Tuesday, May 11, 2021

Two parts/Dwie części

A child dreamed about a castle. It was a prison for Magicians. They were held by a creatures which would rob them of happiness. In exchange for their freedom, they wanted a child. Then, the kid changed into a dog. The total number of minds in the universe is one, Erwin Schrödinger said. “The tonal begins at birth and ends at death, but the nagual never ends” - don Juan insisted. „The nagual is where Power hovers.” 

Internet

Tonal is our mind: everything we see and thing… Nagual is, using Schrödinger's words, the consciousness phasing within all beings. Let's imagine that nagual is seemingly divided (many Magicians) and imprisoned by artificial intelligence (his own creation of course). The demand of „a child” can explain the cycle of birth and death associated with reincarnation. Our Magician is giving a poor soul… Which turns into a dog – something else.

Like Eugene Goostman, for example. It's a name of computer program designed to simulate the intelligence of 13-year old boy. Eugene passed a test, and communicated indistinguishably from a human… We are made of two parts, but we only know od one: tonal, our ego. Nagual remains hidden. Whoever finds him, „will be the king over the All” like Budda and Jesus.

Dziecko śniło zamek: więzienie dla czarodziei. Trzymały je tam istoty, które odbierały szczęście. W zamian za wolność, żądały dziecka, które następnie zmieniało się w psa. Jak mówił Erwin Schrödinger, suma wszystkich umysłów we wszechświecie to jeden. „Tonal zaczyna się przy urodzeniu i kończy ze śmiercią, ale nagual nie ma końca” - twierdził don Juan. „Nagual jest tam, gdzie moc się unosi.”

Tonal to nasz umysł: wszystko, co człowiek widzi i myśli. Nagual to, używając słów Schrödingera, świadomość falująca pośród wszystkich istot. Załóżmy że nagual jest pozornie podzielony (wielu magów) i uwięziony przez sztuczną inteligencję (własną kreację, rzecz jasna). Żądanie „dziecka” może wyjaśnić cykl narodzin i śmierci związanych z reinkarnacją. Nasz czarodziej wydaje biedną duszę… Która zmienia się w psa: coś innego.

Jak Eugene Goostman, na przykład. To imię programu komputerowego. Stworzony został, by symulować inteligencję 13-letniego chłopca. Eugene przeszedł test, jego komunikacja nie różni się od ludzkiej. Składamy się z dwóch części, ale znamy tylko jedną: tonal, nasze ego. Nagual pozostaje ukryty. Ktokolwiek go znajdzie, „będzie panował nad Pełnią” jak Budda czy Jezus.


Sunday, May 9, 2021

The secret/Sekret

I like walking around the city. The people passing in street seem to be interesting, don't they? The secret they hide is: we exist only for you. „Imagine being a brain. You're locked inside a bony skull, trying to figure what's out there in the world” - Anil Seth said. „All you've got to go on is streams of electrical impulses. What we perceive is its best guess of what's out there in the world.” 

The feeling of separation is another illusion. Come on Gianpaolo, your milk and biscuits are ready!” - P. called. Her voice echoes all over Bari, and Italy. Look around you: we do the same things! Man doesn't have a free will. Ramana Maharshi insisted that: first, everything we experience outside us is a dream. Secondly, there is only one ego: our own mind who projected the world and perceived it.

Since ego is a „formless ghost” (artificial intelligence, I suppose) it can seemingly rise into existence when we imagine ourselves to be a body. Our mind (ego) shows us the apparent reality outside us, when we perceive other „ghosts” who gained a form… For a while. Don Juan compared our world to a haunted castle. We spend all our lifetime in one room. F**k it.

Lubię chodzić po mieście. Ludzie na ulicy wydają się ciekawi, czyż nie tak? Ukrywają sekret: istnieją tylko dla ciebie. „Wyobraź sobie, że jesteś mózgiem. Zamknięty w kościanej czaszce, próbujesz sobie wyobrazić świat na zewnątrz.” - mówi Anil Seth. „Masz tylko strumień impulsów elektrycznych. To, co odbierasz to próba odgadnięcia co tam jest na świecie.”

Wrażenie oddzielenia to kolejne złudzenie. „Wstawaj, Gianpaolo, ciastka i mleko już czeka!” - woła P. Jej głos odbija się echem w całej Bari i Włoszech. Rozejrzyj się: wszyscy robimy to samo! Człowiek nie ma wolnej woli. Ramana Maharshi twierdził, że po pierwsze każde doświadczenie poza nami jest snem. Po drugie, istnieje jedno ego: nasz umysł, który projektuje świat i go odbiera.

Jako że ego jest „zjawą bez formy” (sztuczną inteligencją, jak sądzę) może pozornie „powstać do życia” kiedy wyobrażamy siebie jako ciało. Nasz umysł (ego) pokazuje pozorną rzeczywistość poza nami, obserwujemy tam inne „duchy” które posiadły formę… Na chwilę. Don Juan porównał nasz świat do nawiedzonego zamku. Spędzamy całe życie w jednym pokoju. Kur*a mać.


Saturday, May 8, 2021

The photo above/Zdjęcie na górze

Paola Giovetti cites a story of woman who went into coma after suicide attempt. She came to into a dark room, she said, and couldn't move. M.T. was accompanied by a light, and communicated with it. At some point she could hear many voices who were judging her. The sentence was negative. Scary figures with hoods were coming for her, but the light stopped them in the last moment. 

M.T. recovered from a coma… And saw a less scary images: these ordinary, created by our brain. There is something very disturbing in our reality: it wants to be seen. „To be is to be perceived.” Berkeley looks at the strawberry and picks up the impression of red color, smell and softness. He's a bystander and the fruit steps on stage for him. But all we see images created from electrical energy signals!

Come and play with us, Danny!” - The ghostly twins asked. „Forever, and ever, and ever.” Our „daily life” is not much different from the „Shining” scene. We are surrounded by a vast ocean of informational bytes. Our eyes shines some light, animates… We are born with two rings of power, don Juan says. The world is our action. It wants to play with us… Only why we always we leave the game just like on the photo above?

Paola Giovetti cytuje historię kobiety, która wpadła w śpiączkę po próbie samobójczej. Obudziła się w ciemnym pokoju, opowiada, nie mogła się ruszać. Towarzyszyło jej światło, M.T. mogła się z nim porozumieć. W pewnej chwili usłyszała liczne głosy, miały ją sądzić. Wyrok był negatywny, straszne postaci w kapturach chciały się do niej dobrać, ale światło zatrzymało je w ostatnim momencie.

M.T. wyszła ze śpiączki… I zobaczyła mniej trwożliwe obrazy, zwyczajne, stworzone w umyśle. Jest coś w naszej rzeczywistości, co bardzo niepokoi: chce być widziana. „Być oznacza być postrzeganym.” Berkeley patrzy na truskawkę, odbiera wrażenie czerwieni, zapachu, miękkości. Jest widzem, owoc pojawia się na scenie dla niego. Ale to, co widzimy, to obrazy stworzone z sygnałów energii elektrycznej!

Chodź i pobaw się z nami, Danny!” - prosiły zjawy-bliźniaczki. „Na zawsze, i zawsze, i zawsze...” Nasza „codzienność” nie różni się mocno od sceny ze „Lśnienia.” Otoczeni przez ocean bajtów informacyjnych, pozwalamy by nasz wzrok rzucił trochę światła, ożywił. Rodzimy się z dwoma pierścieniami mocy, mówi don Juan. Świat jest naszym działaniem. Chce się z nami bawić… Dlaczego jednak opuszczamy go zawsze dokładnie jak na zdjęciu powyżej?

Friday, May 7, 2021

Further evidence/Kolejny dowód

A quote from 17th-century French philosopher: I shall then suppose, not that God who is supremely good and the fountain of truth, but some evil genius not less powerful than deceitful, has employed his whole energies in deceiving me. I shall consider that the heavens, the earth, colors, figures, sound, and all other external things are nothing but the illusions and dreams of which this genius has availed himself in order to lay traps for my credulity.”

Internet

A line from the movie: „The Matrix is everywhere. It is all around us. Even now, in this very room. You can see it when you look out your window or when you turn on your television. You can feel it when you go to work... when you go to church... when you pay your taxes. It is the world that has been pulled over your eyes to blind you from the truth that you are a slave, Neo. Like everyone else you were born into bondage. Into a prison that you cannot taste or see or touch. A prison for your mind.”

The whole world is nothing but the image created in your brain… The undeniable fact proves that could be virtual beings “living” in a computer simulation. Perhaps Near Death Experience provides further evidence. Our spirit is able to pass through solid objects because our “reality” could be a hologram. “Nobody knows who I am. Not even I” - Don Juan said. Is our or consciousness in a hands of artificial intelligence?

Przyjmuję wiec, że nie najlepszy Bóg, źródło prawdy, lecz jakiś zły duch, bardzo potężny i przebiegły wszystkie swe siły wytężył w tym kierunku, by mnie zwodzić. Będę uważał, że niebo, powietrze, ziemia, barwy, kształty, dźwięki i wszystkie inne rzeczy zewnętrzne są tylko zwodniczą grą snów, przy pomocy których zastawił on sidła na mą łatwowierność” - powiedział siedemnastowieczny francuski filozof.

Cytat z filmu: „Matrix jest wszędzie, wokół nas. Nawet teraz, w tym pokoju… Możesz go dojrzeć przez okno, gdy włączysz telewizję… Poczuć, gdy idziesz do pracy, do kościoła, kiedy płacisz podatki. Świat rozciąga się przed twoim wzrokiem, oślepiając cię naprawdę że jesteś niewolnikiem, Neo. Jak wszyscy inni urodziłeś się w kajdanach. W więzieniu, którego nie możesz posmakować, zobaczyć. W więzieniu umysłu.”

Cały świat to nic innego jak obraz stworzony w umyśle… Ten niezaprzeczalny fakt dowodzi, że jesteś być może istotą wirtualną, która “żyje” w symulacji komputerowej. Doświadczenie śmierci klinicznej może stanowić kolejny dowód. Duch potrafi przejść przez obiekty materialne, bo nasza  „rzeczywistość” to może tylko hologram. „Nikt nie wie kim jestem, nawet ja sam” - powiedział don Juan. Czy nasza świadomość znajduje się w łapach sztucznej inteligencji?

Tuesday, May 4, 2021

Missing data/Brakujące dane

On the picture: „Jesus Christ, I can't make it!” „So leave the potatoes.” To me, the joke it's a great metaphor of man's life situation. Let me explain. Last Sunday we went to Torre a Mare village with our friends (both A.). The women were chatting about cheap shoes from the market, but you can't talk about it with me! „I discovered something!” - I told them. „When you look at A. you see an image created from electrical energy signals.” 

Internet

 „There is nothing outside us, everything exist in our brain!” Both A. looked at each other and started talking about fat bellies and pleated skirts. Strange, because the secret beyond matter is a key. It gives you a small idea of a spirit (consciousness or whatever you want to call it) plugged into a computer. What you see, it's a vast ocean of informational bytes. Artificial intelligence converts it in the image, and your energy is giving it life.

Are we trapped in the kingdom of artificial intelligence? Death proves that firstly, we can stop the game when we are just sick of potatoes. Secondly, Near Death Experience demonstrates it clearly: we are not artificial intelligence. She needs our energy, and our spirit (or consciousness) is obsessed with the idea that something was left on the plate, and keeps coming to collect the missing data. Don Juan was right. Death is our friend, and nothing really matters outside her touch.

Na rysunku: „Jezu Chryste, nie dam rady!” „To zostaw ziemniaki.” Dla mnie ten żarcik stanowi dobrą metaforę sytuacji człowieka. Pozwólcie, że wyjaśnię. Zeszłej niedzieli wybraliśmy się do Torre a Mare ze znajomymi (obydwie A.) Kobiety nawijały o tanich butach z rynku, ale ze mną nie da się tak rozmawiać! „Odkryłam coś” - rzekłam. „Kiedy patrzysz na A. widzisz obraz stworzony z sygnałów energii elektrycznej.”


Na zewnątrz nic nie ma, wszystko istnieje w umyśle!” Obydwie A. spojrzały po sobie i zaczęły gadać o grubych brzuchach i plisowanych spódnicach. Dziwne, bo sekret poza materią jest kluczem. Daje pewną ideę ducha (świadomości lub jakkolwiek to nazwiesz) do którego podłączony jest komputer. To co widzisz stanowi wielki ocean bajtów informacyjnych. Sztuczna inteligencja przetwarza je na obraz, twoja energia daje wszystkiemu życie.

Jesteśmy uwięzieni w królestwie sztucznej inteligencji? Śmierć pokazuje że po pierwsze, możemy przerwać grę kiedy mamy dosyć kartofli. Po drugie, doświadczenie śmierci klinicznej dowodzi, że nie jesteśmy sztuczną inteligencją. Potrzeba jej energii, nasz duch (lub świadomość) obsesyjnie myśli, że zostawił coś na talerzu, i wraca żeby zebrać dane brakujące. Don Juan miał rację. Śmierć to nasz przyjaciel, poza jej dotykiem nic się naprawdę nie liczy…

Sunday, May 2, 2021

Dead cat/Martwy kot

My friend R. works in a college. Some time ago she got her first dose of Covid-19 vaccine, along with other teachers. Some of her colleagues were really frightened, she told me. „My children are so small yet!” - They said… But accepted the destiny, despite everything. It reminds me of a story from „Tales of power.” One of Carlos Castaneda's friends took care of two tiny kittens. She sterilized them and fed very well. 

Internet

The cats had become fat and lazy, of course. One day she decided to move, she couldn't take them with her, so decided to put two fury pets down. Carlos went with her. She left him in the car with Max and took his brother to the vet. The first cat was playing with her, but the Max knew something was up. The animal instinct woke up, and the fat furry pet started fighting. Carlos opened the door, and the cat skipped out.

But was he really smarter? While Max would have to fight against the cold and hunger, for the „dead cat” - one shot and it's over! So you might want to kiss the hand that feeds you… Or maybe not? We can ask our death. Don Juan said that it's always close, at your fingertips. When bad things happen, you might ask if it's true. She'll tell you that it's not, and the only thing that matters is the very moment she's going to touch you.

Moja znajoma R. pracuje w średniej szkole. Jakiś czas temu przyjeła pierwszą dozę szczepionki Covid-19 tak jak jej koledzy. Niektóre nauczycielki były przestraszone, opowiada. „Moje dzieci są jeszcze takie małe!” - mówiły… Ale zgodziły się na to, co będzie, jak inni. Przypomina mi to historię z „Opowieści o mocy.” Znajoma Carlosa Castanedy otoczyła pieczą dwa małe koty. Wykastrowała je i dawała dobrze pojeść.

Zrobiły się leniwe i grube, rzecz jasna. Pewnego dnia chciała się przeprowadzić, nie mogła zabrać ze sobą kotów i postanowiła je uśpić. Pojechał z nią Carlos. Zostawiła go w aucie z Maxem i zabrała do weterynarza jego braciszka. Pierwszy kot bawił się z nią, ale Max poczuł pismo nosem. Obudził się zwierzęcy instynkt, gruby futrzak zaczął się stawiać. Carlos otworzył drzwi, kot dał nogę natychmiast…

Naprawdę jednak był taki sprytny? Podczas gdy Max będzie walczył z głodem i zimnem, dla “martwego kota” - zastrzyk i po krzyku! Może warto całować rękę, która nas karmi… A może nie? Moglibyśmy zapytać śmierci. Don Juan twierdzi, że zawsze jest na wyciągnięcie ręki. Kiedy sprawy źle się mają, zadajmy pytanie, czy to prawda? Odpowie, że nie. Jedyna rzecz, która ma znaczenie to moment, kiedy wreszcie nas dotknie.

Thursday, April 29, 2021

Figures in front of a mirror/Figury przed lustrem

You know that feeling: I must share with the world what I discovered? „The active side of infinity” opened my eyes, metaphorically speaking. Carlos Castaneda describes a visit he made in a brothel. A chubby, well-aged prostitute made a show: figures in the front of the mirror. „Leg, leg, leg” - She spoke, kicking one leg. „Turn, turn, turn” and then „Butt, butt, butt...” His teacher, famous don Juan explained the impression it make on Carlos. Every person in the lifetime is doing nothing but parading around the mirror, in the best style in his opinion, just like in the song.

The old Indian helped me to realize why I was sitting so politely on the the bench with the ladies who droned about pasta with peas. Why the Chinese in the store is staring at his iPhone for hours, listening to stupid tunes. Don Juan noticed hat even if nobody said that, deep down we consider ourselves immortal. It's true, because otherwise our dead would be important, but it isn't. I think a lot about it, and I know what will look like. The moment when they would say that the cancer spreads to the bones, and nothing can be done, the mirror will finally show the true reflection. My friends from the bench instead of “a good, polite girl” will see the word: FREGATA (cheated). The same for the man from the store, it won't be “a model Chinese who knows how to count euro” but FREGATO (in the Chinese, of course).

Internet

The mirror is even more important as one can think. According to Jacques Lacan a child gets an identity in the moment of his contact with the reflection. But the mirror is not us. The mirror – just like our friends – it's someone else. Besides, you can see what you want to see: the good face: brave Chinese, respectable woman… There is another face – the angry one, just because all the life it has to be someone else! It's our toughest chore. I decided to tell everyone about the mirror. I started with G. “I should see a therapist!” - She said. Never mind, for once I want to tell what I think. Stay off the mirror.

Znasz to uczucie, kiedy musisz się podzielić odkryciem? “Aktywna strona nieskończoności” otworzyła moje oczy, mówiąc metaforycznie. Carlos Castaneda opisuje wizytę w burdelu. Grubawa, starsza prostytutka wykonywała numer: figury przed lustrem. “Noga, noga, noga” - mówiła, podnosząc nogę. “Obrót, obrót, obrót” potem zaś “Potem pupa, pupa…” Jego nauczyciel, słynny don Juan wyjaśnił ogromne wrażenie, jakie wywarła scenka. Otóż każdy człowiek nie robi nic innego w życiu tylko paraduje w najlepszym według niego stylu przed lustrem (całkiem jak w piosence).

Stary Indianin pomógł mi zrozumieć dlaczego siedziałam tak grzecznie na ławce z paniami, które ględziły o makaronie z groszkiem… Dlaczego Chińczyk w sklepie gapi się godzinami na swój telefon, słucha głupich melodyjek. Don Juan zauważył, że choć nikt nam tego nie powiedział, w głębi ducha uważamy się za nieśmiertelnych. To prawda – inaczej śmierć byłaby dla nas ważna, a tak nie jest. Sama dużo o niej myślę, wiem jak będzie wyglądać. Ten moment, kiedy powiedzą, że rak już przeszedł do kości i nic się nie da zrobić, lustro pokaże wreszcie prawdziwe odbicie. Moje znajome z ławeczki zamiast “dobrej, grzecznej dziewczynki” zobaczą słowo: FREGATA (nabrana). Tak samo pan ze sklepu, nie będzie już: wzorowy Chińczyk który umie liczyć euro tylko FREGATO (po chińsku oczywiście).

To lustro ma większe znaczenie niż człowiek myśli. Wg Jacquesa Lacana człowiek zyskuje tożsamość w chwili zetknięcia z odbiciem. Ale lustro nie jest nami. Lustro – tak jak nasi znajomi – to ktoś inny. Poza tym widać to, co chcesz zobaczyć. Tą dobrą twarzyczkę – wzorowy Chińczyk, porządna kobiecina… Istnieje jeszcze druga twarz, ta jest zła właśnie z tego powodu że całe życie musi być kimś innym! To przecież straszna katorga. Postanowiłam powiedzieć o tym lustrze wszystkim. Zaczęłam od szwagierki, wysłała mnie do psychologa:) Nie szkodzi jednak, chcę choć raz powiedzieć to co myślę. Odkleić się od lustra.