Tuesday, April 28, 2015

Qick cure/Szybka kuracja

Back in 2008 I was renting a room in Warsaw; there was a young family in the apartment. Ł. worked something like 14 hours per day while his wife looked after their child. “I’m a bricklayer but I’m earning 6000 zł (about 1200 pounds) per month!” – He used to say. The hard work finally made him ill. Ł. began to complain of sharp pain in his back and arms.

I felt sorry to him. “He’s tired!” – I told his wife once. – “It’s too much for him. You cannot transform Fiat 126 into Porshe!” He was taking medicines to ease the pain and was going to work anyway. Ł. was getting worse – he found it difficult to walk one day. I remember him lying in bed; it was Friday, they were supposed to go somewhere but Ł. was unable to drive.

The door was open; I allowed myself to peek into “how is that situation”. His wife was mad. I saw her bending over her sick husband. “Get up you f*** a***! I’m f*** with you!” - She shouted. Ł. looked at her with his eyes wide open. After some 10 minutes of screaming and really bad words he did get up of bed and helped her with packing. It was very quick cure.

W 2008 roku wynajmowałam pokój w Warszawie; było tam jeszcze młode małżeństwo. Ł. pracował jakieś 14 godzin dziennie, podczas gdy żona zajmowała się dzieckiem. „Jestem murarzem, ale zarabiam 6000 zł na miesiąc!” – mówił. Ciężka praca powoli go wyczerpywała - zaczął narzekać na silny ból pleców i ramion.

Było mi go żal. „Jest zmęczony!” – powiedziałam kiedyś jego żonie. - “Nie można przerobić malucha na Porshe.” Brał leki przeciwbólowe i dalej chodził do pracy. Czuł się coraz gorzej - pewnego dnia miał trudności z chodzeniem. Pamiętam go leżącego w łóżku; był piątek, mieli gdzieś jechać, ale Ł. nie dał rady prowadzić.

Drzwi były otwarte; pozwoliłam sobie zerknąć, żeby “skontrolować sytuację.” Żona była wściekła: widziałam, jak pochyla się nad chorym Ł. „Wstawaj, ty p*** ch***! Mam cię k*** dosyć!” – wrzeszczała. Patrzył na nią wielkimi oczami. Po jakichś 10 minutach krzyków i przekleństw wstał z łóżka i pomógł jej w pakowaniu. Była to bardzo szybka kuracja.

2 comments:

  1. Miłość, empatia, szacunek - laska najwidoczniej z brakami...

    ReplyDelete
    Replies
    1. :) Historia ku przestrodze. Opowiadałam ją nie tak dawno krewniakowi, który zmienia laski. Jakby się zamyślił. Kiss

      Delete