Showing posts with label Bukowski. Show all posts
Showing posts with label Bukowski. Show all posts

Thursday, November 1, 2018

Céline

“at least a hundred people must want you dead in the course of an average day. the ones in line behind you at the Metro, the ones who look up at your apartment when they haven’t got one themselves, the ones who wish you’d finish pissing and give them a chance, your children” I was thinking about this few weeks ago.
Źródło: internet

There was only two people waiting in supermarket line, but the guy before me did the shopping of his life. I looked at the mountain of food in his trolley, and hated him for keeping me waiting… The protagonist of “Pulp” attempts to track down French author. Céline was Bukowski's favourite writer, and I had to understand why.

An amazing observation of human misery: “Journey to the end of the night”. In his loosely biographical book Céline, the great “liberator” describes the emptiness and horror of existence in his unique writing style. Bukowski would return to the famous French in his last novel. Was it his way to end his life journey with Céline? Think that he travelled with with him, just like myself now.

“co najmniej sto osobników w ciągu jednego najzwyklejszego dnia pragnie naszej biednej śmierci, na przykład wszyscy, którym zawadzamy gdy stoją w ogonku stłoczeni za nami w metro, dalej ci wszyscy, którzy przechodzą koło naszego mieszkania, a sami są bezdomni, ci wszyscy, którzy chcą żebyśmy wreszcie przestali siusiać, aby mogli zrobić to samo, wreszcie nasze dzieci.”

Myślałam o tym parę tygadni temu. Tylko dwie osoby stały w kolejce w supermarkecie, ale pan przede mną robił zakupy swego życia. Patrzyłam na górę jedzenia w wózku, niwnawidząc go za to, że kazał mi czekać… Bohater “Szmiry” próbuje wyśledzić francuskiego pisarza. Céline był ulubionym pisarzem Bukowskiego, musiałam zrozumieć dlaczego.

“Podróż do kresu nocy” to niezwykła obserwacja ludzkiej nędzy. W luźno biograficznej książce Céline, wielki “liberator” opisuje pustkę i horror egzystencji w swoim wyjątkowym stylu. Bukowski wrócił do sławnego Francuza w swojej ostatniej powieści. Czy był to sposób na zakończenie podróży życia z Céline? Myślę, że wędrował z nim, tak jak ja teraz.



Monday, June 25, 2018

61.La donna cannone

Few days ago I noticed a woman in the window. She was wearing a bra. „A nice pair of big boobs!” - I thought. That's how reading Bukowski affect your brain. The drunk womanizer was also a poet. Under his influence, I wrote a poem. My first idea was: „Let's open Google Translate!” But then… What for?

To write on not to write: my not resolved internal conflict. Being just another mediocre blogger seems such a crap! The world doesn't give a shit. Another La donna cannone, anyway. The woman says: „Hey, do you hear me? Walking barefoot is good for these, eh... For your kidneys!”

Parę dni temu zauważyłam kobietę w oknie. Była w staniku. „Niezła parka dużych cycek!” - pomyślałam. Oto jak czytanie Bukowskiego wpływa na twój mózg! Ten zapity kobieciarz był też poetą. Pod jego wpływem napisałam wiersz. Pierwszą myślą było: „Otwórzmy Google Translate!” A potem… Po co?

Pisać czy nie pisać to mój nierozwiązany wewnętrzny konflikt. Świat gówno to obchodzi. Bycie kolejnym przeciętnym blogerem zdaje się taką głupotą! W każdym razie, kolejna La donna cannone. Kobieta mówi: „Hej, słyszysz? Chodzenie boso jest dobre na te, no… Na nerki!”

Saturday, June 9, 2018

PLN 2.00

Let's be honest, for Charles Bukowski I would be one of the „the gossiping cranky well rested stupid housewives of the world at 2 o'clock in the afternoon.” There is a woman in one of his stories. She drinks a lot of coffee, loves to eat strawberry jam on toast… And writes poetry. The woman is Frances Smith. Noted for her relationship with Bukowski.
Źródło: internet

The world does care about HIS poems. People read it and say: “That's me!” They are seeking for every word he has ever written… Was he chosen, and Frances “The Old Snaggletooth” wasn't? Or maybe it's the matter of best efforts? I don't know, but I'm willing to struggle (even if he said “don't try).

I feel like I'm making progress. Few days ago I got an email from self-publishing platform. They kindly informed about unaccounted salary of PLN 2.00 for the sale of one copy of the e-book "Matera 2019". I provided my account number for the payment. The rich uncle of Donald Duck would pick every penny!

Bądźmy szczerzy, dla Bukowskiego byłabym jedną ze „zbzikowanych plotkujących gospodyń domowych, wypoczętych o 2 po południu.” W jednym z jego opowiadań spotykamy kobietę. Pije dużo kawy, uwielbia tosty z dżemem truskawkowym… I pisze wiersze. Ta pani to Frances Smith. Znana ze związku z Bukowskim.

Świat obchodzą JEGO wiersze. Ludzie czytają je, mówią: “To ja!” Szukają każdego słowa, które napisał… Czy został wybrany, a “stara bezzębna” Frances nie? A może to sprawa ciężkiej pracy? Nie wiem, ale mam chęć podjąć ten wysiłek (nawet jeśli on mówił: “Nie próbuj”).

Czuję, że robię postępy. Parę dni temu dostałam maila z księgarni internetowej. Uprzejmie informowali, że mam nierozliczone wynagrodzenie w kwocie 2,00 zł z tytułu sprzedaży 1 egzemplarza ebooka "Matera 2019". Podałam im numer konta. Bogaty wujek Donalda Duck zbierał nawet najmniejszy pieniądz!

Monday, May 21, 2018

Giant/Gigant

I've found this photo on @historyinmoment. A circus elephant balancing on its front legs. He was pushed to perform in ways that do not suit his natural abilities… Scary, but hat's the way the world goes, isn't it? It teaches there is something wrong with you, and everyone needs training. You had bad grades in school? It's because you are stupid. 

Probably that's why now you don't have money. Oh well, at least you work hard to pay your bills (and merely survive). Most people just trudge along. But some are not trying. Like the alcoholic who almost died from bleeding ulcers. The one who wrote about scratching his balls and waiting for a pair of big breasts.

Bukowski's gravestone says: „Don't try”. To me, it has two meanings. Don't try – because you're ok the way you are. And cause „There were no winners, only apparent winners.” But life isn't all that bad. Bukowski had his bottle, and we have his writing. I agree that we are lucky that he shared his vision with the world.

Znalazłam to zdjęcie na @historyinmoment. Słoń cyrkowy balansuje na przednich nogach. Zmuszony, żeby robić coś zupełnie naturalnego… Przykre, ale tak to na świecie. Dowiesz się, że musisz być przyuczony, bo dzieje się z tobą coś niefajnego. Miałeś złe stopnie w szkole? To dlatego, że jesteś debilem.

Pewnie dlatego nie masz dzisiaj pieniędzy. Przynajmniej harujesz, żeby starczyło na rachunki, i żeby jakoś przeżyć. Większość ludzi ciągnie do przodu. Niektórzy jednak się nie starają. Jak alkoholik, którego prawie zabiły krwawiące wrzody. Ten, który pisał o drapaniu się po jajach i czekaniu na parę wielkich piersi.

Napis na grobie Bukowskiego: „Nie próbuj.” Ma to dla mnie podwójne znaczenie. Nie próbuj – bo i tak jesteś w porządku. I dlatego, że „Nie było zwycięzców, tylko pozorni zwycięzcy.” Ale życie nie jest takie złe. Bukowski miał butelkę a my jego pisanie. Zgadzam się, że mamy szczęście, iż dzielił swoją wizję ze światem.