Showing posts with label Unemployment/Bezrobocie. Show all posts
Showing posts with label Unemployment/Bezrobocie. Show all posts

Wednesday, April 1, 2020

I can admit/Mogę przyznać


Dorota Strzelecka wrote a post how to get along when the others are successful, and you feel like a nobody. „I was invited to interview” - She says. „But they didn't chose me.” It's nice when someone gets you! I often say: „I arrived in London in November, two weeks time I had a job already! In Italy, I apply for ages.” My husband's guilt is evident… But he maybe he'll ease my burden. 

We'll go to Warsaw, so you can find a job” - He told me. I wasn't that happy, honestly. I worked at the office, and it was so really boring! Still, better than teaching… The pupils gave me a good lesson! Working with disabled adults in beautiful England was nice, but sometimes a hard job. I still remember D. Her fangs were sharp, and scratched badly! I don't miss working for someone else, in conclusion.

I always knew I take after my father. Graduated in the sixties, he was getting good jobs in the office, or even school headmaster… But he only wanted to work in land, and was always quitting. For me, „the only thing” is writing and illustration. Better than a school/office job, even without money, I can admit! My husband says that he's not reading my blog, and you can trust Italians…

PS. It says: It might be a stupid job, but it's certain.

Dorota Strzelecka napisała jak sobie radzić, kiedy inni odnoszą sukcesy, a ty czujesz się nikim. „Zaproszono mnie na kilka rozmów kwalifikacyjnych” - mówi. „Lecz na żadnej mnie nie wybrali.” Dobrze, kiedy ktoś cię rozumie! Mówię często: „Zjawiłam się w Londynie w listopadzie, po dwóch tygodniach miałam już robotę! We Włoszech szukam czegoś latami.” Wina męża jest ewidentna… Może jednak ulży moim mękom.

Pojedziemy do Warszawy, znajdziesz sobie zajęcie” - powiedział. Nie ucieszyłam się, mówiąc szczerze. Pracowałam już w biurze, strasznie to było nudne! Lepsze niż uczenie w szkole, to prawda. Młodzież dała mi niezłą lekcję. Praca z niepełnosprawnymi w pięknej Anglii była fajna, ale niełatwa czasami. Pamiętam D. Miała twarde pazury, drapała nimi nieźle! Podsumowując, za pracą dla kogoś innego nie tęsknię.

Zawsze wiedziałam, że wdałam się w ojca. Skończył studia w latach 60. Dostawał dobrą pracę w biurze, był nawet dyrektorem szkoły… Chciał jednak pracować na roli, dlatego zawsze się zwalniał. Moja „jedyna rzecz” to pisanie oraz ilustracja. Lepsze niż praca szkolna/biurowa, nawet bez pieniędzy! Mogę to przyznać, mąż twierdzi, że mojego bloga nie czyta, a Włochom można wierzyć...


Thursday, October 24, 2019

Bari offer/Oferta Bari

Like many young Italians from the South, Angelo and Vittorio got a gob in Milan. The new life was good, but when Angelo's dad discovered that a big Bari company was seeking I.T. professionals, the 27-year-old decided to give it a try. His job interview went well, but he didn't like the offer: fixed-term contract and 900 euro per month.

In Milan I have a permanent contract, I'm also earning 1500 euro monthly!” - He said. „We're giving you the possibility to go back home… You can save on the rent, living with your parents!” - They told him. Angelo could permit himself to give them the finger. My friend A. is a single mother. Her parents help is very much needed.

The price for taking career break after her daughter was born high. The 40-year-old veterinarian accepted call-centre position – the only job she could find. Recently she got another similar job. She started on September, but she will be given her fixed-term contract only in April! Today A. is registered as an unemployed (and getting low benefit) in her native Bari.

Jak wielu młodych Włochów z Południa, Angelo i Vittorio znaleźli pracę w Mediolanie. Lubili nowe życie, kiedy jednak ojciec Angelo odkrył, że duża firma z Bari szuka informatyków, dwudziestosiedmiolatek postanowił spróbować. Rozmowa o pracę się powiodła, ale oferta była niedobra: umowa na czas określony i 900 euro miesięcznie.

W Mediolanie mam umowę na czas nieokreślony i 1500 euro na rękę!” - powiedział. „Dajemy ci możliwość powrotu do domu! Zaoszczędzisz na wynajmie lokum, mieszkając z rodzicami!” - usłyszał. Angelo mógł sobie pozwolić na pokazanie im palca. Moja znajoma A. jest samotną matką. Pomoc rodziców jest bardzo potrzebna. 

Cena za przerwę w karierze po urodzeniu córki była wysoka. Czterdziestoletnia weterynarz zatrudniła się w call-centre. Była to jedyna praca, jaką udało się znaleźć. Ostatnio znalazła inne podobne zajęcie. Zaczęła we wrześniu, ale umowę na czas określony dostanie dopiero w kwietniu! Dziś A. jest zarejestrowana jako bezrobotna (i dostaje zasiłek) w swojej rodzinnej Bari.

Friday, August 30, 2019

German job/Niemiecka praca

Sometimes I'm dreaming seeking for a job in Poland. In the last dream I was given the post of the cleaner in the NHS… The few years of unemployment, and part-time jobs for about 100£ per month certainly impressed me. But it looks that things are changing in my country! My friend graduated about 15 years ago. 

She only had one practice after another since. Last month she went to sign-up as unemployed. „You have to declare if you want to work or not!” - She was told in the Jobcentre. „You'll be given a job if you say yes.” A. is ten years or so her senior. He also has never had regular job. His sister goes to work in Germany for a long time now. A. is following her steps.

He was drunk when I met him the last time. „I'm going to piss myself!” - He said to his friend, good-hearted R. „I'm leaving tomorrow.” He took out his pocket an agreement both in Polish and German. „He is committed for departure to BRD… 8,84€ per hour…” - I read. It certainly looked that he wouldn't go… If he could.

Czasem śni mi się że szukam roboty w Polsce. W ostatnim śnie dostałam pracę sprzątaczki w służbie zdrowia… Kilka lat bezrobocia i prac na pół etatu za około 500 zł na miesiąc z pewnością zrobiły na mnie wrażenie. Wygląda jednak, że coś w moim kraju zaczyna się zmieniać. Znajoma skończyła studia około piętnastu lat temu.

Od tamtej pory dostawała jeden staż za drugim. W zeszłym miesiącu podpisywała listę bezrobotnych. „Proszę się zdeklarować, chce pani pracować czy nie!” - usłyszała w Urzędzie Pracy. „Jeśli tak, coś się dla pani znajdzie.” A. jest dziesięć lat starszy, mniej więcej. Nigdy nie miał stałej pracy. Jego siostra od dawna jeździ do pracy w Niemczech. A. poszedł w jej ślady.

Był pijany kiedy spotkałam go ostatnio. „Muszę się na***bać!” - mówił do zacnego R. „Jutro wyjeżdżam.” Wyciągnął z kieszeni umowę po polsku i niemiecku. „Zobowiązuje się do wyjazdu na teren RFN… 8,84€ za godzinę…” - czytałam. Z pewnością wyglądało na to, że nie chciał jechać… Gdyby mógł.

Tuesday, February 13, 2018

False teeth/Sztuczne zęby

Almost every morning my husband would listen to the radio. The news are always bad. Big corruption scandal in Sicily. 59 percent of Italians are worried about the increasing number of African migrants. Italy has EU's highest lever of youth unemployment. In the last few years 509 000 Italians left their homeland.
thelocal.it

G. is a veterinarian. Since her son was born, G. works part-time, but recently she got an offer from a veterinary clinic in Bari. „It's full-time but with no contract again!” - She said. „I would be given only 400€ per month. Less than 5€ per hour!” I was shocked. Why, the graduates are earning less than the cleaners! The election will be held on March 4.

We should vote Power to the People!” - Someone told me. He doesn't agree that privileges deriving from communism are harmful for the economy. But people will probably vote Forza Italia. Berlusconi knows that even in hard times voters don't want renunciation, and promised that Italian state will pay for dental implants which last forever.

Prawie każdego ranka mój mąż słucha radia. Wiadomości są zawsze niedobre. Wielki skandal korupcyjny na Sycylii. 59 procent Włochów niepokoi rosnąca liczba emigrantów z Afryki. Włochy mają najwyższy w Unii poziom młodych bezrobotnych, w ostatnich kilku latach ponad pół miliona młodych ludzi opuściło ojczyznę.

G. jest weterynarzem. Odkąd urodziła dziecko, pracuje na pół etatu, ale ostatnio dostała ofertę z prywatnej kliniki w Bari. „To pełny wymiar godzin, ale znów zero umowy!” - mówi. „Zarobiłabym 400 euro na miesiąc, mniej niż 5 euro za godzinę!” Byłam zaszokowana – magistrowie zarabiają mniej od sprzątaczek! 4 marca odbędą się wybory.

Ludzie powinni głosować na Władzę dla ludu!” - powiedział ktoś. Nie zgodził się, że przywileje rodem z komunizmu szkodzą ekonomii. Ale ludzie zagłosują pewnie na Forza Italia. Berlusconi wie, że nawet w ciężkich czasach wyborcy nie chcą wyrzeczeń, i obiecał że włoskie państwo zapłaci za implanty zębowe, które starczą na wieki.

Thursday, April 13, 2017

Monthly pay/Miesięczna pensja

V. knows a man who got a job at the factory. On the first working day he was told that the factory will shut down, and he will be entitled to a redundancy payment. He was under cassa integrazione for many years, and got retired – despite not working even one day. But times have changed. One of my friends was given her benefit “only” about seven years. 
www.jendavisphoto.com

She's positive that “cassa integrazione” is ok. The real problem are immigrants who take jobs from Italians. I would only stupidly smile when hearing this... I. lives in Bari with her family. “There is no life in my country!” - She said. I. who has computer science and economics master's degree works part-time as a cleaner. “I had to forget my beautiful diploma!”

But in one day I'll earn the monthly pay in my country!” - I. told me. Her husband is working hard six days a week. They live very modest life, and believe that the future of their children will be better. Knowing that some people take the hardest and lowest paying jobs, we won't take 7 (or 20) years of the benefit for granted. I'll tell it to my friend. Maybe.

V. zna człowieka, który dostał pracę w fabryce. Pierwszego dnia powiedziano mu, że zakład zostanie zamknięty, a on otrzyma zasiłek. Pozostawał w cassa integrazione przez tyle lat, że przeszedł na emeryturę nie przepracowawszy nawet jednego dnia. Ale czasy się zmieniły. Moja znajoma dostawała zasiłek “tylko” przez jakieś siedem lat.

Jest przekonana, że “cassa integrazione” jest w porządku. Prawdziwy problem to emigranci, którzy zabierają Włochom robotę. Słuchając tego, tylko głupio się uśmiechałam... I. mieszka w Bari z rodziną. “Nie ma życia w moim kraju!” - mówi. I. - magister ekonomii i informatyki – pracuje trochę jako sprzątaczka. “Zapomniałam mój piękny dyplom!”

Ale tu w jeden dzień zarabiam tyle, co u nas w ciągu miesiąca!” - powiedziała. Jej mąż ciężko pracuje sześć dni w tygodniu. Żyją bardzo skromnie. Wierzą, że przyszłość ich dzieci będzie lepsza. Wiedząc, że są ludzie, którzy wykonują najniżej płatne, najcięższe zajęcia, nie weźmiemy 7. (albo 20.) lat zasiłku za rzecz oczywistą. Powiem to mojej znajomej. Może.

Thursday, March 23, 2017

10 years ago/10 lat temu

Once a week or so I hear garbage trunk at midnight: the workers are picking the bottles from waste container. It reminds me about B. whom I met in England over 10 years ago. He lost his 5,60 £ per hour job, and struggled to find another one. He was eventually accepted for waste collector position. B. who quit law school in Poland felt humiliated. 
Zdjęcie: Agnieszka:)

Sometimes a tear rolls down my face but I won't give up!” - He told us. My Polish friends (people with bachelors or master's degree) had jobs below their qualifications. We felt a bit embarrassed about it. “It's only temporarily!” - We used to say, pretending that there's something better waiting for us in Poland. But in fact England was “better”.

I got chatting to that Pole on the street. Pretty and confident, she said that she used to be a model, and works as a manager now. I was really impressed. “Finally someone who is doing good!” - I said to K. who laughed. Apparently someone saw the “manager” working as a cleaner in the supermarket. Work is no disgrace, they say.

Mniej więcej raz w tygodniu słyszę śmieciarkę o północy: pracownicy wrzucają butelki z konteneru. Przypomina mi to B. którego poznałam w Anglii ponad 10 lat temu. Stracił pracę za 5,60 funta za godzinę; nie udawało mu się znaleźć innej. W końcu przyjęto go do rozwożenia śmieci. B. który przerwał studia prawnicze w Polsce czuł się upokorzony.

Czasem łza mi popłynie, ale się nie daję!” - mówił. Moi polscy znajomi (ludzie z licencjatem albo tytułem magistra) wykonywali zajęcia poniżej kwalifikacji. Trochę nas to krępowało. “To tymczasowe!” - mówiliśmy udając, że w Polsce czeka nas coś lepszego. Tymczasem to Anglia była “lepsza”. Zaczęłam rozmawiać z tą Polką na ulicy.

Ładna i pewna siebie, powiedziała że była modelką, obecnie zaś pracuje jako manager. Zrobiło to na mnie wrażenie. “Wreszcie ktoś, kto dobrze sobie radzi” - mówiłam do K. która zaczęła się śmiać. Wyglądało na to, że ktoś widział tę “manager” w supermarkecie, gdzie pracowała jako sprzątaczka. Praca nie hańbi, mówią.


Thursday, February 2, 2017

What they say/Co mówią

After being unemployed for almost 3 years, I got teacher's job: part-time only. I was earning about 500 zł (£ 100). I couldn't support myself, and lived with my parents. In June 2006 I packed my things and joined the 400,000 “feckless naturally, but seeking a better life” Poles who have headed to the UK since the expansion of the EU in 2004. England seemed like a paradise. 

As a care assistant I was earning about 8 times my Polish wage, and what's more I knew that I would easily find another job (even without experience). I left England, but Poles kept coming: today we are biggest non-UK born population (831,000 Polish-born residents in 2015). Our politicians are not that open to immigrants, especially non-Catholics.

A Polish MP suggested that that atheists, Orthodox believers or Muslims should have declare that they respect “Polish value” - or face deportation. She wasn't joking but one needs a sense of humour in my country. When Italians are asking if I'm missing Poland I say: „Sure I do!”. But I miss England where good life comes easier (never mind you're British or not).

Po prawie 3 latach bezrobocia dostałam pracę w szkole: zaledwie pół etatu. Zarabiałam ok. 500 zł. Nie mogłam się sama utrzymać i mieszkałam z rodzicami. W lipcu 2006 spakowałam manatki i dołączyłam do 400 tys. „nieporadnych, ale szukających lepszego życia” Polaków którzy wyjechali na Wyspy od momentu rozszerzenia UE w 2004 r. Anglia zdawała mi się rajem.

Jako opiekun osób starszych zarabiałam 8 razy tyle co w Polsce. Co więcej, wiedziałam że znalazłabym inne zajęcie (nawet bez doświadczenia). Wyjechałam z Anglii, ale napływ Polaków trwał: stanowimy największą mniejszość narodową (831,000 mieszkańców pochodzenia polskiego w 2015). Nasi polityce nie są tak otwarci na emigrantów, zwłaszcza nie-katolików.
Dodaj napis

Polska posłanka sugerowała że ateiści, prawosławni i muzułmanie powinni zdeklarować się w sprawie poszanowania polskich wartości, albo ryzykować deportację. Nie żartowała, ale w moim kraju trzeba mieć poczucie humoru. Kiedy Włosi pytają, czy tęsknię za Polską mówię: „Oczywiście!”. Ale brakuje mi Anglii, gdzie łatwiej o godziwe życie (czy jesteś Anglikiem, czy nie).

Sunday, November 27, 2016

The strategy of distraction/Odwracanie uwagi

Will Poland impose a total ban on abortion? The question: if miscarriages should lead to prison seems the most important in my country. I can't help but thinking that it's maintaining public attention away from the real problems. 0,6 million of Polish employees work on junk contracts. My equals had become immigrant generation. 
www.theguardian.com

2,1 millions Poles are living abroad. I might be not not very patriotic – I don't intend to return to my homeland any time soon - but I feel better reading that Polish students of British universities are coming back. A Cambridge graduated Marta Poślad chose to settle in Poland. So did Jakub Bochiński, the head of European Space Agency office in Warsaw.

It would not feel genuine to present myself as a Brit. I always felt Polish, and thought about Poland as my final destination,” he says. The majority of Poles living in the UK found their place there, but many students of at British universities can see their future in Poland. Maybe some of them will become politicians who are solving problems, and don't create a new ones.

Czy Polska wprowadzi całkowity zakaz aborcji? Kwestia czy poronienie należy karać więzieniem wydaje się najważniejsza w moim kraju. Nie mogę się oprzeć wrażeniu że to odwracanie uwagi publicznej od prawdziwych problemów. 0,6 mln Polaków pracuje na umowach śmieciowych. Moi rówieśnicy stali się pokoleniem emigrantów.

2,1 mln Polaków żyje za granicą. Może nie jestem wielkim patriotą – nie planuję powrotu do ojczyzny w najbliższym czasie – ale czuję się lepiej, czytając że polscy studenci angielskich uniwersytetów chcą wracać. Absolwentka Cambridge Marta Poślad wybrała życie w Polsce. Zrobił tak Jakub Bochiński, kierownik Europejskiej Agencji Kosmicznej w Warszawie.

Nie mógłbym przedstawiać się jako Brytyjczyk. Zawsze czułem się Polakiem, myślałem o Polsce jak o swojej destynacji” - mówi. Większość Polaków mieszkających na wyspach znalazła tam swoje miejsce, ale wielu studentów brytyjskich uniwersytetów widzi przyszłość w Polsce. Może niektórzy zostaną politykami którzy rozwiązują problemy, zamiast stwarzać nowe.

Wednesday, August 17, 2016

Puisque tu pars

We were going to Poland in the end of June. Our flight was late and my husband booked a room in a guest house located in Łomianki… 13 years ago I needed money to fund way through College of Nursing. I found care assistant job in a residential care home in Łomianki. I remember chatting with polite old lady. I was told to clean her room the very first day.

She asked me to do something extra and stupid like I am, I said: “I don't want to”. She wasn't nice any more. I didn't pass the “probation” lost my job and had to leave the College due the lack of money. I got part-time school job, after 2 years of frustrated, low-paid teacher life I left, like in the song Puisque tu pars.

Without drama, without tears
Shabby and pathetic weapons
Seeing as your home
Today is the horizon
In you escape, you have to know how to come back
But not too late (lyrictranslate.com)

I wanted to make a change, but I was scared. I booked a ticket to Poland as soon as I went to Somerset: I wanted to be back in July. I changed the reservation to August and give up on the flight eventually. I was back after one year and a half, but it was too late. Something has changed: I loved beautiful England. The price of it was loosing my country somehow.

Jechaliśmy do Polski w końcu czerwca. Mieliśmy późny lot, mąż zarezerwował pokój w domu gościnnym w Łomiankach… 13 lat temu potrzebowałam pieniędzy na studia pielęgniarskie. Znalazłam pracę opiekunki w domu starców w Łomiankach. Pamiętam, że gawędziłam z miłą staruszką. Pierwszego dnia miałam posprzątać jej pokój.

Dostałam pracę na pół etatu w szkole, po 2 latach życia nisko płatnego, sfrustrowanego nauczyciela odeszłam, jak w piosence Puisque tu pars.
Bez dramatów, bez łez
Biedna i złudna broń
Ponieważ jest ból, który płacze tylko w środku
Ponieważ
To horyzont jest dziś twoim domem
Na twoim wygnaniu, spróbuj nauczyć się wracać
Byle nie za późno (tekstowo.pl)

Chciałam zmiany, ale się jej bałam. Zabukowałam bilet do Polski, kiedy tylko znalazłam się w Somerset. Chciałam wracać w lipcu, później zmieniłam rezerwację na sierpień i ostatecznie zrezygnowałam z biletu. Wróciłam półtora roku potem, ale było za późno. Coś się zmieniło: uwielbiałam piękną Anglię. Ceną za to była niejaka utrata mojej ojczyzny.

Thursday, July 28, 2016

This month in Poland/Tego miesiąca w Polsce

My brother is concerned about healthy living, just like me. We were often talking about it this month in Poland. „All the chemical in the food that we're eating!” - He observed one Sunday morning. „I can't understand why people are not protesting?”. In the evening I saw that woman,walking next to her bike. „How are you?” - I asked. „Old misery!” - She said.

Her husband is having small pension, 800 zł (about 153£). Because family income makes less than 900 zł per month, the unemployed woman is receiving 200 zł (about 38£). „Don't wait for it!” - I told her adding that our neighbor who is in her age has found a job and is looking after an elderly man. But apparently it wasn't what she wanted to hear.

Don't think it's so easy!” - She insisted. „You only have power over people as you don't take everything from them. But when you've robbed a man of everything he's no longer in your power. He's free again” - Solzhenitsyn wrote. People keep what was left for them. For some changes you may even need to be desperate – you have to be left with nothing.

Mój brat stara się zdrowo żyć, ja tak samo. Często o tym rozmawialiśmy tego miesiąca w Polsce. „Cała ta chemia w żywności, którą jemy!” - powiedział pewnego niedzielnego poranka. „Nie rozumiem, czemu ludzie się nie buntują?”. Wieczorem spotkałam tę prowadzącą swój rower kobietę. „Co słychać?” - spytałam. „Stara bieda!” - odparła.

Jej mąż dostaje niską rentę, 800 zł. Ponieważ dochód rodziny nie przekracza 900 zł, bezrobotna kobieta otrzymuje 200 zł. „Nie czekaj na te pieniądze!” - powiedziałam, dodając że nasza sąsiadka, osoba w jej wieku, znalazła pracę i opiekuje się starszym panem. Widać nie to jednak chciała usłyszeć. „Nie myśl, że to takie łatwe!” - twierdziła.

Jesteście mocni tylko o tyle, o ile nie zabierzecie ludziom wszystkiego. Człowiek któremu zabraliście wszystko już wam nie podlega, jest znowu wolny” - napisał Sołżenicyn. To prawda – ludzie trzymają się tego, co im zostawiono. Do niektórych zmian trzeba desperacji – trzeba być pozostawionym na lodzie.

Wednesday, June 1, 2016

Stupid like Švejk/Głupia jak Szwejk

A good book have sort of power: it can change your life. My favourite book character is good soldier Švejk. I adore the suffering from rheumatism dealer in stolen dogs. We have a lot in common: I'd make stupid mistakes and tell real-life anecdotes in any occasions. Švejk is fond of being proven a certified idiot. Also I had a „proof” that I'm dumb.

I couldn't find a job after graduating. „Learning profession” at hairdresser saloon didn't work, back in 2004 I decided to take Hairdressing Stylist course. Job Centre provided free training for unemployed, for some reason the candidates were given an IQ test. I remember struggling with math questions. The results was worse that I expected.

I was told that I have a level of intelligence which is slightly lower than average. I threw the certificate in the bin which I regretted afterwards. I wasn't accepted onto Hairdressing course, but not because I wasn't smart enough. I did a training to master European Funds earlier and one could do only one free course per year. Silly me, I should have known that!

P.S. It says: „If it wouldn't be for the government, who would install the fence around the bus stop?”.

Dobra książka ma pewną moc, może zmienić życie. Mój ulubiony bohater to dobry wojak Szwejk. Kocham reumatycznego handlarza kradzionych psów. Mamy wiele wspólnego: robię głupstwa i opowiadam zabawne historie przy każdej okazji. Szwejk jest dumny z bycia urzędowo uznanego za idiotę. Też miałam „dowód” mojej głupoty.

Nie mogłam znaleźć pracy po studiach. „Przyuczanie się do zawodu” w salonie fryzjerskim nie wyszło, w 2004 roku postanowiłam zrobić kurs fryzjerski. Urząd Pracy oferował darmowe kursy dla bezrobotnych, z jakiegoś powodu kandydaci musieli zrobić test IQ. Pamiętam, że borykałam się z pytaniami z matematyki. Efekt był gorszy, niż myślałam.

Powiedziano mi, że iloraz inteligencji jest nieco niższy od przeciętnego. Wyrzuciłam certyfikat do kosza, czego potem żałowałam. Nie przyjęto mnie na kurs fryzjerski, nie dlatego jednak, że nie byłam dość bystra. Wcześniej zrobiłam kurs pisania wniosków unijnych, można było dostać się na jeden bezpłatny kurs rocznie. Głupia jestem, powinnam się domyślić!

Sunday, April 10, 2016

Taxi

Enrico Mattei, who headed up the largest oil firms, ENI. He used to say that political parties were like taxis: I take them, pay them, and they bring me where I want. Even after his death ENI went under a number of investigations as many deals were believed to incorporate a bribe to pay to politics. Tempa Rossa is an oil field located in Basilicata.
Źródło: internet

After the resignation of Federica Guidi (Economic Development Minister) the project is under uncertainty. She's accused of pressuring parliament to pass an amendment “necessary” and “indispensable” to exploiting oil and gas reserves. That would help her partner score millions of euros in contracts.

Tempa Rossa will create many jobs in the south”, said Prime Minister Renzi. When significant oil production began a decade ago in Basilicata, great expectations were raised, but not metEmigration is high among young people, environmental pollution affects tourism and agriculture. Unfortunately for the inhabitants of Basilicata the oilfield lies beneath farmland and forests.

Enrico Mattei zarządzał jedną z największych korporacji petrochemicznych, ENI. Mówił, że partie polityczne są jak taksówka – wynajmujesz, płacisz i zabiera cię, gdzie zechcesz. Również po jego śmierci przeciw ENI toczyły się dochodzenia – wiele kontraktów miało być „opłaconych” politykom. Tempa Rossa to pole naftowe w Bazilikacie.

Po rezygnacji Federyki Guidi (Ministerstwo Rozwoju Ekonomicznego) przyszłość projektu jest niepewna. Oskarżono ją o naciskanie na parlament w celu przyjęcia zapisu, tworzącego system pojedynczej autoryzacji dla pracy i infrastruktury „koniecznych” do wydobycia ropy. Zapis pomagał jej partnerowi zarobienie milionów Euro.

Tempa Rossa stworzy wiele miejsc pracy na południu” - rzekł minister Renzi. Kiedy dziesięć lat temu w Basilicacie zaczęto wydobywać znaczne ilości ropy, nadzieje,jakie z tym wiązano, upadły. Młodzi ludzie wyjeżdżają za pracą, zanieczyszczenie środowiska niszczy turystykę i rolnictwo. W Basilicacie pola naftowowe znajdują się pod lasami i ziemią uprawną, niestety.

Sunday, October 4, 2015

So sad/Bardzo smutne

P. lives in Florence for many years. She's very found of Northern Italy and doesn't like her native South. P. is talking about the “superiority” of the North: there is no Mafia and life is generally better. My husband disagrees with her. “Do you believe that things are getting worse here in the South?”


You should stay and do something for your land!” - He said. A. told me that her son just finished his exams on famous Bocconi University. Also her other boy graduated in Milan. Both of them have no intention to be back to Basilicata. “It's a bit sad!” - I told her. “My son got six job offers while he was still studying!” - She told me.

Here in the South the engineers are starving!” The extraction of oil haven't brought benefits to Basilicata which remains (along with Calabria) the poorest part of Italy. More than 11 percent unemployment is the main reason why the region looses 3,000 people a year. Young Lucans like P. are seeking opportunities in other parts of Italy. It is sad indeed.

P. mieszka we Florencji od wielu lat. Bardzo lubi północne Włochy, w przeciwieństwie do rodzinnego południa. P. mówi o “wyższości” północy: nie ma tam mafii i życie jest ogólnie lepsze. Mój mąż się z nią nie zgadza. “Uważasz, że na południu sprawy nie mają się dobrze? Zostań i zrób coś dla swojej ziemi!” - mówi.

A. wspomniała, że jej syn właśnie ukończył egzaminy na sławnym Uniwersytecie Bocconi. Również jej drugi potomek studiował w Mediolanie. Żaden z nich nie ma zamiaru wracać do Basilicaty. “To trochę smutne!” - powiedziałam. “Mój syn dostał sześć ofert pracy, gdy był jeszcze na uniwersytecie!” - odparła.

Na południu inżynierowie przymierają głodem!” Wydobycie ropy naftowej nie przyniosło Basilicacie korzyści, razem z Kalabrią pozostaje najbiedniejszą prowincją Włoch. Bezrobocie powyżej 11% jest głównym powodem, dla którego region traci 3000 osób rocznie. Młodzi Lukanie jak P. szukają możliwości w innych częściach kraju. To faktycznie smutne.