the car with a child on my laps. Fastening your seatbelt - it doesn't matter whether you're a driver or a passenger - it's a total must. I heard about “heroes” who decided not to obey this rule. It costed them a 100 PLN fine.

L. told me that she’s illiterate, but easily got her driving license 30 years ago. Even now getting it in Italy doesn’t seem to be difficult. I know two women who cannot really drive and passed driving test. In Poland it's normal to fail 3 or more times. It's common for examiners to take people to the hardest possible places so they will fail. Little differences.

Teściowa zabrała mnie i dzieci do Pisticci. W samochodzie brakowało fotelików dziecięcych, ale wiedziałam, że to nie problem dla włoskiej policji. W drodze powronej zobaczyliśmy, że pojazdy zatrzymały się przed tunelem. „Co się stało?” – zapytała teściowa. „Nic, dzieciaki zobaczą konie!” – odparł policjant z uśmiechem.

Patrzyliśmy na konie i jeźdźców, wyłaniających się z tunelu. W Polsce dzieci muszą siedzieć w foteliku w aucie. Brat nie pozwala mi wsiąść do samochodu z dzieckiem na kolanach. Zapinanie pasów – nieważne, czy jest się kierowcą, czy pasażerem – to konieczność. Słyszałam o „bohaterach”, którzy złamali tę regułę. Kosztowało ich to 100 PLN mandatu.

L. powiedziała mi, że jest analfabetką, ale z łatwością zrobiła prawo jazdy 30 lat temu. Nawet dziś zrobienie go we Włoszech nie wydaje się trudne. Znam dwie panie, które nie umieją prowadzić, a przeszły test praktyczny. W Polsce normą jest oblanie 3 razy lub więcej. Często egzaminatorzy zabierają ludzi w najtrudniejsze miejsca, aby im się nie udało. Małe różnice.

No comments:

Post a Comment