Showing posts with label Illustration/Ilustracja. Show all posts
Showing posts with label Illustration/Ilustracja. Show all posts

Saturday, December 12, 2020

2.Latte macchiato

 

Doing something is better than nothing, isn't it? That's why I'm taking some actions recently. Like translation of my story “Matera 2019.” It's not a children's story, like “La nonna nei Sassi.” However I have gotten some help from lovely M. Later on, I sent my translated version to a few Italian friends. Their feedback was generally good. I'm busy doing illustrations now. Find a deeper sense of purpose, they say!

Robienie czegoś jest lepsze niż nic, czyż nie tak? Właśnie dlatego podjęłam ostatnio pewne akcje. Jak przetłumaczenie opowiadania “Matera 2019” na włoski. To nie historia dla dzieci, jak “La nonna nei Sassi.” Znalazłam jednak pomoc w osobie przemiłej M. Następnie zaś wysłałam przetłumaczoną wersję do paru włoskich znajomych. Ich feedback był zasadniczo pozytywny. Teraz robię ilustracje… Jak to mówią, znajdź sobie głębszy sens!


Sunday, October 6, 2019

Saturday, October 5, 2019

5.Sfida di disegno

The next October drawing. Ancient sea life.

Kolejny październikowy rysunek. Życie w morzu prehistorycznym.

Friday, October 4, 2019

Wednesday, October 2, 2019

2.Sfida di disegno


Drawing Challenge day two! Italian proverb: „Volevi la bicicletta? Pedala!” It means: „You wanted the bike, now pedal”. The English says: „You've made the bed, now lie in it.”

Rysunkowe wyzwanie, dzień drugi! Włoskie przysłowie: „Volevi la bicicletta? Pedala!” To znaczy: „Chciałeś rower, pedałuj!” Polacy mówią: „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.”

Tuesday, October 1, 2019

1.Sfida di disegno

 It means: „Drawing Challenge.” I decided to make one illustration a day. For one month… One year maybe:) That's my first (digital) picture!

To znaczy: „Rysunkowe wyzwanie.” Zdecydowałam się robić jedną ilustrację dziennie. Przez miesiąc… Może rok:) Mój pierwszy (cyfrowy) obrazek! Na rysunku: “Miała trwałą ondulację i paliła papierosy. Była zła na męża. Bez przerwy! Darła się na dzieci. Niedobrze! Pewnego dnia zmarła. Koniec!”



Friday, August 16, 2019

I am positive/Jestem optymistką

Don't you ever wish you were somebody else? It's wrong of course. When you learn to love yourself you're better off by far, they say. Great but would be easier if you were one of those people who menage to get everything right… Like freelance mama, my absolute blogging guru and the most positive person on the planet. 

At the age of 30 she had a lovely family, the (freelance) job of her dreams, published motivational book… „If you think that you're trying hard enough just start trying a little bit more!” - She wrote when I contacted her. „That's fine!” - I thought. „It's hard to publish a novel? Maybe a comic book would be a bit easier!”

I took my La donna cannone stuff, and created a collection of illustrations telling stories of so-called “everyday housewife.” I sent my enriched with text comic book submission… And got about six “I feel that it just wouldn't be a good fit for us” answers in just two-three weeks time! I'm positive: it means that comic book publishers are really looking at individual submission!

Macie czasem ochotę być kimś innym? Błąd, rzecz jasna. Naucz się kochać siebie samego a staniesz się o niebo lepszy. Fajnie, ale łatwiej z tym, gdy jesteś z tych, którym udaje się wszystko… Jak freelance mama, moje największe blogowe guru i najbardziej pozytywna osoba pod słońcem.

W wieku trzydziestu lat miała wspaniałą rodzinę, (freelance) pracę marzeń, wydała motywującą książkę… „Jak myślisz, że wystarczająco się starasz, to zacznij starać się jeszcze ciut bardziej” - napisała, kiedy się z nią skontaktowałam. „W porządku!” - pomyślałam. „Wydać powieść jest ciężko? Może łatwiej będzie z komiksem!”

Zebrałam rysunki La donna cannone tworząc kolekcję ilustracji, opowiadającą dzieje tzw. “gosposi codziennej.” Wysłałam propozycję wydawniczą, wzbogacone o tekst obrazki… Dostałam około sześciu odpowiedzi w stylu “nie zdecydujemy się na wydanie” w ciągu zaledwie dwóch-trzech tygodni! Jestem optymistką: wydawcy komiksów naprawdę przyglądają się propozycjom!



Sunday, May 5, 2019

No passion/Żadnej pasji

Criticism can be difficult to take, but actually is a good thing! I have passion for drawing, but I never went to an art school. When you learn on your own you may keep doing mistakes, unless there is someone who can guide you away from bad practices! About two years ago I showed my husband one of my pencil-and-pen sketches. 
Źródło: internet

 “Do you like it?” - I asked. “Can't you see? You're wasting your time!”- He told me. It might have sounded rude… But actually it was the sort of feedback I needed. I wasn't progressing! “You told me that I can't?” - I thought. “I'll show you that I can!” Two years on I'm still learning, and he's positive that I can't draw.

The problem is that he won't tell me that! It's been a while that I feel like not moving forward. I'm working in one technique and another… And I don't like it somehow. “Can't you see? You're wasting your time!” - the cruel truth, isn't it? I lost motivation, and my husband doesn't even want to put me down anymore…

Krytycyzm – niełatwo go znieść, ale czasem może się przydać. Pasjonuje mnie rysunek, nie mam jednak za sobą szkoły artystycznej. Kiedy uczysz się samemu, uczysz się na błędach, chyba że znajdzie się ktoś, kto ci je pokaże. Ponad dwa lata temu pokazałam mężowi moje rysunki zrobione piórem i ołówkiem.

“Podoba ci się?” - spytałam. “Nie widzisz, że marnujesz czas?” - powiedział. Brzmi nieładnie, ale wygląda na to, że właśnie tego było mi potrzeba. Dwa lata póżniej ciągle się uczę, on zaś jest przekonany, że nie umiem rysować. Problem w tym, że nie chce mu się tego mi powiedzieć!

Od pewnego czasu mam wrażenie, że utknęłam w miejscu. Próbuję tej czy innej techniki… Nie bardzo jednak mi się to wszystko podoba. “Nie widzisz, że marnujesz czas?” - okrutna prawda, czyż nie tak? Spraciłam motywację, a mężowi nie chce się mnie nawet zdołować...

Monday, June 25, 2018

61.La donna cannone

Few days ago I noticed a woman in the window. She was wearing a bra. „A nice pair of big boobs!” - I thought. That's how reading Bukowski affect your brain. The drunk womanizer was also a poet. Under his influence, I wrote a poem. My first idea was: „Let's open Google Translate!” But then… What for?

To write on not to write: my not resolved internal conflict. Being just another mediocre blogger seems such a crap! The world doesn't give a shit. Another La donna cannone, anyway. The woman says: „Hey, do you hear me? Walking barefoot is good for these, eh... For your kidneys!”

Parę dni temu zauważyłam kobietę w oknie. Była w staniku. „Niezła parka dużych cycek!” - pomyślałam. Oto jak czytanie Bukowskiego wpływa na twój mózg! Ten zapity kobieciarz był też poetą. Pod jego wpływem napisałam wiersz. Pierwszą myślą było: „Otwórzmy Google Translate!” A potem… Po co?

Pisać czy nie pisać to mój nierozwiązany wewnętrzny konflikt. Świat gówno to obchodzi. Bycie kolejnym przeciętnym blogerem zdaje się taką głupotą! W każdym razie, kolejna La donna cannone. Kobieta mówi: „Hej, słyszysz? Chodzenie boso jest dobre na te, no… Na nerki!”

Sunday, June 3, 2018

60.La donna cannone

Just a quick hello while talking on your iPhone!

Szybkie „cześć” podczas gdy rozmawiasz przez telefon!



Sunday, May 27, 2018

59.La donna cannone

The woman says: „Maybe your wife has hyperthyroidism, and that's why she's putting weight?” The man says: „My wife has hyper throat, ah ah!”

Kobieta mówi: „Może twoja żona ma nadczynność tarczycy, dlatego przybiera na wadze?” Mężczyzna mówi: „Moja żona ma nadczynność gardła, cha cha!”

Wednesday, May 16, 2018

58.La donna cannone

Back on track… After two years, one month and three days another real-life illustration! The woman says: "My ex used to say that I'm buttery!"

Powrót na szlak... Po dwóch latach, miesiącu oraz trzech dniach kolejna ilustracja z życia wzięta! Kobieta mówi: "Mój ex mówił, że jestem maślana!"

Saturday, October 22, 2016

£1 for ten/Funt za 10 sztuk

I have been reading that a bag of rubbish was displayed as a work of art at the Tate Britain gallery. One of the cleaners threw it out with the thrash. The plastic bin linner filled with waste paper was later recovered, but it was too damaged to display. The gallery did't reveal the compensation offer for the artist, but apparently similar bags cost £1 for ten.

For me, the „art work” was rubbish, and cleaning staff's act was an evidence of the ignorance of experts. Very often the filter of common sense can say if something can be considered a good art. About two months ago I started my sketch-a-day challenge. „Your drawings are all the same!” - My husband said when I asked for his opinion.

The harsh critical voice was right. I wasn't improving: I kept drawing simple and quite bad shapes, and cover it with Photoshop filters. But Adobe product isn't a magic tool: it takes a lot of effort to create something which is not rubbish. I believe that I can so keep drawing, and sharing my illustrations on La donna&Photoshop blog and Artmajeur page.

Czytałam, że galeria Tate Modern wystawiła worek na śmieci jako dzieło sztuki. Jedna ze sprzątaczek wyrzuciła go razem z odpadkami. Plastikowy worek wypełniony papierem został odzyskany, był jednak zbyt uszkodzony, by go pokazywać. Galeria nie podała wysokości odszkodowania przyznanego artyście; mówi się, że podobne worki kosztują funta za 10 sztuk.

Moim zdaniem „dzieło” było nic nie warte, to, co zrobiła sprzątaczka pokazuje nieświadomość ekspertów. Bardzo często filtr zdrowego rozsądku wskazuje, czy coś może być uznane za prawdziwą sztukę. Dwa miesiące temu rozpoczęłam wyzwanie: rysunek na dzień. „Twoje szkice są takie same!” - rzekł mąż, poproszony o opinię.

Surowy głos krytyka miał rację. Nic się nie poprawiało: rysowałam proste, niezgrabne kształty i pokrywałam je filtrami Photoshopa. Ale produkt Adobe to nie magiczna różdżka – stworzenie czegoś wartościowego wymaga wysiłku. Wierzę, że mi się uda, więc rysuję – i pokazuję moje obrazki na blogu Ladonna&Photoshop i stronie Artmajeur.

Wednesday, September 14, 2016

4.La donna&Photoshop

I got an email from the online journal for kids: “Your story is very cute but it is too long for a magazine. In order for it to go in a magazine you would need to cut it back almost half”. Another rejection letter. It's easy to get discouraged if you're struggling would-be author (but Amanda Hocking wrote 17 novels and had every one rejected). Anyway, szortal na wynos just published I want to live with my illustration! Page 13:)   

Dostałam wiadomość z magazynu internetowego dla dzieci: „Twoja historia przyjemnie się czyta, ale jest za długa dla gazety. Gdyby się miała ukazać, musiałabyś skrócić ją o połowę”. Kolejna odmowa. Łatwo się zniechęcić, jeśli jesteś początkującym autorem (ale Amanda Hocking napisała 17 książek i wszystkie odrzucono). W każdym razie, szortal na wynos opublikował Chcę żyć z moją ilustracją! Strona 13:)

Wednesday, August 24, 2016

My Artmajeur/Mój Artmajeur

It all started about five months ago. I heard on the radio the song I liked a lot. It was a while I couldn't identify it, but this time I was lucky. The announcer said something like: “esce tu meme”. I googled it, the search engine suggested: Est-ce que tu m'aimes. That was it. I'm one of the creatures which don't explore much when it comes to music. 

Recently I joined Artmajeur, Online Art Gallery. My illustrations got 5781 views so far. I fallow other artists and comment their pictures. They inspire me to make more art – and that's the key to success. Plus you have to spend time promoting your work on social media. I deactivated my Twitter account some time ago, and recently I created a new one...

Przywiązuję się do piosenek, które najbardziej lubię. Słuchałam Maître Gims, znalazłam tekst i tłumaczenie. Wpadłam na pomysł, że można w ten sposób uczyć się języka i wpisałam do Google „najsławniejsze piosenki francuskie”. Po trzech miesiącach słuchania Celine Dione, Joe Dassin, Black M i wielu innych zaczęłam serię ilustracji inspirowanych francuskimi hitami.

Ostatnio dołączyłam do galerii internetowej Artmajeur. Moje ilustracje miały 5781 wyświetleń jak dotąd. Śledzę innych artystów, inspirują mnie do tworzenia. To klucz do sukcesu – oprócz spędzania czasu na autopromocji na portalach społecznościowych. Jakiś czas temu usunęłam moje konto na Twitterze, teraz otworzyłam nowe...

Thursday, July 14, 2016

Ma philosophie


I'm obseesed with French songs recently and often I'm seeking the translation. This illustration remindes me of Ma philosophie by Amel Bent:
I have but one philosophy
Being accepted the way I am
In spite of all they tell me
I keep on raising my fist
For better or for worse
I am a mixed-race woman but not a martyr
I move forwards with a light heart
And always raising my fist (lyricstranslate.com).

My blog isn't getting much traffic, I haven't published any book – but I'm not gonna give up on all that „writing thing”. Maybe I'm not that rubbish at all: szortal just published my short story I want to live. I believe that the story of young junkie and homosexual is one of the best things I wrote. Cannot wait to see some comments!

Ostatnio mam obsesję na tle francuskich piosenek. Zazwyczaj szukam tłumaczenia. Ta ilustracja przypomina mi Ma philosophie Amel Bent:
Mam tylko jedną filozofię
Być akceptowaną taką jaką jestem
Mimo tego, co mi się mówi
Pozostaję z uniesioną pięścią
Zarówno na dobre jak i na złe
Jestem Metyską, lecz nie męczenniczką
Idę naprzód z lekkim sercem
Lecz zawsze z uniesioną pięścią (tekstowo.pl)

Na moim blogu nie ma wielkiego ruchu, nie opublikowałam żadnej książki, ale nie zrezygnuję z całego tego pisania. Być może nie jestem do niczego: szortal właśnie opublikował moje opowiadanie Chcę żyć. Uważam, że historia młodego narkomana i homoseksualisty to jedna z najlepszych rzeczy, jakie napisałam. Nie mogę doczekać się komentarzy!

Tuesday, June 21, 2016

3.La donna&Photoshop

„Who is it?” - My husband asked looking at one of my drawings. „The faces look always the same!”. But I believe that anyone can learn. As you think, so shall you become, Bruce Lee used to see. Besides, also I can make a hit sometimes. One of "bad illustrations" in szortal na wynos, along with my short-story (page 19).


„Kto to jest?” - zapytał ostatnio mąż. „Twarze wyglądają zawsze tak samo!” Ale ja wierzę, że każdy się może nauczyć. Stajesz się tym, co myślisz, mawiał Bruce Lee. Poza tym, mi też czasem coś się uda. Jedna z "paskudnych ilustracji" szortalu na wynos, razem z moim opowiadaniem.

Tuesday, May 3, 2016

2.La donna&Photoshop

„Can you see any progress?” - I asked my husband. „None! You're particularly bad at drawing faces!” - He said. It won't put me back: the key to successes is being passionate about what you're doing. Like blogging. Exactly four years ago I published my first post which later I deleted. It wasn't good enough:)

„Widzisz jakiś postęp?” - spytałam męża. „Żadnego. Twarze wychodzą ci najgorzej!” - stwierdził. Nie zniechęci mnie to: kluczem do sukcesu jest bycie pasjonatem tego, co robimy. Jak blogowanie. Dokładnie cztery lata temu napisałam pierwszy post, który usunęłam po jakimś czasie. Nie był dość dobry:)

Wednesday, April 13, 2016

57.La donna cannone

Another real-life illustration. The man says: „See, your haircut is really nice! I'm a Master Stylist!” The boy's response: „And my mum says that you won't give me a nice haircut!”.

Kolejna ilustracja z życia wzięta. Mężczyzna mówi: „Widzisz, jak cię ładnie obciąłem? Jestem stary mistrz!” Dziecko odpowiada: „A moja mama mówi, że nie umiesz obcinać włosów!”.

Saturday, April 9, 2016

1.La donna&Photoshop

„This picture not that bad!” - My husband noticed recently. „Usually your drawings are awful but this one is almost decent”. I decided to accept graciously his „constructive criticism”. In fact my illustrations look wrong – it seems that I'm not improving. Is the art school the key to artisticc success? I did only Photoshop course in Warsaw and in London.

Still „Practice makes perfect” isn't it? Instead of thinking that I'm awful when it comes to art, I'm going to improve. Seeking for inspiration, I „discovered” Egon Schiele, famous for drawing (almost) nude women in expressive poses. My illustrations are a bit Photoshopped – a simple solution before I'll improve my drawing skills:)

„Ten obrazek jest niezły!” - powiedział ostatnio mąż. „Zazwyczaj twoje rysunki są okropne, ale ten wygląda niemal przyzwoicie”. Postanowiłam przyjąć z godnością jego „konstruktywną krytykę”. Rzeczywiście moje ilustracje nie są dobre – wygląda, że się nie uczę. Czy szkoła artystyczna to klucz do sukcesu? Zrobiłam tylko kurs Photoshop w Warszawie i Londynie.

Ale „praktyka czyni mistrzem”, czyż nie? Zamiast myśleć, że jestem beznadziejnym „artystą”, mam zamiar się podszkolić. Szukając inspiracji, odkryłam Egona Schiele, sławnego malarza (prawie) nagich pań w ekspresyjnych pozach. Moje ilustracje są trochę „fotoszpowane” - proste rozwiązanie zanim nauczę się rysować:)