Sunday, May 5, 2013

It's my life/To moje życie


I like the illustration XO. by Maxim Kardopoltcev. Two old women sitting in the park: modest, similar clothes and modest, similar life. One seems to be deep in thought. "My life is almost gone. But was I living? Was I?" The story of S. (recalled by my dad): before Second World War he used to go to Warsaw - he was robbing the houses of rich people.
 
He was sent to jail, which but it didn't put him off stealing. Only when Warsaw's robbers gave him a lesson, he gave up. When he recovered from his wounds, he went to the station and placed himself underneath the train, using his stripe as security belt. After three days he was in France. He joined Free French Foreign Legionnairs.

During the War, he was defending French colony in Africa. A "normal life" often means that one would always do the same things. It's easy to get used to it - but between the good dinners you cooked, all the money that you saved, all the TV soap operas that you watched - what was left for you? Life is for living.

Lubię ilustrację XO. autorstwa Maxim Kardopoltcev. Dwie staruszki w parku, z ubogimi, podobnymi ubraniami i skromnym, identycznym życiem. Jedna jest zamyślona. "Moje życie prawie się skończyło... Ale czy żyłam?" Historia S. (opowiadana przez mego ojca): przed II Wojną Światową okradał mieszkania bogaczy.

Siedział w więzieniu, ale nie zraziło go to do kradzieży. Dopiero kiedy warszawscy złodzieje złoili mu skórę, zaprzestał rzemiosła. Kiedy trochę wydobrzał, poszedł na stację kolejową. Usadowił się pod pociągiem, podwiązując się paskiem. Po trzech dniach znalazł się we Francji. Zapisał się do Legii Cudzoziemskiej

Bronił francuskich kolonii w Afryce podczas II wojny. "Normalne życie" często oznacza, że człowiek robi te same rzeczy. Łatwo do tego przywyknąć - ale pomiędzy dobrymi obiadami, jakie ugotowałaś, pieniążkami, jakie zaoszczędziłaś, operami mydlanymi, jakie obejrzałaś - co ci pozostanie? Życie jest po to, by je przeżyć.


No comments:

Post a Comment